20130713_01
Sobota, 13 lipca 2013 Kategoria Miasto, wycieczki
| Km: | 16.93 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:58 | km/h: | 17.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 441kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Durny telefon zrestartował się po jednym kilometrze, psując mi dużą część zabawy. Na szczęście jest licznik jeszcze i możliwość rysowania.
Tak czy siak, kto w sobotę rano wstaje, ten ma czas jeździć na rowerze. Takie tam kółko, żeby własny rekord tygodniowy wyśrubować.
Chyba zaczynam zakochiwać się w kończącym podjeździe do domu. Myślę o nim już kilometr wcześniej, zbieram siły, zapamiętuję dziury, które trzeba ominąć. Dziś poszło mi nadzwyczaj dobrze. Aż żal, że się track nie zapisał :-(
13 stopni przez większość trasy. To lubię.
Tak czy siak, kto w sobotę rano wstaje, ten ma czas jeździć na rowerze. Takie tam kółko, żeby własny rekord tygodniowy wyśrubować.
Chyba zaczynam zakochiwać się w kończącym podjeździe do domu. Myślę o nim już kilometr wcześniej, zbieram siły, zapamiętuję dziury, które trzeba ominąć. Dziś poszło mi nadzwyczaj dobrze. Aż żal, że się track nie zapisał :-(
13 stopni przez większość trasy. To lubię.





