Wpisy archiwalne w kategorii
500-1000 k
| Dystans całkowity: | 2123.90 km (w terenie 391.00 km; 18.41%) |
| Czas w ruchu: | 151:50 |
| Średnia prędkość: | 13.99 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.51 km/h |
| Suma podjazdów: | 29022 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 215 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (83 %) |
| Suma kalorii: | 58517 kcal |
| Liczba aktywności: | 81 |
| Średnio na aktywność: | 26.22 km i 1h 52m |
| Więcej statystyk | |
20140621_01
Sobota, 21 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 45.85 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 02:43 | km/h: | 16.88 |
| Pr. maks.: | 52.40 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 157157 ( 86%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 834kcal | Podjazdy: | 662m | Sprzęt: Niebieski Decathlon Hani | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy dzień lata wybitnie asfaltowo. Ale taki też był plan. Damka Hani ma oponki jednak wąskie - co najwyżej na szutry się nadające. Podniosłem sobie to zbyt niskie siodełko. I naszła mnie myśl, że niedługo, gdzieś tak za rok, za dwa - jak będę chciał pożyczyć od Hani rower, to siodełko będę musiał opuszczać...
20140620_01
Piątek, 20 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 32.03 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 01:51 | km/h: | 17.31 |
| Pr. maks.: | 45.70 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 837kcal | Podjazdy: | 333m | Sprzęt: Niebieski Decathlon Hani | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczorajszy wypad odciął mnie od własnego roweru. Na trasę wyjechałem więc rowerem Hani. Śliczną niebieską damką z Decathlonu. Nie chciałem przy tym nic zmieniać w ustawieniach, więc siodełko było trochę za nisko. Musiało to fajnie wyglądać - stary facet w obcisłych gatkach na za małej damce.
Ale poza tym jechało się super - wąskie opony mają jednak tę przewagę nad góralem, że toczą się lżej. Bez żadnego wysiłku zrobiłem średnią powyżej 17 km/h. Moje standardowe tempo jest niższe. A nie jechałem samymi asfaltami.
Ale poza tym jechało się super - wąskie opony mają jednak tę przewagę nad góralem, że toczą się lżej. Bez żadnego wysiłku zrobiłem średnią powyżej 17 km/h. Moje standardowe tempo jest niższe. A nie jechałem samymi asfaltami.
20140619_01
Czwartek, 19 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 28.68 | Km teren: | 15.50 | Czas: | 02:15 | km/h: | 12.75 |
| Pr. maks.: | 29.90 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 169169 ( 93%) | HRavg | 126( 69%) |
| Kalorie: | 645kcal | Podjazdy: | 503m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miała być sympatyczna czterdziestka a wyszło 28 z tego ostatnie trzy z kapciem i częściowo piechotą. Przebita opona zmusiła mnie do zjazdu z trasy i zaparkowania u teściów.
A trasa dziś typowo leśna, takie delikatne cross country. Ponad połowa dystansu po bezdrożach. Pogoda sprzyjała.
A trasa dziś typowo leśna, takie delikatne cross country. Ponad połowa dystansu po bezdrożach. Pogoda sprzyjała.
20140608_02
Niedziela, 8 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 50 do 60, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 53.70 | Km teren: | 9.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 18.41 |
| Pr. maks.: | 38.60 | Temperatura: | 36.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 143( 79%) |
| Kalorie: | 1055kcal | Podjazdy: | 545m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Dzierżoniowa do Bielawy - poznawałem tamtejsze ścieżki rowerowe.
W Bielawie wizyta u mamy.
W drodze powrotnej chciałem poznać odcinek Eurovelo z Bielawy do Pieszyc. Trzy razy się gubiłem i trzy razy wracałem na szlak. Po czwartym razie machnąłem ręką i pojechałem przed siebie. Tak trafiłem z powrotem do Dzierżoniowa.
Potem już tylko szosami, śpiesząc się, żeby być w domu przed obiecaną 13.
Udało się.
PS. Temperatura w czasie jazdy dochodziła do 40 stopni (w cieniu 32). Uffff

W Bielawie wizyta u mamy.
W drodze powrotnej chciałem poznać odcinek Eurovelo z Bielawy do Pieszyc. Trzy razy się gubiłem i trzy razy wracałem na szlak. Po czwartym razie machnąłem ręką i pojechałem przed siebie. Tak trafiłem z powrotem do Dzierżoniowa.
Potem już tylko szosami, śpiesząc się, żeby być w domu przed obiecaną 13.
Udało się.
PS. Temperatura w czasie jazdy dochodziła do 40 stopni (w cieniu 32). Uffff

20140531_01
Sobota, 31 maja 2014 Kategoria kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 31.01 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 02:01 | km/h: | 15.38 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 162162 ( 89%) | HRavg | 133( 73%) |
| Kalorie: | 576kcal | Podjazdy: | 511m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Udane pożegnanie nieudanego maja.
Pierwszy raz jechałem rowerem drogą z Dziećmorowic do Zagórza Śląskiego - i to będzie chyba moja ulubiona trasa. Bardzo fajny podjazd. A potem zjazd. I jeszcze sporo szutrówek po bokach kusi...
Oczywiście w drodze powrotnej piekarnia i bułki na śniadanie.
Oczywiście w drodze powrotnej piekarnia i bułki na śniadanie.
20140525_01
Niedziela, 25 maja 2014 Kategoria kilometrów 10 do 20, podjazdy 100 do 500 metrów, 500-1000 k, Miasto
| Km: | 19.31 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 01:13 | km/h: | 15.87 |
| Pr. maks.: | 45.50 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 504kcal | Podjazdy: | 288m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Odstresowanie. Bez bułek.
20140427_01
Niedziela, 27 kwietnia 2014 Kategoria kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, Miasto, Zakupy
| Km: | 37.65 | Km teren: | 11.50 | Czas: | 02:41 | km/h: | 14.03 |
| Pr. maks.: | 52.40 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 806kcal | Podjazdy: | 640m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zupełnie bez planu kręciłem się po mieście.
Na Podzamczu zaliczyłem wywrotkę odkrywając kolejny kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Zaraz potem zgubiłem znaki. Ciągle nie jestem gotów, żeby objechać go za jednym razem.
W Szczawnie skusiłem się na zielony - i tu też po pewnym czasie się zgubiłem.
Potem nie mogłem znaleźć na Piaskowej żadnej otwartej piekarni i bułki kupiłem ostatecznie w Kauflandzie.
Dziś 1/3 trasy w terenie.
Na Podzamczu zaliczyłem wywrotkę odkrywając kolejny kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Zaraz potem zgubiłem znaki. Ciągle nie jestem gotów, żeby objechać go za jednym razem.
W Szczawnie skusiłem się na zielony - i tu też po pewnym czasie się zgubiłem.
Potem nie mogłem znaleźć na Piaskowej żadnej otwartej piekarni i bułki kupiłem ostatecznie w Kauflandzie.
Dziś 1/3 trasy w terenie.
20140406_01
Niedziela, 6 kwietnia 2014 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, Miasto, Zakupy
| Km: | 27.12 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 15.21 |
| Pr. maks.: | 39.30 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 709kcal | Podjazdy: | 341m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po bułki na śniadanie. Nigdzie nie było ;-/
20140405_01
Sobota, 5 kwietnia 2014 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, Masa, Miasto, wycieczki
| Km: | 30.23 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:59 | km/h: | 15.24 |
| Pr. maks.: | 36.70 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 790kcal | Podjazdy: | 370m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjazd na Rowerowe Rozpoczęcie Sezonu. Przejazd przez miasto w asyscie Policji, w kolumnie kilkudziesięciu rowerzystów, to jednak coś zupełnie innego.
20131111_02
Poniedziałek, 11 listopada 2013 Kategoria 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, kilometrów 20 do 30
| Km: | 33.39 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 13.01 |
| Pr. maks.: | 46.20 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 132( 72%) |
| Kalorie: | 879kcal | Podjazdy: | 545m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Świąteczna wyprawa.
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr





