Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2015
| Dystans całkowity: | 530.79 km (w terenie 107.00 km; 20.16%) |
| Czas w ruchu: | 40:31 |
| Średnia prędkość: | 13.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.51 km/h |
| Suma podjazdów: | 8438 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (109 %) |
| Maks. tętno średnie: | 143 (79 %) |
| Suma kalorii: | 22408 kcal |
| Liczba aktywności: | 28 |
| Średnio na aktywność: | 18.96 km i 1h 26m |
| Więcej statystyk | |
20150824_02
Poniedziałek, 24 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 5.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:14 | km/h: | 21.43 |
| Pr. maks.: | 44.75 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 131kcal | Podjazdy: | 47m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z pracy
20150824_01
Poniedziałek, 24 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, Praca
| Km: | 6.37 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:25 | km/h: | 15.29 |
| Pr. maks.: | 35.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 167kcal | Podjazdy: | 150m | Sprzęt: Ukraina Chic | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy rodacy. Poniedziałek wita Was.
I do tego za ciepło się ubrałem...
I do tego za ciepło się ubrałem...
20150823_01
Niedziela, 23 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 28.75 | Km teren: | 12.00 | Czas: | 03:45 | km/h: | 7.67 |
| Pr. maks.: | 34.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 822kcal | Podjazdy: | 906m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kapeć. Po prostu kapeć. I to w najgorszym miejscu - na Chełmcu. Tak więc dzisiaj trasa rowerowo - piesza. Bo z Chełmca do domu per pedes :-/
To był trzeci Chełmiec w tym roku.
To był trzeci Chełmiec w tym roku.
20150821_02
Piątek, 21 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 4.67 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:14 | km/h: | 20.01 |
| Pr. maks.: | 33.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 122kcal | Podjazdy: | 22m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Ładny czas ale ani chwili nie stałem na światłach. Zielona fala dla rowerów dzisiaj obowiązywała w Wałbrzychu.
20150821_01
Piątek, 21 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, Praca
| Km: | 5.85 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:26 | km/h: | 13.50 |
| Pr. maks.: | 35.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 154kcal | Podjazdy: | 131m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy
20150820_02
Czwartek, 20 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
| Km: | 7.57 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:27 | km/h: | 16.82 |
| Pr. maks.: | 33.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 199kcal | Podjazdy: | 87m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z pracy. Przez Nowe Miasto
20150820_01
Czwartek, 20 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, Praca
| Km: | 5.98 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:26 | km/h: | 13.80 |
| Pr. maks.: | 33.40 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 158kcal | Podjazdy: | 140m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy ulicą Batorego i przez Rynek. 6 stopni. Jesień idzie
20150817_01
Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 26.21 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 02:08 | km/h: | 12.29 |
| Pr. maks.: | 48.30 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 198198 (109%) | HRavg | 143( 79%) |
| Kalorie: | 1736kcal | Podjazdy: | 532m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni dzień długiego weekendu. Już w domu. Ale pojechać gdzieś jeszcze trzeba.
Jakiś czas temu nie udało mi się wjechać od strony Zagórza Śląskiego na Klasztorzysko. Górę taką. Pisałem, że jeszcze spróbuję kiedyś. I dzisiaj nadszedł dobry moment. Spróbowałem od strony Wałbrzycha. Z sukcesem :-)
Jakiś czas temu nie udało mi się wjechać od strony Zagórza Śląskiego na Klasztorzysko. Górę taką. Pisałem, że jeszcze spróbuję kiedyś. I dzisiaj nadszedł dobry moment. Spróbowałem od strony Wałbrzycha. Z sukcesem :-)
20150816_01
Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.09 | Km teren: | 28.00 | Czas: | 03:51 | km/h: | 10.41 |
| Pr. maks.: | 40.90 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1072kcal | Podjazdy: | 798m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od kilku dni narzekałem na brak wertepów - więc dziś wybrałem błądzenie po polach, zagajnikach, bagniskach.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
20150815_01
Sobota, 15 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.02 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 13.72 |
| Pr. maks.: | 43.70 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 177177 ( 97%) | HRavg | 124( 68%) |
| Kalorie: | 1871kcal | Podjazdy: | 550m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jak święto, to trzeba odwiedzić jakieś Sanktuarium. Padło na Marię Śnieżną. Bo wysoko, bo ostatnio zdechła mi komórka. Bo chciałem zrobić zdjęcie tej fortecy niedostępnej i strzeżonej.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.





