Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2013
| Dystans całkowity: | 409.56 km (w terenie 52.30 km; 12.77%) |
| Czas w ruchu: | 30:39 |
| Średnia prędkość: | 13.36 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.17 km/h |
| Suma podjazdów: | 7805 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 172 (95 %) |
| Maks. tętno średnie: | 141 (77 %) |
| Suma kalorii: | 16743 kcal |
| Liczba aktywności: | 32 |
| Średnio na aktywność: | 12.80 km i 0h 57m |
| Więcej statystyk | |
20130903_01
Wtorek, 3 września 2013 Kategoria Praca
| Km: | 6.70 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:29 | km/h: | 13.86 |
| Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 408kcal | Podjazdy: | 109m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. W deszczu...
Test przeciwdeszczowych wynalazków - spodni, wiatrówki, bagażnika zastępującego błotnik. Test dodam zdany. Wiatrówka przemokła tylko tam, gdzie przylegała do ciała (głównie ramiona). Kaptur przy tym spisał się doskonale. Spodnie przemokły - ale w nich chodzi głównie o to, żeby szybko schły. I po pracy były suche. A bagażnik jak najbardziej może zastąpić błotnik - plecy bez kropli błota...
Tempo oczywiście powolne, jak to w deszczu. Nie można przecież chlapać na ludzi kałużami ;-)
Test przeciwdeszczowych wynalazków - spodni, wiatrówki, bagażnika zastępującego błotnik. Test dodam zdany. Wiatrówka przemokła tylko tam, gdzie przylegała do ciała (głównie ramiona). Kaptur przy tym spisał się doskonale. Spodnie przemokły - ale w nich chodzi głównie o to, żeby szybko schły. I po pracy były suche. A bagażnik jak najbardziej może zastąpić błotnik - plecy bez kropli błota...
Tempo oczywiście powolne, jak to w deszczu. Nie można przecież chlapać na ludzi kałużami ;-)
20130901_01
Niedziela, 1 września 2013 Kategoria wycieczki, Zakupy
| Km: | 42.68 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:35 | km/h: | 16.52 |
| Pr. maks.: | 53.17 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 162162 ( 89%) | HRavg | 126( 69%) |
| Kalorie: | 769kcal | Podjazdy: | 943m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Niedzielna pętla przez Zagórze Śląskie. Pochmurno - ale deszcz padał w nocy. Podczas jazdy więc nie zmokłem.
Okolice zapory mniej wyludnione niż się spodziewałem - okazuje się, że od rowerzystów wcześniej wstają wędkarze.

Zapora w Zagórzu Śląskim by jogypai, on Flickr
Okolice zapory mniej wyludnione niż się spodziewałem - okazuje się, że od rowerzystów wcześniej wstają wędkarze.

Zapora w Zagórzu Śląskim by jogypai, on Flickr





