Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 40 do 50
| Dystans całkowity: | 1194.97 km (w terenie 233.00 km; 19.50%) |
| Czas w ruchu: | 82:42 |
| Średnia prędkość: | 14.45 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.89 km/h |
| Suma podjazdów: | 17780 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (83 %) |
| Suma kalorii: | 36911 kcal |
| Liczba aktywności: | 28 |
| Średnio na aktywność: | 42.68 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
20151111_01
Środa, 11 listopada 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, wycieczki
| Km: | 43.29 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 02:48 | km/h: | 15.46 |
| Pr. maks.: | 57.89 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1136kcal | Podjazdy: | 437m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzień Niepodległości jak każe staropolska tradycja - na rowerze. Odwiedziłem nawet Marszałka.
20150927_01
Niedziela, 27 września 2015 Kategoria wycieczki, podjazdy 500 do 1000 metrów, kilometrów 40 do 50, 1000-2000 k
| Km: | 45.14 | Km teren: | 6.50 | Czas: | 03:14 | km/h: | 13.96 |
| Pr. maks.: | 45.94 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1187kcal | Podjazdy: | 532m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj nie było żadnej górki. Lasem niewiele. Tak w ogóle bez pomysłu jechałem przed siebie.
Temperatura miała za to coś do powiedzenia. Wyjeżdżałem przy 8 stopniach i ubrałem się tak, żeby komfort mieć przy 10. A tu im dalej tym zimniej. W Starych Bogaczowicach nad Strzegomką było 5 i tu już zacząłem marznąć. Na szczęście od Świebodzic zaczęło być lepiej, by ostatecznie stanąć na zakładanych 10.
Temperatura miała za to coś do powiedzenia. Wyjeżdżałem przy 8 stopniach i ubrałem się tak, żeby komfort mieć przy 10. A tu im dalej tym zimniej. W Starych Bogaczowicach nad Strzegomką było 5 i tu już zacząłem marznąć. Na szczęście od Świebodzic zaczęło być lepiej, by ostatecznie stanąć na zakładanych 10.
20150926_01
Sobota, 26 września 2015 Kategoria wycieczki, podjazdy 500 do 1000 metrów, kilometrów 40 do 50, 1000-2000 k
| Km: | 40.02 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 03:43 | km/h: | 10.77 |
| Pr. maks.: | 43.42 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1068kcal | Podjazdy: | 865m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miał być Mieroszów, Chełmsko Śląskie i okolice. Ale nie zdążyłem na autobus. Pojechałem więc na Chełmiec. A że było wcześnie - jechałem po ciemku. Po ciemku jedzie się powoli - więc na górze byłem po półtorej godzinie. Zjazd do Boguszowa i tamtejsze szlaczki górskie. Potem przez Szczawno po bułki i do domu. Kręciłem się po dzielnicy tak długo jak mogłem, żeby dobić do 40.
Temperatura cały czas poniżej 10 stopni. Bardzo komfortowo :-D
Temperatura cały czas poniżej 10 stopni. Bardzo komfortowo :-D
20150920_01
Niedziela, 20 września 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 45.72 | Km teren: | 12.00 | Czas: | 03:06 | km/h: | 14.75 |
| Pr. maks.: | 51.95 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1200kcal | Podjazdy: | 694m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś Trójgarb był zaliczony. Pięknie to wygląda na wykresie...
Ze Strugi chciałem jechać niebieskim szlakiem rowerowym. Ale szybko go zgubiłem. Na szczęście wszystkie ścieżki prowadzą do Skrzyżowania Siedmiu Dróg. A stamtąd już wiem jak jechać.
Na Trójgarbie zrobiłem niechcący pobudkę śpiącym tam biwakowiczom. Cóż, też bym wolał, żeby mi hamulce nie piszczały...
Na Trójgarbie mgliście

Widok na Witków Śląski z niebieskiego szlaku pieszego na Trójgarb

Między Witkowem a Czarnym Borem. Po lewej linia kolejowa Wałbrzych-Jelenia Góra
Ze Strugi chciałem jechać niebieskim szlakiem rowerowym. Ale szybko go zgubiłem. Na szczęście wszystkie ścieżki prowadzą do Skrzyżowania Siedmiu Dróg. A stamtąd już wiem jak jechać.
Na Trójgarbie zrobiłem niechcący pobudkę śpiącym tam biwakowiczom. Cóż, też bym wolał, żeby mi hamulce nie piszczały...
Na Trójgarbie mgliście

Widok na Witków Śląski z niebieskiego szlaku pieszego na Trójgarb

Między Witkowem a Czarnym Borem. Po lewej linia kolejowa Wałbrzych-Jelenia Góra
20150830_01
Niedziela, 30 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów
| Km: | 40.42 | Km teren: | 15.50 | Czas: | 02:35 | km/h: | 15.65 |
| Pr. maks.: | 54.12 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1060kcal | Podjazdy: | 503m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Prawdopodobnie ostatni wyjazd w tym miesiącu.
Zaplanowałem, że pojadę sobie w okolice Lubachowa i Świebodzic. Jak wszyscy ostatnio - w poszukiwaniu złotego pociągu. Pociągu nie znalazłem. Natrafiłem za to na umierającą sarnę. Smutny widok...
Kto rano wstaje...
Zaplanowałem, że pojadę sobie w okolice Lubachowa i Świebodzic. Jak wszyscy ostatnio - w poszukiwaniu złotego pociągu. Pociągu nie znalazłem. Natrafiłem za to na umierającą sarnę. Smutny widok...
Kto rano wstaje...
20150816_01
Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.09 | Km teren: | 28.00 | Czas: | 03:51 | km/h: | 10.41 |
| Pr. maks.: | 40.90 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1072kcal | Podjazdy: | 798m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od kilku dni narzekałem na brak wertepów - więc dziś wybrałem błądzenie po polach, zagajnikach, bagniskach.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.
20150815_01
Sobota, 15 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.02 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 13.72 |
| Pr. maks.: | 43.70 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 177177 ( 97%) | HRavg | 124( 68%) |
| Kalorie: | 1871kcal | Podjazdy: | 550m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jak święto, to trzeba odwiedzić jakieś Sanktuarium. Padło na Marię Śnieżną. Bo wysoko, bo ostatnio zdechła mi komórka. Bo chciałem zrobić zdjęcie tej fortecy niedostępnej i strzeżonej.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.
20150814_01
Piątek, 14 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 3000-4000 k, kilometrów 40 do 50, wycieczki
| Km: | 46.40 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 04:21 | km/h: | 10.67 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 175175 ( 96%) | HRavg | 134( 74%) |
| Kalorie: | 3185kcal | Podjazdy: | 1274m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ci Czesi kochają asfalt. Wjeżdża człowiek na ponad tysiąc metrów a tu w lasach wszystkie ścieżki elegancko wyasfaltowane. Do tego znaki co 10 metrów a drogowskazy na każdym skrzyżowaniu. Nie sposób się zgubić.
Tak więc dzisiejsza górska trasa (ponad 1000 m przewyższenia) odbywała się głównie asfaltami. Przez to łatwa była bardzo. Poznałem Lewin Kłodzki i czeskie miasteczko Olesnice. Obie mają swój urok i pewnie jeszcze je odwiedzę.
Temperatura nie przekroczyła 27 ani razu. A rano startowałem przy 16.
https://goo.gl/photos/8HYA92oFoBYDbocd9
Tak więc dzisiejsza górska trasa (ponad 1000 m przewyższenia) odbywała się głównie asfaltami. Przez to łatwa była bardzo. Poznałem Lewin Kłodzki i czeskie miasteczko Olesnice. Obie mają swój urok i pewnie jeszcze je odwiedzę.
Temperatura nie przekroczyła 27 ani razu. A rano startowałem przy 16.
https://goo.gl/photos/8HYA92oFoBYDbocd9
20150711_01
Sobota, 11 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 47.68 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 03:41 | km/h: | 12.94 |
| Pr. maks.: | 47.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 130( 71%) |
| Kalorie: | 2571kcal | Podjazdy: | 936m | Sprzęt: Marysia | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mówię Wam zakochałem się. Góry Suche. Niby blisko a rowerem jakoś najdalej dojeżdżałem do Andrzejówki. A dzisiaj spróbowałem trochę dalej. I nie żałuję. Podobało mi się - to chyba widać po liczbie załączonych fotek. Potem zjechałem ze szlaku i zamiast dotrzeć do Głuszycy wyjechałem w Sokołowsku :-D. Jednego żałuję, że nie spróbowałem wjechania na Waligórę. Rowerem Marysi bez amorka jednak się trochę bałem.
Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

20141011_01
Sobota, 11 października 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, wycieczki
| Km: | 42.77 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 03:03 | km/h: | 14.02 |
| Pr. maks.: | 52.50 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 170170 ( 93%) | HRavg | 125( 69%) |
| Kalorie: | 1120kcal | Podjazdy: | 1087m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Złota Polska w pełni. Co prawda zaczęło się jeszcze od srebra, bo przed wschodem słońca przyświecał cudnie księżyc. Prawie w pełni.
Gdy już wspiąłem się na przełęcz nastał świt i widoki jesienne.
Zjazd do doliny Dzikiej Orlicy, mgły londyńskie i temperatur spada z 12 do 9.
W Rudawie skręcam na szlak w stronę spalonej. Genialna szutrówka, łatwa technicznie, z umiarkowanymi podjazdami.
Od Spalonej już znana trasa do Długopola.
Bardzo udany wyjazd. Temperatura właściwie przez większość trasy 12 stopni - tylko w Dolinie rzeki 9 i na sam koniec skoczyło do 15, bo słonko już ładnie przygrzewało.
Droga z Gniewoszowa do Przełęczy nad Porębą. Świt.

Przełęcz nad Porębą od strony Gniewoszowa

Zjazd z Przełęczy nad Porębą. To białe w oddali to mgła w Dolinie Dzikiej Orlicy.

Rudawa. Mgła nad stawem

Paśnik

Szlak z Rudawy do Spalonej. W lewo do Rudawy (stąd przyjechałem), w prawo do Spalonej (tam jadę)

Las na drodze z Rudawy do Spalonej.

Przełęcz Spalona

Zjazd z Autostrady Sudeckiej do Poręby

Gdy już wspiąłem się na przełęcz nastał świt i widoki jesienne.
Zjazd do doliny Dzikiej Orlicy, mgły londyńskie i temperatur spada z 12 do 9.
W Rudawie skręcam na szlak w stronę spalonej. Genialna szutrówka, łatwa technicznie, z umiarkowanymi podjazdami.
Od Spalonej już znana trasa do Długopola.
Bardzo udany wyjazd. Temperatura właściwie przez większość trasy 12 stopni - tylko w Dolinie rzeki 9 i na sam koniec skoczyło do 15, bo słonko już ładnie przygrzewało.
Droga z Gniewoszowa do Przełęczy nad Porębą. Świt.

Przełęcz nad Porębą od strony Gniewoszowa

Zjazd z Przełęczy nad Porębą. To białe w oddali to mgła w Dolinie Dzikiej Orlicy.

Rudawa. Mgła nad stawem

Paśnik

Szlak z Rudawy do Spalonej. W lewo do Rudawy (stąd przyjechałem), w prawo do Spalonej (tam jadę)

Las na drodze z Rudawy do Spalonej.

Przełęcz Spalona

Zjazd z Autostrady Sudeckiej do Poręby






