20110923_01
Piątek, 23 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.86 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | km/h: | 13.25 |
| Pr. maks.: | 29.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 41m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś jeden z ciekawszych dni w roku - do pracy wyjeżdżam latem a wrócę jesienią. W wymiarze astronomicznym oczywiście.
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...





