Odjazdblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jogypai.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

podjazdy 500 do 1000 metrów

Dystans całkowity:2182.51 km (w terenie 497.00 km; 22.77%)
Czas w ruchu:160:11
Średnia prędkość:13.63 km/h
Maksymalna prędkość:58.80 km/h
Suma podjazdów:35994 m
Maks. tętno maksymalne:198 (109 %)
Maks. tętno średnie:151 (83 %)
Suma kalorii:75572 kcal
Liczba aktywności:55
Średnio na aktywność:39.68 km i 2h 54m
Więcej statystyk

20150816_01

Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 40.09 Km teren: 28.00 Czas: 03:51 km/h: 10.41
Pr. maks.: 40.90 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1072kcal Podjazdy: 798m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Od kilku dni narzekałem na brak wertepów - więc dziś wybrałem błądzenie po polach, zagajnikach, bagniskach.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.


20150815_01

Sobota, 15 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 40.02 Km teren: 6.00 Czas: 02:55 km/h: 13.72
Pr. maks.: 43.70 Temperatura: 26.0°C HRmax: 177177 ( 97%) HRavg 124( 68%)
Kalorie: 1871kcal Podjazdy: 550m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Jak święto, to trzeba odwiedzić jakieś Sanktuarium. Padło na Marię Śnieżną. Bo wysoko, bo ostatnio zdechła mi komórka. Bo chciałem zrobić zdjęcie tej fortecy niedostępnej i strzeżonej.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.


20150808_01

Sobota, 8 sierpnia 2015 Kategoria 3000-4000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 55.42 Km teren: 16.50 Czas: 04:17 km/h: 12.94
Pr. maks.: 55.80 Temperatura: 27.0°C HRmax: 176176 ( 97%) HRavg 140( 77%)
Kalorie: 3368kcal Podjazdy: 992m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Na imieniny miesiąca zaplanowałem wjazd na Rogowiec. Poprzedniego dnia wieczorem wszystko sobie dokładnie obejrzałem, na sprytnych serwisach rozrysowałem wszystkie podjazdy, procenty i zakręty. Wyszło mi, że łatwo nie będzie.
Łatwo nie było. Było nawet trudniej niż się spodziewałem. Dużo pchania roweru. I to nie tylko bo kamienie, bo wyrwy albo korzonki. Było, że nie dawałem po prostu rady na ściankach. Czarny z Głuszycy rzeczywiście trudnym szlakiem jest.
Ale za to jak już na ten Rogowiec się wdrapałem to widoki.... palce lizać. Oczywiście, jeśli jeszcze ma się jakąś wilgoć w paszczy. Ja nie miałem.
Bo temperatura jak ruszałem o 5 rano - 26 stopni. Bezwietrznie. W lesie za miastem trochę lepiej, 22-23. Ale już w czasie podjazdu zaczynało rosnąć. Na Rogowcu było 27. W Andrzejówce już 30. Kończyłem przy 37!
Wiele razy mijałem trasę dzisiejszego wyścigu MTB Strefy Sudety. Współczuję Wam chłopaki.
Na Piaskowej Górze pojechałem jeszcze po bułki. Przy okazji dwa razy przejechałem przez wodną bramę wodociągów. Super...


Po lewej proszę Państwa wschód słońca.


Taka autostrada w lesie


Skalna Brama. Tuż pod Rogowcem


Na Rogowcu


Taka tam polanka


Pod Turzyną. 


A oto i sama Turzyna. Prawie 900 m n.p.m. Znalazłem tutaj 5 złotych. Moje szczęście!


Dojazd do Andrzejówki. Ten cycek na wprost to Waligóra. Też tam kiedyś wjadę

20150726_01

Niedziela, 26 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 20.12 Km teren: 3.00 Czas: 01:43 km/h: 11.72
Pr. maks.: 34.40 Temperatura: 15.0°C HRmax: 163163 ( 90%) HRavg 123( 67%)
Kalorie: 1094kcal Podjazdy: 563m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Dwa słowa. Maria Śnieżna. Od zawsze chciałem tutaj dotrzeć rowerem. Najlepiej zanim się tutejsze sanktuarium do końca zmieni w twierdzę. I nie udało się. Teren sobie ksiądz ogrodził - kamery, zakazy, płoty. Wstęp tylko za opłatą. Biznes się kręci. Ale to już nie jest sanktuarium. Na pewno nie maryjne.

Do tego telefon zdechł właśnie tam. Ledwo zdążyłem fotkę pstryknąć...Pewnie ksiądz ma jakieś techniczne nowinki, i jak nie zapłacisz, wysysa energię z aparatów i innej elektroniki.

Zjazd i powrót do Długopola w osobnej trasie, ręcznie rysowanej. niestety.

A tak poważnie - pewnie czas zmienić komórkę...


20150725_01

Sobota, 25 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 50.01 Km teren: 4.50 Czas: 03:27 km/h: 14.50
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 155155 ( 85%) HRavg 122( 67%)
Kalorie: 2156kcal Podjazdy: 839m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Miał być dzisiaj Trójmorski Wierch. Jedzie człowiek dwie godziny pod górę, jedzie z wizją kolejnego tysięcznika zdobytego, a tu na przełęczy halt. Pan nadleśniczy zakazał wstępu do lasu. Bo trąba. Powietrzna. Była i teraz w lesie grozi wszystkim niebezpieczeństwo.
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...

