Odjazdblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jogypai.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

kilometrów 50 do 60

Dystans całkowity:1004.13 km (w terenie 152.00 km; 15.14%)
Czas w ruchu:67:00
Średnia prędkość:14.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:14984 m
Maks. tętno maksymalne:187 (103 %)
Maks. tętno średnie:143 (79 %)
Suma kalorii:33780 kcal
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:52.85 km i 3h 31m
Więcej statystyk

20150717_01

Piątek, 17 lipca 2015 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 3000-4000 k, kilometrów 50 do 60
Km: 53.20 Km teren: 15.50 Czas: 04:35 km/h: 11.61
Pr. maks.: 48.30 Temperatura: °C HRmax: 179179 ( 98%) HRavg 140( 77%)
Kalorie: 3606kcal Podjazdy: 1338m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Koniec pierwszego tygodnia urlopu świętować miałem na Wielkiej Sowie. Nawet ruszyłem w tamtym kierunku, ale już w okolicy Rusinowa zmieniłem plany.

Czerwonym dookoła Wałbrzycha wjechałem na przełęcz Szybką. Potem w stronę Przełęczy Koziej prowadzi fajna ścieżka. Na której dzisiaj złapałem zająca. Tak. Znów gleba. Znaki szczególna - zdarta skóra na podbródku. Jakbym dostał od kogoś. Muszę coś z tym zrobić, bo Edyta potnie mi opony...

Za to w okolicy Wołowca (przez który szlak rowerowy nie prowadzi) rzuciłem rower w krzaki i wspiąłem się na tę górkę. Dziś więc wypad tak naprawdę mieszany, rowerowo-pieszy. Dalej przełęcz pod Borową, zjazd do Doliny Rybnej, Rybnica Leśna, Unisław Śląski. I tutaj wyklarował się nowy cel wyjazdu - Lesista Wielka. Rowerem tutaj jeszcze nie dojechałem.

Podjazd z Unisławia jest dość nużący, ale technicznie łatwy. Żadnej gleby nie zaliczyłem. Na szczycie byłem już mocno głodny, a podczas wywrotki zgubiłem banana ratunkowego. Siedzę więc taki głodny a tu z krzaków wychodzi Leśny Dziadek. Dzień dobry! Dzień dobry! A dokąd to? A skąd to? Niech pan chwilę zaczeka.

Okazało się, że nie poszedł wcale po miecz. Miał w krzakach ukryty pojazd. Stuletni chyba samochód marki chybavolvo. W pojeździe tym bagażnik a w bagażniku skrzynkę z bananami! I dwa banany bezinteresownie mi podarował. Gdyby nie skórki pomyślałbym, że może dostałem udaru. A słońce mocno już dawało.

Życząc miłego dnia skierowałem się w stronę Dzikowca. Ale na szczyt już nie dotarłem. Trafiłem do Boguszowa, stamtąd opłotkami do domu.

Pierwszy raz z nowym amortyzatorem było zajefajnie. Ale te nowe hamulce, co mi przy okazji zamontował pierońsko ostro hamują. Stąd zresztą ta wywrotka, kiedy rower stanął mi dęba...

Pozdrowienia dla Leśnego Dziadka z Lesistej.


Krzyż pod Wołowcem. Najlepszy punkt widokowy na Wałbrzych jak sądzę (bo z zarośniętego Wołowca nic nie widać).


Jak widać - przełęcz pod Borową.


Mistrz z cienia...


