Wpisy archiwalne w kategorii
1000-2000 k
| Dystans całkowity: | 2691.02 km (w terenie 536.50 km; 19.94%) |
| Czas w ruchu: | 185:51 |
| Średnia prędkość: | 14.48 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 40593 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (109 %) |
| Maks. tętno średnie: | 149 (140 %) |
| Suma kalorii: | 87065 kcal |
| Liczba aktywności: | 64 |
| Średnio na aktywność: | 42.05 km i 2h 54m |
| Więcej statystyk | |
20150905_01
Sobota, 5 września 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
| Km: | 50.56 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 02:37 | km/h: | 19.32 |
| Pr. maks.: | 54.05 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1324kcal | Podjazdy: | 413m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Znów mocno asfaltowa trasa. Chociaż pod koniec nie wytrzymałem i skręciłem do Książańskiego Parku na jazdę po lesie.
Rześko. Na początku nawet zimno (6 stopni). Potem lepiej. Pod koniec 16. Ideał.
Tylko ta gleba. Tak, kolejna. I najgorsze nie są poharatane opuszki palców (a trzeba było wziąć pełne rękawiczki). Najgorsze nie są połamane paznokcie. Najgorszy nie jest obity bark ani biodro. Najgorsze jest to naprawdę ledwie widoczne zadrapanie na brodzie. Ale w takim miejscu, że żona od razu wypatrzy. I się będę gęsto tłumaczył...
Rześko. Na początku nawet zimno (6 stopni). Potem lepiej. Pod koniec 16. Ideał.
Tylko ta gleba. Tak, kolejna. I najgorsze nie są poharatane opuszki palców (a trzeba było wziąć pełne rękawiczki). Najgorsze nie są połamane paznokcie. Najgorszy nie jest obity bark ani biodro. Najgorsze jest to naprawdę ledwie widoczne zadrapanie na brodzie. Ale w takim miejscu, że żona od razu wypatrzy. I się będę gęsto tłumaczył...
20150830_01
Niedziela, 30 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów
| Km: | 40.42 | Km teren: | 15.50 | Czas: | 02:35 | km/h: | 15.65 |
| Pr. maks.: | 54.12 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1060kcal | Podjazdy: | 503m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Prawdopodobnie ostatni wyjazd w tym miesiącu.
Zaplanowałem, że pojadę sobie w okolice Lubachowa i Świebodzic. Jak wszyscy ostatnio - w poszukiwaniu złotego pociągu. Pociągu nie znalazłem. Natrafiłem za to na umierającą sarnę. Smutny widok...
Kto rano wstaje...
Zaplanowałem, że pojadę sobie w okolice Lubachowa i Świebodzic. Jak wszyscy ostatnio - w poszukiwaniu złotego pociągu. Pociągu nie znalazłem. Natrafiłem za to na umierającą sarnę. Smutny widok...
Kto rano wstaje...
20150817_01
Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 26.21 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 02:08 | km/h: | 12.29 |
| Pr. maks.: | 48.30 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 198198 (109%) | HRavg | 143( 79%) |
| Kalorie: | 1736kcal | Podjazdy: | 532m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni dzień długiego weekendu. Już w domu. Ale pojechać gdzieś jeszcze trzeba.
Jakiś czas temu nie udało mi się wjechać od strony Zagórza Śląskiego na Klasztorzysko. Górę taką. Pisałem, że jeszcze spróbuję kiedyś. I dzisiaj nadszedł dobry moment. Spróbowałem od strony Wałbrzycha. Z sukcesem :-)
Jakiś czas temu nie udało mi się wjechać od strony Zagórza Śląskiego na Klasztorzysko. Górę taką. Pisałem, że jeszcze spróbuję kiedyś. I dzisiaj nadszedł dobry moment. Spróbowałem od strony Wałbrzycha. Z sukcesem :-)
20150816_01
Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.09 | Km teren: | 28.00 | Czas: | 03:51 | km/h: | 10.41 |
| Pr. maks.: | 40.90 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1072kcal | Podjazdy: | 798m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od kilku dni narzekałem na brak wertepów - więc dziś wybrałem błądzenie po polach, zagajnikach, bagniskach.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
20150815_01
Sobota, 15 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.02 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 13.72 |
| Pr. maks.: | 43.70 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 177177 ( 97%) | HRavg | 124( 68%) |
| Kalorie: | 1871kcal | Podjazdy: | 550m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jak święto, to trzeba odwiedzić jakieś Sanktuarium. Padło na Marię Śnieżną. Bo wysoko, bo ostatnio zdechła mi komórka. Bo chciałem zrobić zdjęcie tej fortecy niedostępnej i strzeżonej.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.
20150809_01
Niedziela, 9 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, wycieczki
| Km: | 36.92 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:23 | km/h: | 15.49 |
| Pr. maks.: | 40.70 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 161161 ( 88%) | HRavg | 123( 67%) |
| Kalorie: | 1514kcal | Podjazdy: | 495m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po wczorajszym pustynnym etapie dziś, w ramach odpoczynku, lajtowo - asfaltowo. Same dróżki, żadnych lasów. Temperatura dopisywała - od 18 do 24. Średnia około 20 stopni. Niedziela, więc drogi puste.
Tylko te jesienne liście. Jakbym jeździł w październiku...
Czy to już jesień? Czy tylko susza?

