20150419_01
Niedziela, 19 kwietnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, wycieczki
| Km: | 23.53 | Km teren: | 9.50 | Czas: | 02:04 | km/h: | 11.39 |
| Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 174174 ( 96%) | HRavg | 141( 77%) |
| Kalorie: | 1650kcal | Podjazdy: | 386m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś o nietypowej dla mnie porze. Ale co robić jak się tak kwiecień układa beznadziejnie. Wczoraj wstałem o piątej, wyglądam na dwór i ... sypie śnieg. Poszedłem spać. Dzisiaj wstaję rano. Wyglądam na dwór i... minus jeden. Odpuściłem. Ale potem w ciągu dnia widziałem tylu ludzi na rowerach, że porzuciłem rodzinę i pojechałem.
Właściwie to rodzina porzuciła mnie. Miałem bowiem jechać z Marysią. Marysia miała jechać dużym rowerem Hani (korzystając z nieobecności tejże). Ale wszystko rozbiło się o kask. Mama bowiem zarządziła "Kasi włóż". A Marysia zarządziła "Siara" i "To ja nie jadę". I pojechałem sam.
Dzisiaj ulubiony kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha - od Świdnickiej na przełęcz Szybką potem górkami na Podgórze. Błota nie stwierdzono.
Właściwie to rodzina porzuciła mnie. Miałem bowiem jechać z Marysią. Marysia miała jechać dużym rowerem Hani (korzystając z nieobecności tejże). Ale wszystko rozbiło się o kask. Mama bowiem zarządziła "Kasi włóż". A Marysia zarządziła "Siara" i "To ja nie jadę". I pojechałem sam.
Dzisiaj ulubiony kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha - od Świdnickiej na przełęcz Szybką potem górkami na Podgórze. Błota nie stwierdzono.