Zapomniany kościół w Unisławiu Śląskim


Lesista Wielka i karawan Leśnego Dziadka

20150518_01

Poniedziałek, 18 maja 2015 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
Km: 51.74 Km teren: 26.50 Czas: 05:02 km/h: 10.28
Pr. maks.: 45.55 Temperatura: 19.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1385kcal Podjazdy: 1049m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Jak obiecałem, że będą góry w tym roku, to będą. To są. Dzisiaj w planach był Trójgarb. Rowerem jeszcze tam nie byłem. Pogoda idealna - między 15 a 22 stopnie. Zależy czy jechałem w słońcu czy w cieniu. Okoliczności przyrody widać na zdjęciach. Nie ukrywam, że liczyłem na 1000 metrów przewyższenia. I udało się.Hidden village
Skład drewna pod zamkiem Cisy
Rower, 18 maja 2015
Rower, 18 maja 2015

20140911_01

Czwartek, 11 września 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 56.11 Km teren: 5.00 Czas: 03:32 km/h: 15.88
Pr. maks.: 44.30 Temperatura: 11.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1465kcal Podjazdy: 841m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Pętla na wschód od Wałbrzycha.
Miała być Andrzejówka - ale w Jedlinie najpierw skusił mnie las, a potem w tym lesie zmyliłem drogę. W rezultacie wróciłem po malej pętli do wjazdu do Jedliny. I wtedy skręciłem na Niedźwiedzice. Potem już poszło.
Pogoda dziwna. Temperatura od 10 do 12. Pochmurno ale nawet kropla na mnie nie spadła. A co najmniej kilka razy wjeżdżałem na asfalt ewidentnie świeżo zmoczony. Trzeba mieć trochę szczęścia.
Pierwszy raz usłyszałem peptalka - akurat podjeżdżałem ze Świebodzic do Książa. Zawsze się z tego podśmiewałem, ale teraz przyznaję - nawet dopinguje.

20140818_01

Poniedziałek, 18 sierpnia 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, kilometrów 50 do 60, 3000-4000 k
Km: 51.90 Km teren: 21.00 Czas: 04:14 km/h: 12.26
Pr. maks.: 44.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 3314kcal Podjazdy: 1179m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś trasa górska znów - choć przy zupełnie innej pogodzie niż wczoraj.
Wymyśliłem sobie, że wjadę na Czarną Górę - co też uczyniłem. No prawie. Szlak rowerowy prowadzi nie na sam szczyt ale do górnej stacji wyciągu na Czarna Górę. Nie miałem gdzie zostawić roweru, żeby dojść na wierzchołek. No ale jeśli nawet - Czarna Góra ma 1205 m n.p.m. - minus 25 = 1180. Nowy rekord. Sorry Velka Destna...
Trasa na Czarną Górę z Bystrzycy - do Przełęczy dość łatwa. Zresztą można poszukać w necie co ludzie piszą o wjeździe na Przełęcz Puchaczówka. Potem gorzej - trochę zrytego asfaltu, trochę betonowych płyt, trochę kamieni. A sama końcówka głazy, korzenie i jagody. Generalnie bez schodzenia się nie da. Dużo trudniej niż wczoraj.
Z czarnej Góry przez Żmijowiec - wędrowałem już tędy pieszo więc znałem drogę - trasa łatwa. Podjazd do Schroniska na Śnieżniku - stromy ale krótki.
Zjazd do Międzygórza szlakiem ER-2. W większości fajna szutrówka. Czasami kamienie. Łatwo. O! I do tego 1218 m n.p.m. kolejny rekord? Sorry Czarna Góro.
Wyjazd generalnie udany - w górach 14 stopni i trochę wiało ale poza tym pogoda idealna. Dobrze, że wracamy do domu - jeszcze kilka dni i zostałby mi tylko Śnieżka Uphill ;-)

Początek podjazdu
Na Puchaczówkę

Widok na Czarną Górę
Na Puchaczówkę

Kościółek pod przełęczą
Na Puchaczówkę

Już prawie przełęcz Puchaczówka
Na Puchaczówkę

Betonowe płyty w drodze na Czarną Górę
Na Czarną Górę

Wieża teletransmisyjna
Czarna Góra

Panorama
Czarna Góra

Górna stacja kolejki na Czarną Górę. Widoczek z motywem szlaku
Czarna Góra

Widoczek bez motywu szlaku
Czarna Góra

Przełęcz Pod Jaworową Kopą
Przełęcz Pod Jaworową Kopą

Szutry w drodze do Przełęczy Śnieżnickiej
Żmijowiec

Schronisko na Śnieżniku
Schronisko na Śnieżniku

ER-2 z Przełęczy Śnieżnickiej do Międzygórza
ER-2 z Przełęczy Śnieżnickiej do Międzygórza

Wjazd do Międzygórza
Wjazd do Międzygórza

20140726_01

Sobota, 26 lipca 2014 Kategoria kilometrów 50 do 60, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
Km: 52.87 Km teren: 0.00 Czas: 02:49 km/h: 18.77
Pr. maks.: 53.80 Temperatura: 16.0°C HRmax: 165165 ( 91%) HRavg 138( 76%)
Kalorie: 699kcal Podjazdy: 630m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiejsza wyprawa po bułki nietypowa, bo głownie ruchliwymi asfaltami. Na drodze do Czarnego Boru zaprzyjaźniłem się nawet z ciężarówkami jeżdżącymi do kamieniołomu melafiru. Myślałem, że rano nie będzie ruchu i to był błąd.
Najciekawszy odcinek był między Grzędami (już za kamieniołomem) a Mieroszowem. Nowy asfalt i ładne widoki. Między innymi dlatego skusiłem się na ten Mieroszów - pierwotnie miałem za Czarnym Borem skręcać w stronę Boguszowa.

Rozpierducha przy Tesco. Zamknięta droga rowerowa z powodu budowy wyjazdu z nowej Stonki
Ścieżka rowerowa przy Tesco

Czarny Bór. Szlak czerwony
Czarny Bór

Mgły a Czarnym Borem
Mgły pod Czarnym Borem

Kolumna maryjna w Kochanowie. Na żywo robi wrażenie, na zdjęciu tego nie widać
Kochanów

Wylot z Kochanowa na Mieroszów - bogactwo opcji...
Kochanów

20140706_01

Niedziela, 6 lipca 2014 Kategoria kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, 500-1000 k, wycieczki
Km: 50.23 Km teren: 0.00 Czas: 02:43 km/h: 18.49
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 172172 ( 95%) HRavg 135( 74%)
Kalorie: 913kcal Podjazdy: 949m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Pięknymi czeskimi asfaltami dziś się rozbijałem. Chociaż i po polskiej stronie - od przełęczy za Porębą do Mostowic asfalt też idealny.
Gdyby nie czas - musiałem być po ósmej z powrotem - pętla była by większa bo jechało się idealnie. Temperatura rano w dolinie Orlicy 12 stopni. Pod koniec, już w Długopolu około 20. Warunki do jazdy super.
Na całej trasie minęły mnie dwa samochody raptem. Góry Bystrzyckie i Orlickie po raz kolejny się sprawdzają.

Panorama z Przełęczy nad Porębą
Przełęcz nad Porębą

Widok z szosy w Czechach (Orlické Záhoří do Bartošovice v Orlických horách) na Góry Bystrzyckie
Widok na Góry Bystrzyckie

Widok z szosy w Czechach (Orlické Záhoří do Bartošovice v Orlických horách) na Góry Bystrzyckie
Widok na Góry Bystrzyckie

Kościół w Neratov'ie znany ze szklanego dachu
Kościół w Neratov'ie

Bartosovice w Orlickych Horach. Nepomuk na przejściu granicznym z Niemojowem.
Nepomuk Bartosovice

20140608_02

Niedziela, 8 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 50 do 60, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 53.70 Km teren: 9.00 Czas: 02:55 km/h: 18.41
Pr. maks.: 38.60 Temperatura: 36.0°C HRmax: 165165 ( 91%) HRavg 143( 79%)
Kalorie: 1055kcal Podjazdy: 545m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Z Dzierżoniowa do Bielawy - poznawałem tamtejsze ścieżki rowerowe.
W Bielawie wizyta u mamy.
W drodze powrotnej chciałem poznać odcinek Eurovelo z Bielawy do Pieszyc. Trzy razy się gubiłem i trzy razy wracałem na szlak. Po czwartym razie machnąłem ręką i pojechałem przed siebie. Tak trafiłem z powrotem do Dzierżoniowa.
Potem już tylko szosami, śpiesząc się, żeby być w domu przed obiecaną 13.
Udało się.