Zjazd do Cieszowa. Po prawej to nie piach. To prześwietlone zboże

Tylko te jesienne liście. Jakbym jeździł w październiku...
Czy to już jesień? Czy tylko susza?

Zjazd do Cieszowa. Po prawej to nie piach. To prześwietlone zboże

20150726_01
Niedziela, 26 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 20.12 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 01:43 | km/h: | 11.72 |
| Pr. maks.: | 34.40 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 163163 ( 90%) | HRavg | 123( 67%) |
| Kalorie: | 1094kcal | Podjazdy: | 563m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dwa słowa. Maria Śnieżna. Od zawsze chciałem tutaj dotrzeć rowerem. Najlepiej zanim się tutejsze sanktuarium do końca zmieni w twierdzę. I nie udało się. Teren sobie ksiądz ogrodził - kamery, zakazy, płoty. Wstęp tylko za opłatą. Biznes się kręci. Ale to już nie jest sanktuarium. Na pewno nie maryjne.
Do tego telefon zdechł właśnie tam. Ledwo zdążyłem fotkę pstryknąć...Pewnie ksiądz ma jakieś techniczne nowinki, i jak nie zapłacisz, wysysa energię z aparatów i innej elektroniki.
Zjazd i powrót do Długopola w osobnej trasie, ręcznie rysowanej. niestety.
A tak poważnie - pewnie czas zmienić komórkę...
![]()
Do tego telefon zdechł właśnie tam. Ledwo zdążyłem fotkę pstryknąć...Pewnie ksiądz ma jakieś techniczne nowinki, i jak nie zapłacisz, wysysa energię z aparatów i innej elektroniki.
Zjazd i powrót do Długopola w osobnej trasie, ręcznie rysowanej. niestety.
A tak poważnie - pewnie czas zmienić komórkę...
20150719_01
Niedziela, 19 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 31.67 | Km teren: | 8.50 | Czas: | 02:28 | km/h: | 12.84 |
| Pr. maks.: | 40.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 124( 68%) |
| Kalorie: | 1592kcal | Podjazdy: | 640m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miało być tylko po asfalcie, bo obawiałem się, że po wczorajszych deszczach będzie błoto. Ale w Strudze niebieski szlak tak kusił, tak się przymilał, że musiałem zmienić plany. I dobrze, bo błota nie było. Może tu nie padało?
Gdzieś tam w lesie, jak już zgubiłem szlak, trafiłem na jednej ze ścieżek fajne skałki. Nie wiem, czy zdjęcie dobrze to oddaje...
Temperatura bardzo fajna. Naprawdę sympatyczna traska.
Pierwsze widoczki z niebieskiego szlaku za Strugą

Skałki gdzieś w lasach nad Starymi Bogaczowicami

Trochę jak tapeta Windowsa

Złoto rośnie na polach

Gdzieś tam w lesie, jak już zgubiłem szlak, trafiłem na jednej ze ścieżek fajne skałki. Nie wiem, czy zdjęcie dobrze to oddaje...
Temperatura bardzo fajna. Naprawdę sympatyczna traska.
Pierwsze widoczki z niebieskiego szlaku za Strugą

Skałki gdzieś w lasach nad Starymi Bogaczowicami

Trochę jak tapeta Windowsa

Złoto rośnie na polach

20150718_01
Sobota, 18 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 28.99 | Km teren: | 10.50 | Czas: | 02:23 | km/h: | 12.16 |
| Pr. maks.: | 41.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | 154154 ( 85%) | HRavg | 119( 65%) |
| Kalorie: | 1415kcal | Podjazdy: | 559m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po wczorajszym dzisiaj lajtowo. Trochę lasu, trochę asfaltu. Mało gór.
Ta przerwa w Świebodzicach to restart Endo...
Lubiechów

Lubiechów. Kiedyś był pomysł, żeby zrobić w tym starym magazynie restaurację. Ale jak widać chyba nic z tego

Czerwony dookoła Wałbrzycha. Odcinek między Lubiechowem a WSSE

Ta przerwa w Świebodzicach to restart Endo...
Lubiechów

Lubiechów. Kiedyś był pomysł, żeby zrobić w tym starym magazynie restaurację. Ale jak widać chyba nic z tego

Czerwony dookoła Wałbrzycha. Odcinek między Lubiechowem a WSSE

20150716_01
Czwartek, 16 lipca 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, wycieczki
| Km: | 24.23 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 01:58 | km/h: | 12.32 |
| Pr. maks.: | 39.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 168168 ( 92%) | HRavg | 119( 65%) |
| Kalorie: | 1179kcal | Podjazdy: | 340m | Sprzęt: Marysia | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jak sądzę ostatni raz na rowerze Marysi. Dzisiaj odbieram swoją Cortinę po wymianie amortyzatora. A Marysia pójdzie do smarowania, bo te kilkadziesiąt kilometrów z ostatnich dni ujawniło liczne braki w tym zakresie (skrzyp skrzyp w supporcie, tylna przerzutka działająca jak na zwolnionym filmie itp.).





