Wpisy archiwalne w kategorii
podjazdy 500 do 1000 metrów
| Dystans całkowity: | 2182.51 km (w terenie 497.00 km; 22.77%) |
| Czas w ruchu: | 160:11 |
| Średnia prędkość: | 13.63 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.80 km/h |
| Suma podjazdów: | 35994 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (109 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (83 %) |
| Suma kalorii: | 75572 kcal |
| Liczba aktywności: | 55 |
| Średnio na aktywność: | 39.68 km i 2h 54m |
| Więcej statystyk | |
20140412_01
Sobota, 12 kwietnia 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 42.06 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 02:53 | km/h: | 14.59 |
| Pr. maks.: | 46.80 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1099kcal | Podjazdy: | 565m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od wczoraj wiedziałem, że celem będzie Zagórze Śląskie.
Bolące gardło, 2 stopnie, chmury.
A na koniec jeszcze pozamykane drogi - bo rajd samochodowy.
Jakoś mnie to wszystko nie zatrzymało :-)
A potem bardzo ciekawy kościółek św. Anny w Jedlinie - od strony Olszyńca. A może to jeszcze Olszyniec jest? Tak czy siak pamiętajcie, że ulica Zagórska w Jedlinie kończy się w połowie jakimiś mokradłami. Musiałem zawracać...
Na koniec po bułki. Żeby nie było, że jakiś darmozjad na rowerze.
Endo
Bolące gardło, 2 stopnie, chmury.
A na koniec jeszcze pozamykane drogi - bo rajd samochodowy.
Jakoś mnie to wszystko nie zatrzymało :-)
A potem bardzo ciekawy kościółek św. Anny w Jedlinie - od strony Olszyńca. A może to jeszcze Olszyniec jest? Tak czy siak pamiętajcie, że ulica Zagórska w Jedlinie kończy się w połowie jakimiś mokradłami. Musiałem zawracać...
Na koniec po bułki. Żeby nie było, że jakiś darmozjad na rowerze.
Endo
20140219_01
Środa, 19 lutego 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 39.39 | Km teren: | 14.50 | Czas: | 03:48 | km/h: | 10.37 |
| Pr. maks.: | 44.70 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1049kcal | Podjazdy: | 848m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W ferie ogarnęło mnie niespotykane lenistwo. Na rower wyszedłem tylko raz. W palnie było Glinno, ale za Modliszowem plany uległy zmianie. Najpierw oglądałem tutejsze pozostałości po niemieckim cmenatrzu. Smutne. Widać, że szanujemy tylko własnych zmarłych.
Potem były lasy, gdzie się nieco pogubiłem. Trafiłem do Lubachowa. Stamtąd na zaporę. Po zaporze znów w lasy i znów po krzakach trzebab było jeździć. Trochę błota, leśnych ścieżek i wyjechałem z powrotem (prawie) w Lubachowie.
Przez Dziećmorowice do domu.
Pogoda taka sobie. Bez słońca i z temperaturą w okolicy 5-7 stopni.
Endomondo
Potem były lasy, gdzie się nieco pogubiłem. Trafiłem do Lubachowa. Stamtąd na zaporę. Po zaporze znów w lasy i znów po krzakach trzebab było jeździć. Trochę błota, leśnych ścieżek i wyjechałem z powrotem (prawie) w Lubachowie.
Przez Dziećmorowice do domu.
Pogoda taka sobie. Bez słońca i z temperaturą w okolicy 5-7 stopni.
Endomondo
20131226_01
Czwartek, 26 grudnia 2013 Kategoria podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, kilometrów 30 do 40, 1000-2000 k
| Km: | 30.35 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:25 | km/h: | 12.56 |
| Pr. maks.: | 33.80 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1916kcal | Podjazdy: | 538m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bożonarodzeniowo w okolice Chełmca. Na leśnych ścieżkach dużo błota niestety. Ale temperatura taka bardziej wielkanocna - między 6 a 9 stopni.
Rano jeszcze ciemno (szczególnie w lesie). Ale dni już coraz dłuższe. I tak trzymać.
http://www.endomondo.com/workouts/279536430/2430960
Rano jeszcze ciemno (szczególnie w lesie). Ale dni już coraz dłuższe. I tak trzymać.
http://www.endomondo.com/workouts/279536430/2430960
20131111_02
Poniedziałek, 11 listopada 2013 Kategoria 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, kilometrów 20 do 30
| Km: | 33.39 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 13.01 |
| Pr. maks.: | 46.20 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 132( 72%) |
| Kalorie: | 879kcal | Podjazdy: | 545m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Świąteczna wyprawa.
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
20131109_02
Sobota, 9 listopada 2013 Kategoria wycieczki, kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów
| Km: | 40.93 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 15.95 |
| Pr. maks.: | 38.20 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 151( 83%) |
| Kalorie: | 897kcal | Podjazdy: | 523m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tydzień temu miałem plan, który porzuciłem. Dzisiaj miałem plan, którego się trzymałem i chyba nie wyszło mi to na dobre. Jadąc na pociąg do Świdnicy miałem 11 stopni i gwiaździste niebo. Jawor zaś przywitał mnie deszczem. Dobrze, że choć temperatura pozostała bez zmian.
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr





