20110922_01
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.63 |
| Pr. maks.: | 30.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 42m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poważne problemy z energią. Startując zauważyłem, że mi tylne czerwone przygasa. Trudno, trzeba jechać, choć siła światła nie jest zadowalająca. Po kilometrze przednia lampka też mocno przygasła. Przełączyłem na miganie i jakoś się dotoczyłem. Ale powiem szczerze nie czułem się bezpiecznie wśród gasnących akurat latarnii. A jakby tego było mało w połowie drogi skończyły się baterie w mp3. Fatum jakieś czy co. Tak czy siak dziś czeka mnie spotkanie z ładowarką.
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...





