Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2015
| Dystans całkowity: | 592.63 km (w terenie 142.50 km; 24.05%) |
| Czas w ruchu: | 45:12 |
| Średnia prędkość: | 13.11 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.82 km/h |
| Suma podjazdów: | 10383 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 142 (78 %) |
| Suma kalorii: | 28974 kcal |
| Liczba aktywności: | 25 |
| Średnio na aktywność: | 23.71 km i 1h 48m |
| Więcej statystyk | |
20150711_01
Sobota, 11 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 47.68 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 03:41 | km/h: | 12.94 |
| Pr. maks.: | 47.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 130( 71%) |
| Kalorie: | 2571kcal | Podjazdy: | 936m | Sprzęt: Marysia | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mówię Wam zakochałem się. Góry Suche. Niby blisko a rowerem jakoś najdalej dojeżdżałem do Andrzejówki. A dzisiaj spróbowałem trochę dalej. I nie żałuję. Podobało mi się - to chyba widać po liczbie załączonych fotek. Potem zjechałem ze szlaku i zamiast dotrzeć do Głuszycy wyjechałem w Sokołowsku :-D. Jednego żałuję, że nie spróbowałem wjechania na Waligórę. Rowerem Marysi bez amorka jednak się trochę bałem.
Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

20150710_02
Piątek, 10 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 4.75 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:16 | km/h: | 17.81 |
| Pr. maks.: | 30.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 125kcal | Podjazdy: | 52m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Znów przez nowe śluzy na Armii Krajowej
20150710_01
Piątek, 10 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 5.11 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:20 | km/h: | 15.33 |
| Pr. maks.: | 34.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 134kcal | Podjazdy: | 62m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy
20150709_03
Czwartek, 9 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Miasto
| Km: | 6.77 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:30 | km/h: | 13.54 |
| Pr. maks.: | 31.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 179kcal | Podjazdy: | 90m | Sprzęt: Marysia | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Test nowego roweru Marysi. Rower nowy nie jest, ale jeździ niczego sobie. Kupiony w komisie garażowym w Pieszycach za 180 złotych. Koła 26 cali. Sztywny widelec. Z tyłu Acera. Z przodu Altus. Jak dla Marysi może być.
20150709_02
Czwartek, 9 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 5.03 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:17 | km/h: | 17.75 |
| Pr. maks.: | 30.60 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 132kcal | Podjazdy: | 33m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Wrocławską. Nagrywałem trzy nowe, pierwsze w Wałbrzychu, śluzy rowerowe. Normalnie szok. Śluzy w Wałbrzychu...
20150709_01
Czwartek, 9 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 8.25 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:31 | km/h: | 15.97 |
| Pr. maks.: | 34.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 217kcal | Podjazdy: | 95m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. Tak, wiem, że naokoło. Testy mojego ostrego koła.
20150707_03
Wtorek, 7 lipca 2015 Kategoria kilometrów 10 do 20, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, Miasto
| Km: | 13.36 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 00:46 | km/h: | 17.43 |
| Pr. maks.: | 49.80 | Temperatura: | 30.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 351kcal | Podjazdy: | 164m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Popołudniowa przejażdżka na Rusinów. Żonka pukała się w głowę jak wyjeżdżałem. Że w taki gorąc mi się jeszcze chce. W sumie jakąś rację miała. 31 stopni było. Ale w lesie tylko 29 :-)
20150707_02
Wtorek, 7 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 5.36 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 17.87 |
| Pr. maks.: | 33.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 141kcal | Podjazdy: | 46m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Po drodze postój w II LO i w 13 gimnazjum gdzie sprawdzałem, czy córa dostała się do wymarzonej szkoły. Dostała się :-)
20150707_01
Wtorek, 7 lipca 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 6.26 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:25 | km/h: | 15.02 |
| Pr. maks.: | 32.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 164kcal | Podjazdy: | 72m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. Bez przygód
20150705_01
Niedziela, 5 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 34.19 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 03:02 | km/h: | 11.27 |
| Pr. maks.: | 38.40 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 161161 ( 88%) | HRavg | 126( 69%) |
| Kalorie: | 2009kcal | Podjazdy: | 728m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zaczynałem przy osiemnastu stopniach. Wracałem przy 30...
Na Chełmcu jacyś traperzy spali w śpiworach - chyba ich rozbudziłem ...
Z Chełmca przez krzaki do Lubomina. Cud, że żadnego kleszcza nie złapałem...
PS. Endo mówi, że właśnie zaliczyłem najlepszy tydzień w tym roku.
W prawo? W lewo? Prosto w drzewo?

Hard Way

Na Chełmcu jacyś traperzy spali w śpiworach - chyba ich rozbudziłem ...
Z Chełmca przez krzaki do Lubomina. Cud, że żadnego kleszcza nie złapałem...
PS. Endo mówi, że właśnie zaliczyłem najlepszy tydzień w tym roku.
W prawo? W lewo? Prosto w drzewo?

Hard Way






