Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 20 do 30
| Dystans całkowity: | 1442.60 km (w terenie 323.00 km; 22.39%) |
| Czas w ruchu: | 110:01 |
| Średnia prędkość: | 13.11 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.51 km/h |
| Suma podjazdów: | 21200 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 215 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 143 (79 %) |
| Suma kalorii: | 44176 kcal |
| Liczba aktywności: | 58 |
| Średnio na aktywność: | 24.87 km i 1h 53m |
| Więcej statystyk | |
20150605_01
Piątek, 5 czerwca 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 26.46 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:07 | km/h: | 12.50 |
| Pr. maks.: | 46.70 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 700kcal | Podjazdy: | 448m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Szwendanie się po Jedlinie. Poznałem większość zakamarków, w tym fajną wizualizację pana Piłsudskiego.
20150531_01
Niedziela, 31 maja 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 20.09 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 11.27 |
| Pr. maks.: | 42.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 535kcal | Podjazdy: | 409m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z domu wyszedłem tylko siłą woli. Gdyby nie to, że to koniec maja...
Jechałem bez pomysłu, w końcu trafiłem na Stary Książ. Potem trafiłem na chaszcze obok strefy. Taka sobie trasa.
Jechałem bez pomysłu, w końcu trafiłem na Stary Książ. Potem trafiłem na chaszcze obok strefy. Taka sobie trasa.
20150430_02
Czwartek, 30 kwietnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, Praca, wycieczki
| Km: | 21.59 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 01:52 | km/h: | 11.57 |
| Pr. maks.: | 37.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 574kcal | Podjazdy: | 414m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy godny długiego, majowego weekendu. Podjazd zielonym szlakiem z Podgórza na Przełęcz Kozią masakryczny. Stromo to raz. Ale te kamienie...
Koniec kwietnia. Póki co najlepszy miesiąc w roku. Ale w porównaniu do zeszłego roku - połowa kilometrów mniej. Ale tak ma być - nie ma już takiego parcia na te kilometry. W tym roku trochę więcej zdjęć, trochę mniej szosy. Parę nowych szczytów. Takie plany.
Koniec kwietnia. Póki co najlepszy miesiąc w roku. Ale w porównaniu do zeszłego roku - połowa kilometrów mniej. Ale tak ma być - nie ma już takiego parcia na te kilometry. W tym roku trochę więcej zdjęć, trochę mniej szosy. Parę nowych szczytów. Takie plany.
20150419_01
Niedziela, 19 kwietnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, wycieczki
| Km: | 23.53 | Km teren: | 9.50 | Czas: | 02:04 | km/h: | 11.39 |
| Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 174174 ( 96%) | HRavg | 141( 77%) |
| Kalorie: | 1650kcal | Podjazdy: | 386m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś o nietypowej dla mnie porze. Ale co robić jak się tak kwiecień układa beznadziejnie. Wczoraj wstałem o piątej, wyglądam na dwór i ... sypie śnieg. Poszedłem spać. Dzisiaj wstaję rano. Wyglądam na dwór i... minus jeden. Odpuściłem. Ale potem w ciągu dnia widziałem tylu ludzi na rowerach, że porzuciłem rodzinę i pojechałem.
Właściwie to rodzina porzuciła mnie. Miałem bowiem jechać z Marysią. Marysia miała jechać dużym rowerem Hani (korzystając z nieobecności tejże). Ale wszystko rozbiło się o kask. Mama bowiem zarządziła "Kasi włóż". A Marysia zarządziła "Siara" i "To ja nie jadę". I pojechałem sam.
Dzisiaj ulubiony kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha - od Świdnickiej na przełęcz Szybką potem górkami na Podgórze. Błota nie stwierdzono.
Właściwie to rodzina porzuciła mnie. Miałem bowiem jechać z Marysią. Marysia miała jechać dużym rowerem Hani (korzystając z nieobecności tejże). Ale wszystko rozbiło się o kask. Mama bowiem zarządziła "Kasi włóż". A Marysia zarządziła "Siara" i "To ja nie jadę". I pojechałem sam.
Dzisiaj ulubiony kawałek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha - od Świdnickiej na przełęcz Szybką potem górkami na Podgórze. Błota nie stwierdzono.
20150411_01
Sobota, 11 kwietnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, wycieczki
| Km: | 25.50 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:22 | km/h: | 10.77 |
| Pr. maks.: | 36.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | 168168 ( 92%) | HRavg | 122( 67%) |
| Kalorie: | 1481kcal | Podjazdy: | 295m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy raz w życiu widziałem dzikie muflony. Wyszły na ulicę 50 metrów ode mnie. Popatrzyły a potem poszły dalej. Poszły, powoli, czasami oglądając się za siebie. A ja dopiero na koniec pomyślałem o zdjęciu.
20150308_01
Niedziela, 8 marca 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 27.21 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 02:39 | km/h: | 10.27 |
| Pr. maks.: | 37.60 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 728kcal | Podjazdy: | 343m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzień kobiet. Trzeba uciekać na rower ;-)
20150131_01
Sobota, 31 stycznia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 21.25 | Km teren: | 9.00 | Czas: | 03:28 | km/h: | 6.13 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | -1.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 670kcal | Podjazdy: | 347m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na koniec stycznia i na koniec ferii pierwsza w tym roku dłuższa przejażdżka w terenie. Wymyśliłem, że pojadę odwiedzić księżną Daisy. Dawno nie byłem tu rowerem. Ostatnio jeszcze w czasach przedinternetowych.
Zaczęło się od minus dwóch stopni, kończyło na +2. Fajnie się o tej porze roku jeździ po lesie. Zmrożone błocko super skrzypi pod oponami. Jeziorko zamarznięte. Nie sprawdzałem jak bardzo.
Co mnie poruszyło - tablica upamiętniająca Księżną podziurawiona śrutem z wiatrówki. Niby zwykły wandalizm, ale widać, że ktoś się szczególnie zawziął na jej wizerunek. Jakoś nie uchodzi.
Zaczęło się od minus dwóch stopni, kończyło na +2. Fajnie się o tej porze roku jeździ po lesie. Zmrożone błocko super skrzypi pod oponami. Jeziorko zamarznięte. Nie sprawdzałem jak bardzo.
Co mnie poruszyło - tablica upamiętniająca Księżną podziurawiona śrutem z wiatrówki. Niby zwykły wandalizm, ale widać, że ktoś się szczególnie zawziął na jej wizerunek. Jakoś nie uchodzi.
20140906_01
Sobota, 6 września 2014 Kategoria kilometrów 20 do 30, 100-500 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 22.78 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 01:33 | km/h: | 14.70 |
| Pr. maks.: | 46.40 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 596kcal | Podjazdy: | 345m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po bułki pojechałem przez Strugę.
W Szczawnie obadałem wjazd do nowej Biedronki. Wygląda na to, że jednak będzie przejazd rowerowy. Nie wiem jak światła, ale krawężniki obniżyli.
W drodze powrotnej pokręciłem się w okolicy Słonecznej Polany. Budują tam jakieś betonowe straszydło. Biuro zawodów? Hotel? Generalnie wszystko rozjeżdżone koparkami, w tym zielony szlak rowerowy.
Potem pojechałem w górę, na Gedymina, gdzie jak zwykle się pogubiłem. Wyjechałem na Starym Zdroju. Kupiłem bułki i byłem za chwilę w domu.
W Szczawnie obadałem wjazd do nowej Biedronki. Wygląda na to, że jednak będzie przejazd rowerowy. Nie wiem jak światła, ale krawężniki obniżyli.
W drodze powrotnej pokręciłem się w okolicy Słonecznej Polany. Budują tam jakieś betonowe straszydło. Biuro zawodów? Hotel? Generalnie wszystko rozjeżdżone koparkami, w tym zielony szlak rowerowy.
Potem pojechałem w górę, na Gedymina, gdzie jak zwykle się pogubiłem. Wyjechałem na Starym Zdroju. Kupiłem bułki i byłem za chwilę w domu.
20140831_01
Niedziela, 31 sierpnia 2014 Kategoria wycieczki, 500-1000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 100 do 500 metrów
| Km: | 25.00 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 01:53 | km/h: | 13.27 |
| Pr. maks.: | 48.90 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 656kcal | Podjazdy: | 494m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni dzień sierpnia. Ostatni dzień wakacji.
Generalnie sierpień wypadł słabiej od czerwca i lipca. A miało być odwrotnie.
Trudno.
A ostatnia trasa jak namalowana - równo 25 kilometrów.
Asfalt o świcie

