Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 50 do 60
| Dystans całkowity: | 1004.13 km (w terenie 152.00 km; 15.14%) |
| Czas w ruchu: | 67:00 |
| Średnia prędkość: | 14.99 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 14984 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 187 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 143 (79 %) |
| Suma kalorii: | 33780 kcal |
| Liczba aktywności: | 19 |
| Średnio na aktywność: | 52.85 km i 3h 31m |
| Więcej statystyk | |
20160822_01
Poniedziałek, 22 sierpnia 2016 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 50.12 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 03:03 | km/h: | 16.43 |
| Pr. maks.: | 44.61 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 160160 ( 88%) | HRavg | 116( 64%) |
| Kalorie: | 1389kcal | Podjazdy: | 534m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W tym ostatnim dniu urlopowym miało być daleko i wysoko. Co najmniej Andrzejówka. Ale po dniu przerwy nogi nie chciały jechać. Więc tylko Rybnica Leśna...
20160812_01
Piątek, 12 sierpnia 2016 Kategoria wycieczki, kilometrów 50 do 60, 1000-2000 k, podjazdy 100 do 500 metrów
| Km: | 50.36 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:37 | km/h: | 19.25 |
| Pr. maks.: | 49.04 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 187187 (103%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 1449kcal | Podjazdy: | 421m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miał być Chełmiec. Ale jak wsiadłem na siodełko, okazało się, że nie mam siły na górki. Wybrałem więc opcję asfaltową.
20160723_01
Sobota, 23 lipca 2016 Kategoria wycieczki, podjazdy 500 do 1000 metrów, kilometrów 50 do 60, 1000-2000 k
| Km: | 50.26 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 03:21 | km/h: | 15.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 170170 ( 93%) | HRavg | 117( 64%) |
| Kalorie: | 1951kcal | Podjazdy: | 596m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa łączona z dwóch kawałków...
Szczególnie udał mi się kawałek przez las - w lewo od podjazdu na Modliszów. Zjazd w Burkatowie. Fajne tereny i było sporo ścieżek, których nie spróbowałem. Jeszcze.
Nie ma foto, bo oprócz Polara zgasła i kamerka. Jakiś słabo naładowany prądem wyjechałem dzisiaj...
Szczególnie udał mi się kawałek przez las - w lewo od podjazdu na Modliszów. Zjazd w Burkatowie. Fajne tereny i było sporo ścieżek, których nie spróbowałem. Jeszcze.
Nie ma foto, bo oprócz Polara zgasła i kamerka. Jakiś słabo naładowany prądem wyjechałem dzisiaj...
20160609_01
Czwartek, 9 czerwca 2016 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, Praca, wycieczki
| Km: | 52.62 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:58 | km/h: | 17.74 |
| Pr. maks.: | 58.80 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 174174 ( 96%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 1997kcal | Podjazdy: | 590m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przejazd do Kudowy na szkolenie. Głównie szosa, ale było i odrobinę przez las w Czechach. Bardzo przyjemna jada w lekkim tempie. Niechcący rozbiłem to na dwa odcinki w maszynce do liczenia - i tylko Endomondo pozwoliło połączyć dwie trasy w jedną. Ma ten serwis swoje przewagi...
20160329_01
Wtorek, 29 marca 2016 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, Praca, wycieczki
| Km: | 51.88 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 03:29 | km/h: | 14.89 |
| Pr. maks.: | 49.86 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1368kcal | Podjazdy: | 482m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Deszcz po drodze straszył mnie dwa razy. Najpierw lekko. A potem pod samym domem konkretnie. Wróciłem przemoczony
20150913_01
Niedziela, 13 września 2015 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
| Km: | 55.59 | Km teren: | 14.00 | Czas: | 03:45 | km/h: | 14.82 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1459kcal | Podjazdy: | 1262m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do Międzygórza po ciemku. Potem bladym świtem zameldowałem się na Przełęczy Śnieżnickiej. Miałem myśl, żeby zdobyć Śnieżnik - ale wiatr oraz kłębiące się nad nim chmury mi to odradziły. Zjechałem więc do Kletna a stamtąd podjazd do Przełęczy Puchaczówka. I zjaaaaaazd do Idzikowa. Pobiłem własny rekord prędkości - licznik pokazał 65 km na godzinę.
Wietrznie. Od 11 do 19 stopni. Pod Śnieżnikiem nawet mgliście. 1262 w górę! Szkoda, że plan dnia nie pozwolił mi na dołożenie jeszcze kilku kilometrów i dobicie do 60 km...
Świt na drodze nad Międzygórzem

