20150131_01
Sobota, 31 stycznia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 21.25 | Km teren: | 9.00 | Czas: | 03:28 | km/h: | 6.13 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | -1.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 670kcal | Podjazdy: | 347m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na koniec stycznia i na koniec ferii pierwsza w tym roku dłuższa przejażdżka w terenie. Wymyśliłem, że pojadę odwiedzić księżną Daisy. Dawno nie byłem tu rowerem. Ostatnio jeszcze w czasach przedinternetowych.
Zaczęło się od minus dwóch stopni, kończyło na +2. Fajnie się o tej porze roku jeździ po lesie. Zmrożone błocko super skrzypi pod oponami. Jeziorko zamarznięte. Nie sprawdzałem jak bardzo.
Co mnie poruszyło - tablica upamiętniająca Księżną podziurawiona śrutem z wiatrówki. Niby zwykły wandalizm, ale widać, że ktoś się szczególnie zawziął na jej wizerunek. Jakoś nie uchodzi.
Zaczęło się od minus dwóch stopni, kończyło na +2. Fajnie się o tej porze roku jeździ po lesie. Zmrożone błocko super skrzypi pod oponami. Jeziorko zamarznięte. Nie sprawdzałem jak bardzo.
Co mnie poruszyło - tablica upamiętniająca Księżną podziurawiona śrutem z wiatrówki. Niby zwykły wandalizm, ale widać, że ktoś się szczególnie zawziął na jej wizerunek. Jakoś nie uchodzi.