PS. Temperatura w czasie jazdy dochodziła do 40 stopni (w cieniu 32). Uffff

Autostrada rowerowa z Dzierżoniowa do Pieszyc

20140422_01

Wtorek, 22 kwietnia 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60
Km: 58.58 Km teren: 12.00 Czas: 04:33 km/h: 12.87
Pr. maks.: 46.30 Temperatura: 13.0°C HRmax: 164164 ( 90%) HRavg 136( 75%)
Kalorie: 1489kcal Podjazdy: 1289m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
No i jak się odgrażałem, tak i zrobiłem. Wjechałem na tę Wielką Sowę. nawet poszło. Bez zsiadania - od Przełęczy Walimskiej to 45 minut szlakiem - najpierw zielonym a na sam szczyt czerwonym.

Dużo gorze zjeżdża się potem do Koziego Siodła. Wyboje za duże jak na mój amatorski sprzęt. No i uszkodziłem koło. Jechałem przez cały Walim, Olszyniec i Wałbrzych z ocierającą o ramę oponą, bez hamulców. Ledwo dotoczyłem się do sklepu rowerowego na Listopada. Przy okazji zostawiłem rower do przeglądu a spod sklepu zabrała mnie Edyta samochodem.

Do tego, jak tylko walnęło mi koło to z nieba zaczęło lać. Jechałem w strugach deszczu.

Zmęczony. Ale ponoć takie wyjazdy wspomina się potem najlepiej.
Endo

Droga na Sowę
2014042201 Wielka Sowa

Taki tam sobie widoczek z drogi
2014042201 Wielka Sowa

Wyrwikółka na Sowie
2014042201 Wielka Sowa

Sowa Main Station
2014042201 Wielka Sowa

Tutejszy sierściuch
2014042201 Wielka Sowa

Przełęcz Kozie Siodło. Za chwilę stracę tylne koło na zjeździe
2014042201 Wielka Sowa

20140419_01

Sobota, 19 kwietnia 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki, podjazdy 1000 do 1500 metrów
Km: 58.98 Km teren: 1.00 Czas: 03:53 km/h: 15.19
Pr. maks.: 43.10 Temperatura: 7.0°C HRmax: 162162 ( 89%) HRavg 137( 75%)
Kalorie: 1298kcal Podjazdy: 1035m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Od dawna spoglądałem w stronę Przełęczy Walimskiej. W końcu udało się tam wybrać. Podjazd przez Michałkową i Glinno. Urocze miejscowości. W Glinnie spotkałem jedną z najładniejszych kapliczek - zdjęcie załączam.
Pierwszego rowerzystę spotkałem na zjeździe z Walimskiej. Potem jeszcze trzech w Walimiu - ale ci mieli akurat pauzę.
Pogoda bezsłoneczna - cały czas 6 stopni - na przełęczy 5. Potem od Walimia od 7 do 9.
Zabrakło niewiele do 6 km, ale i tak jest tegoroczny rekord. I w podjazdach pierwszy raz w tym roku przekroczyłem kilometr.
Następnym razem wjadę na Wielką Sowę. Amen.
Endo

Kościół w Michałkowej
2014041901 Przełęcz Walimska

Spóźniłem się na autobus?
2014041902 Przełęcz Walimska

Kapliczka w Glinnie
2014041903 Przełęcz Walimska

Przełęcz Walimska
2014041904 Przełęcz Walimska

Droga od Przełęczy Walimskiej w kierunku Dzierżoniowa
2014041906 Przełęcz Walimska

kategorie bloga

Moje rowery

Taki niebieski, góral ponoć 23044 km
Sprzęt "Pod Gadającym Kotem" 30 km
Niebieski Decathlon Hani 102 km
Ukraina Chic 150 km
Marysia 156 km

szukaj

archiwum