Świt o świcie


Do lasu nie wolno :-(


Leśniczy zakazał


Wiatrołom


Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa


Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie


Pod zamkiem w Międzylesiu


Międzyleski ratusz.


Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...

20150719_01

Niedziela, 19 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 31.67 Km teren: 8.50 Czas: 02:28 km/h: 12.84
Pr. maks.: 40.10 Temperatura: °C HRmax: 165165 ( 91%) HRavg 124( 68%)
Kalorie: 1592kcal Podjazdy: 640m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Miało być tylko po asfalcie, bo obawiałem się, że po wczorajszych deszczach będzie błoto. Ale w Strudze niebieski szlak tak kusił, tak się przymilał, że musiałem zmienić plany. I dobrze, bo błota nie było. Może tu nie padało?

Gdzieś tam w lesie, jak już zgubiłem szlak, trafiłem na jednej ze ścieżek fajne skałki. Nie wiem, czy zdjęcie dobrze to oddaje...

Temperatura bardzo fajna. Naprawdę sympatyczna traska.

Pierwsze widoczki z niebieskiego szlaku za Strugą


Skałki gdzieś w lasach nad Starymi Bogaczowicami


Trochę jak tapeta Windowsa


Złoto rośnie na polach

20150718_01

Sobota, 18 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 28.99 Km teren: 10.50 Czas: 02:23 km/h: 12.16
Pr. maks.: 41.10 Temperatura: °C HRmax: 154154 ( 85%) HRavg 119( 65%)
Kalorie: 1415kcal Podjazdy: 559m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszym dzisiaj lajtowo. Trochę lasu, trochę asfaltu. Mało gór.
Ta przerwa w Świebodzicach to restart Endo...

Lubiechów


Lubiechów. Kiedyś był pomysł, żeby zrobić w tym starym magazynie restaurację. Ale jak widać chyba nic z tego


Czerwony dookoła Wałbrzycha. Odcinek między Lubiechowem a WSSE

20150711_01

Sobota, 11 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 47.68 Km teren: 7.50 Czas: 03:41 km/h: 12.94
Pr. maks.: 47.30 Temperatura: °C HRmax: 167167 ( 92%) HRavg 130( 71%)
Kalorie: 2571kcal Podjazdy: 936m Sprzęt: Marysia Aktywność: Jazda na rowerze
Mówię Wam zakochałem się. Góry Suche. Niby blisko a rowerem jakoś najdalej dojeżdżałem do Andrzejówki. A dzisiaj spróbowałem trochę dalej. I nie żałuję. Podobało mi się - to chyba widać po liczbie załączonych fotek. Potem zjechałem ze szlaku i zamiast dotrzeć do Głuszycy wyjechałem w Sokołowsku :-D. Jednego żałuję, że nie spróbowałem wjechania na Waligórę. Rowerem Marysi bez amorka jednak się trochę bałem.
Jak nic będę tu wracał częściej.

Andrzejówka o świcie


Duży wybór...


Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem


Takie trawersy dla mnie stworzone


Jeden z widoczków w których się zakochałem


Zdjęcie nie oddaje...


W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę


Góry po horyzont


Cerkiew(ka) w Sokołowsku

20150705_01

Niedziela, 5 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 34.19 Km teren: 17.00 Czas: 03:02 km/h: 11.27
Pr. maks.: 38.40 Temperatura: 23.0°C HRmax: 161161 ( 88%) HRavg 126( 69%)
Kalorie: 2009kcal Podjazdy: 728m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Zaczynałem przy osiemnastu stopniach. Wracałem przy 30...
Na Chełmcu jacyś traperzy spali w śpiworach - chyba ich rozbudziłem ...
Z Chełmca przez krzaki do Lubomina. Cud, że żadnego kleszcza nie złapałem...
PS. Endo mówi, że właśnie zaliczyłem najlepszy tydzień w tym roku.

W prawo? W lewo? Prosto w drzewo?


Hard Way

20150703_01

Piątek, 3 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 37.21 Km teren: 8.50 Czas: 02:42 km/h: 13.78
Pr. maks.: 50.27 Temperatura: 25.0°C HRmax: 176176 ( 97%) HRavg 142( 78%)
Kalorie: 2178kcal Podjazdy: 633m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Popołudniowa trasa do Zagórza i z powrotem. Dużo lasem. Kto jeździ ten wie, że jadąc z Modliszowa w dół do Złotego Lasu, docieramy do skrzyżowania. Można jechać w prawo lub w lewo. Chyba, że jedzie się rowerem. Wtedy można też pojechać prosto. Fajna traska przez las (zielony szlak pieszy) prowadzi nas wprost do Zagórza Śląskiego. Polecam każdemu.

W Zagórzu wjechałem pod zamek.Niestety rycerze zamykają o 18:00. Zdjęcie zamyślonej pani zrobiłem zaś na terenie tutejszego kościółka.

Podjazd z Olszyńca do Rusinowa - nudny. A pamiętam czasy, gdy był dla mnie zabójczy :-D

Zjazd łąkami do Zagórza


Panorama przed Zagórzem. Zamek w tle


Zamyślona pani

kategorie bloga

Moje rowery

Taki niebieski, góral ponoć 23044 km
Sprzęt "Pod Gadającym Kotem" 30 km
Niebieski Decathlon Hani 102 km
Ukraina Chic 150 km
Marysia 156 km

szukaj

archiwum