Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2011
| Dystans całkowity: | 188.06 km (w terenie 14.50 km; 7.71%) |
| Czas w ruchu: | 17:12 |
| Średnia prędkość: | 10.93 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 42.90 km/h |
| Suma podjazdów: | 2204 m |
| Suma kalorii: | 3645 kcal |
| Liczba aktywności: | 34 |
| Średnio na aktywność: | 5.53 km i 0h 30m |
| Więcej statystyk | |
20110923_01
Piątek, 23 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.86 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | km/h: | 13.25 |
| Pr. maks.: | 29.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 41m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś jeden z ciekawszych dni w roku - do pracy wyjeżdżam latem a wrócę jesienią. W wymiarze astronomicznym oczywiście.
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...
20110922_02
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.78 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 15.93 |
| Pr. maks.: | 40.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 92kcal | Podjazdy: | 33m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót - miał być rekord życiowy, ale nie wyszło. Trochę źle się ułożyły światła, raz piesi zepchnęli mnie na kostkę i jechałem jak po muldach, raz przyblokował kolega rowerzysta. No trudno.
20110922_01
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.63 |
| Pr. maks.: | 30.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 42m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poważne problemy z energią. Startując zauważyłem, że mi tylne czerwone przygasa. Trudno, trzeba jechać, choć siła światła nie jest zadowalająca. Po kilometrze przednia lampka też mocno przygasła. Przełączyłem na miganie i jakoś się dotoczyłem. Ale powiem szczerze nie czułem się bezpiecznie wśród gasnących akurat latarnii. A jakby tego było mało w połowie drogi skończyły się baterie w mp3. Fatum jakieś czy co. Tak czy siak dziś czeka mnie spotkanie z ładowarką.
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...
20110921_02
Środa, 21 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.78 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:19 | km/h: | 15.09 |
| Pr. maks.: | 4.78 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 92kcal | Podjazdy: | 41m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Zapomniałem założyć licznik i zorientowałem się dopiero gdy już pędziłem z górki jak wicher. Szczęśliwie GPS nie zawiódł.
20110921_01
Środa, 21 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.87 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:25 | km/h: | 11.69 |
| Pr. maks.: | 24.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 33m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rano do pracy - ciemno ale temperatury wciąż znośne. Ciekawie jest, gdy przejeżdża się koło bazy wozaków na Batorego. Ciemno (miasto gasi lampy o 5:30), widać tylko ciche rozmowy i ogniki papierosów. Czekają na robotę...
20110918_03
Niedziela, 18 września 2011 Kategoria dzieci, wycieczki
| Km: | 12.17 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:53 | km/h: | 6.46 |
| Pr. maks.: | 24.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 235kcal | Podjazdy: | 190m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Hanią na budowę obwodnicy. Potem asfaltem do Kozic i tam skręt do lasu. Lasami do domu.
Tempo Haniowe, ale odległość, jak na nas, godna. Sporo rowerzystów - i tych ścigaczy na kolarkach, i tych leśnych twardzieli. Pozdrawiamy.
Tempo Haniowe, ale odległość, jak na nas, godna. Sporo rowerzystów - i tych ścigaczy na kolarkach, i tych leśnych twardzieli. Pozdrawiamy.
20110916_02
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.83 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 13.80 |
| Pr. maks.: | 40.50 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Bardzo niekorzystny układ świateł na skrzyżowaniach. Sporo czasu potraciłem na czerwonym.
20110916_01
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.86 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.68 |
| Pr. maks.: | 26.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 54m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bardzo zimny poranek - było max. kilka stopni. Z tego też tytułu pierwszy raz w tym roku założyłem swoją przyciasną czapeczkę pod kask. Uratowało to moje uszy i głowę od poważnego zmarznięcia.
A na starym liczniku rowerowym pokazuje po dzisiejszej jeździe dokładnie 800 kilometrów...
A na starym liczniku rowerowym pokazuje po dzisiejszej jeździe dokładnie 800 kilometrów...
20110914_02
Środa, 14 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 10.51 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 00:52 | km/h: | 12.13 |
| Pr. maks.: | 39.60 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 203kcal | Podjazdy: | 131m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczorajszy powrót z pracy dodał mi fantazji i dzisiaj poszedłem na całość. Zamiast najkrótszą trasą wróciłem przez Nowe Miasto i Rusinów. Dwa raz dłuższa trasa i spory kawałek w terenie.
Wymyślając sobie w głowie trasą martwiłem się o podjazdy - do Nowego Miasta i z Rusinowa do Kozic. I owszem - było ciężko. Ale najgorszy był przejazd niby asfaltówką z Kozic na Poniatów. Normalnie nie wiem jak moje semislicki to przeżyły. Pełno ostrych kamieni, resztek asfaltu, dziury i wyboje. Na tych oponach jeździć tędy to szaleństwo.
Aha! I jak panisko przejechałem sobie przez wałbrzyski rynek, który tym się na korzyść różni od wrocławskiego, że zakaz ruchu nie obowiązuje tu rowerów...
Wymyślając sobie w głowie trasą martwiłem się o podjazdy - do Nowego Miasta i z Rusinowa do Kozic. I owszem - było ciężko. Ale najgorszy był przejazd niby asfaltówką z Kozic na Poniatów. Normalnie nie wiem jak moje semislicki to przeżyły. Pełno ostrych kamieni, resztek asfaltu, dziury i wyboje. Na tych oponach jeździć tędy to szaleństwo.
Aha! I jak panisko przejechałem sobie przez wałbrzyski rynek, który tym się na korzyść różni od wrocławskiego, że zakaz ruchu nie obowiązuje tu rowerów...
20110914_01
Środa, 14 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | km/h: | 12.10 |
| Pr. maks.: | 28.60 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 51m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy znów wyjechałem kilka minut później i musiałem walczyć z samochodami. Poza tym rano jest już zupełnie ciemno i trzeba jechać wolniej - szczególnie na tej dziurawej jak sito części Burczykowskich, która prowadzi przez las.