Pasieka

Tablica drogowa na drodze polnej z Modliszowa do Pogorzały

Droga od strony Pogorzały

Generalnie sierpień wypadł słabiej od czerwca i lipca. A miało być odwrotnie.
Trudno.
A ostatnia trasa jak namalowana - równo 25 kilometrów.
Asfalt o świcie

Pasieka

Tablica drogowa na drodze polnej z Modliszowa do Pogorzały

Droga od strony Pogorzały

20140821_01
Czwartek, 21 sierpnia 2014 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, Miasto, Zakupy
| Km: | 22.07 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 01:22 | km/h: | 16.15 |
| Pr. maks.: | 37.70 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 576kcal | Podjazdy: | 304m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy raz od kwietnia wybrałem się w długich rękawiczkach. Bo zimno.
Generalnie po bułki ale zrobiłem też zwiady ścieżek rowerowych. Na Podzamczu o mało nie zginąłem na przejeździe rowerowym, gdzie kierowca czerwonego Audi, które było pewnie starsze niż on, wymusił pierwszeństwo.
Potem zrobiłem zdjęcie nowych 200 metrów drogi rowerowej na Kusocińskiego.
Bułki w piekarni na Piaskowej. Tak, zdradziłem Frąckowiaka...
Generalnie po bułki ale zrobiłem też zwiady ścieżek rowerowych. Na Podzamczu o mało nie zginąłem na przejeździe rowerowym, gdzie kierowca czerwonego Audi, które było pewnie starsze niż on, wymusił pierwszeństwo.
Potem zrobiłem zdjęcie nowych 200 metrów drogi rowerowej na Kusocińskiego.
Bułki w piekarni na Piaskowej. Tak, zdradziłem Frąckowiaka...