Przełęcz Śnieżnicka

Panoramka z Przełęczy Puchaczówka
Wietrznie. Od 11 do 19 stopni. Pod Śnieżnikiem nawet mgliście. 1262 w górę! Szkoda, że plan dnia nie pozwolił mi na dołożenie jeszcze kilku kilometrów i dobicie do 60 km...
Świt na drodze nad Międzygórzem

Przełęcz Śnieżnicka

Panoramka z Przełęczy Puchaczówka
20150905_01
Sobota, 5 września 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
| Km: | 50.56 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 02:37 | km/h: | 19.32 |
| Pr. maks.: | 54.05 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1324kcal | Podjazdy: | 413m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Znów mocno asfaltowa trasa. Chociaż pod koniec nie wytrzymałem i skręciłem do Książańskiego Parku na jazdę po lesie.
Rześko. Na początku nawet zimno (6 stopni). Potem lepiej. Pod koniec 16. Ideał.
Tylko ta gleba. Tak, kolejna. I najgorsze nie są poharatane opuszki palców (a trzeba było wziąć pełne rękawiczki). Najgorsze nie są połamane paznokcie. Najgorszy nie jest obity bark ani biodro. Najgorsze jest to naprawdę ledwie widoczne zadrapanie na brodzie. Ale w takim miejscu, że żona od razu wypatrzy. I się będę gęsto tłumaczył...
Rześko. Na początku nawet zimno (6 stopni). Potem lepiej. Pod koniec 16. Ideał.
Tylko ta gleba. Tak, kolejna. I najgorsze nie są poharatane opuszki palców (a trzeba było wziąć pełne rękawiczki). Najgorsze nie są połamane paznokcie. Najgorszy nie jest obity bark ani biodro. Najgorsze jest to naprawdę ledwie widoczne zadrapanie na brodzie. Ale w takim miejscu, że żona od razu wypatrzy. I się będę gęsto tłumaczył...
20150808_01
Sobota, 8 sierpnia 2015 Kategoria 3000-4000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 55.42 | Km teren: | 16.50 | Czas: | 04:17 | km/h: | 12.94 |
| Pr. maks.: | 55.80 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | 176176 ( 97%) | HRavg | 140( 77%) |
| Kalorie: | 3368kcal | Podjazdy: | 992m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na imieniny miesiąca zaplanowałem wjazd na Rogowiec. Poprzedniego dnia wieczorem wszystko sobie dokładnie obejrzałem, na sprytnych serwisach rozrysowałem wszystkie podjazdy, procenty i zakręty. Wyszło mi, że łatwo nie będzie.
Łatwo nie było. Było nawet trudniej niż się spodziewałem. Dużo pchania roweru. I to nie tylko bo kamienie, bo wyrwy albo korzonki. Było, że nie dawałem po prostu rady na ściankach. Czarny z Głuszycy rzeczywiście trudnym szlakiem jest.
Ale za to jak już na ten Rogowiec się wdrapałem to widoki.... palce lizać. Oczywiście, jeśli jeszcze ma się jakąś wilgoć w paszczy. Ja nie miałem.
Bo temperatura jak ruszałem o 5 rano - 26 stopni. Bezwietrznie. W lesie za miastem trochę lepiej, 22-23. Ale już w czasie podjazdu zaczynało rosnąć. Na Rogowcu było 27. W Andrzejówce już 30. Kończyłem przy 37!
Wiele razy mijałem trasę dzisiejszego wyścigu MTB Strefy Sudety. Współczuję Wam chłopaki.
Na Piaskowej Górze pojechałem jeszcze po bułki. Przy okazji dwa razy przejechałem przez wodną bramę wodociągów. Super...
Po lewej proszę Państwa wschód słońca.

Taka autostrada w lesie

Skalna Brama. Tuż pod Rogowcem

Na Rogowcu

Taka tam polanka

Pod Turzyną.

A oto i sama Turzyna. Prawie 900 m n.p.m. Znalazłem tutaj 5 złotych. Moje szczęście!

Dojazd do Andrzejówki. Ten cycek na wprost to Waligóra. Też tam kiedyś wjadę

Łatwo nie było. Było nawet trudniej niż się spodziewałem. Dużo pchania roweru. I to nie tylko bo kamienie, bo wyrwy albo korzonki. Było, że nie dawałem po prostu rady na ściankach. Czarny z Głuszycy rzeczywiście trudnym szlakiem jest.
Ale za to jak już na ten Rogowiec się wdrapałem to widoki.... palce lizać. Oczywiście, jeśli jeszcze ma się jakąś wilgoć w paszczy. Ja nie miałem.
Bo temperatura jak ruszałem o 5 rano - 26 stopni. Bezwietrznie. W lesie za miastem trochę lepiej, 22-23. Ale już w czasie podjazdu zaczynało rosnąć. Na Rogowcu było 27. W Andrzejówce już 30. Kończyłem przy 37!
Wiele razy mijałem trasę dzisiejszego wyścigu MTB Strefy Sudety. Współczuję Wam chłopaki.
Na Piaskowej Górze pojechałem jeszcze po bułki. Przy okazji dwa razy przejechałem przez wodną bramę wodociągów. Super...
Po lewej proszę Państwa wschód słońca.

Taka autostrada w lesie

Skalna Brama. Tuż pod Rogowcem

Na Rogowcu

Taka tam polanka

Pod Turzyną.

A oto i sama Turzyna. Prawie 900 m n.p.m. Znalazłem tutaj 5 złotych. Moje szczęście!

Dojazd do Andrzejówki. Ten cycek na wprost to Waligóra. Też tam kiedyś wjadę

20150801_01
Sobota, 1 sierpnia 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
| Km: | 50.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 03:10 | km/h: | 15.79 |
| Pr. maks.: | 46.60 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 182182 (100%) | HRavg | 129( 71%) |
| Kalorie: | 2095kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Nowy miesiąc - stare problemy. Komórka padła przed metą, ale czujnie miałem jeszcze włączonego starego Garmina. Pokazał równo 50 kilometrów. Ale ile w górę - przepadło...
Dziś głównie asfalty i kręcioły po Sokołowsku, gdzie miałem sprawę do załatwienia.
Rano zimno. 7 stopni. Powrót przy 17.
Dziś głównie asfalty i kręcioły po Sokołowsku, gdzie miałem sprawę do załatwienia.
Rano zimno. 7 stopni. Powrót przy 17.
20150725_01
Sobota, 25 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 50.01 | Km teren: | 4.50 | Czas: | 03:27 | km/h: | 14.50 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 155155 ( 85%) | HRavg | 122( 67%) |
| Kalorie: | 2156kcal | Podjazdy: | 839m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miał być dzisiaj Trójmorski Wierch. Jedzie człowiek dwie godziny pod górę, jedzie z wizją kolejnego tysięcznika zdobytego, a tu na przełęczy halt. Pan nadleśniczy zakazał wstępu do lasu. Bo trąba. Powietrzna. Była i teraz w lesie grozi wszystkim niebezpieczeństwo.
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...
Świt o świcie

Do lasu nie wolno :-(

Leśniczy zakazał

Wiatrołom

Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa

Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie

Pod zamkiem w Międzylesiu

Międzyleski ratusz.

Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...
Świt o świcie

Do lasu nie wolno :-(

Leśniczy zakazał

Wiatrołom

Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa

Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie

Pod zamkiem w Międzylesiu

Międzyleski ratusz.

Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...





