Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 40 do 50
| Dystans całkowity: | 1194.97 km (w terenie 233.00 km; 19.50%) |
| Czas w ruchu: | 82:42 |
| Średnia prędkość: | 14.45 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.89 km/h |
| Suma podjazdów: | 17780 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (83 %) |
| Suma kalorii: | 36911 kcal |
| Liczba aktywności: | 28 |
| Średnio na aktywność: | 42.68 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
20140815_01
Piątek, 15 sierpnia 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, wycieczki
| Km: | 45.96 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 03:02 | km/h: | 15.15 |
| Pr. maks.: | 54.30 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1201kcal | Podjazdy: | 1053m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwsza trasa urlopowa.
Chłodno. Przez większość trasy 9-10 stopni. I mokro po wczorajszych i nocnych deszczach.
Jechało się dobrze, choć przez pierwszych 15 kilometrów głowa nie chciała się włączyć. Ciągle wymyślała, że zimno, że mokro, że bez sensu. Dopiero potem zaczęła współpracować.
Na drodze do Mostowic skusiłem się na czerwony szlak przez las. Nie żałuję, choć sam zjazd do Mostowic fatalny - łąką z muldami. Dwa razy prawie poleciałem przez kierownicę.
Szutry w Górach Bystrzyckich, okolice Młot

Podjazd z Młot do Przełęczy Pod Uboczem

Rozdroże pod Uboczem

Szutry na czerwonym szlaku rowerowym do Mostowic

Zjazd szlakiem czerwonym do Mostowic

Zjazd do Mostowic na szlaku czerwonym (od Rozdroża pod Uboczem). W tle, w chmurach, Góry Orlickie

Szlak czerwony od Rozdroża pod Uboczem do Mostowic. Widok na Góry Orlickie

Na drodze ze Spalonej do Przełęczy Nad Porębą.

Autostrada Sudecka między Spaloną a Przełęczą Nad Porębą

Chłodno. Przez większość trasy 9-10 stopni. I mokro po wczorajszych i nocnych deszczach.
Jechało się dobrze, choć przez pierwszych 15 kilometrów głowa nie chciała się włączyć. Ciągle wymyślała, że zimno, że mokro, że bez sensu. Dopiero potem zaczęła współpracować.
Na drodze do Mostowic skusiłem się na czerwony szlak przez las. Nie żałuję, choć sam zjazd do Mostowic fatalny - łąką z muldami. Dwa razy prawie poleciałem przez kierownicę.
Szutry w Górach Bystrzyckich, okolice Młot

Podjazd z Młot do Przełęczy Pod Uboczem

Rozdroże pod Uboczem

Szutry na czerwonym szlaku rowerowym do Mostowic

Zjazd szlakiem czerwonym do Mostowic

Zjazd do Mostowic na szlaku czerwonym (od Rozdroża pod Uboczem). W tle, w chmurach, Góry Orlickie

Szlak czerwony od Rozdroża pod Uboczem do Mostowic. Widok na Góry Orlickie

Na drodze ze Spalonej do Przełęczy Nad Porębą.

Autostrada Sudecka między Spaloną a Przełęczą Nad Porębą

20140713_01
Niedziela, 13 lipca 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.68 | Km teren: | 5.50 | Czas: | 02:34 | km/h: | 15.85 |
| Pr. maks.: | 50.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1062kcal | Podjazdy: | 533m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miałem dzisiaj w planie dojechać do Międzygórza - ale nic z tego nie wyszło. Przejazd szlakiem ER-2 z Międzylesia do Międzygórza okazała się wyzwaniem - błoto było i owszem, ale tego się spodziewałem. Dobiło mnie kiepskie oznakowanie. Raz straciłem 30 minut zanim zorientowałem się, że w złym kierunku jadę.
Z tego wszystkiego w miejscowości Nowa Wieś musiałem zwijać żagle i wracać do bazy.
Następnym razem.
Międzylesie. Tuż przed skrzyżowaniem szlaku czerwonego z ER-2. Miłe złego początki - taki znak fajny - a za chwilę zgubiłem drogę ze względu na fatalne oznakowanie.

Dróżka polna na szlaku ER-2. Tuż za Międzylesiem

Nowa Wieś. Największy wiejski kościół ever

Nowa Wieś - Nepomuk

Odpocznij. Reklama ośrodka w Różance. Widok gór z takim hasłem po 40 kilometrach... Widok ze skrzyżowania Różanka-Długopole Górne-Roztoki-Domaszków

Z tego wszystkiego w miejscowości Nowa Wieś musiałem zwijać żagle i wracać do bazy.
Następnym razem.
Międzylesie. Tuż przed skrzyżowaniem szlaku czerwonego z ER-2. Miłe złego początki - taki znak fajny - a za chwilę zgubiłem drogę ze względu na fatalne oznakowanie.

Dróżka polna na szlaku ER-2. Tuż za Międzylesiem

Nowa Wieś. Największy wiejski kościół ever

Nowa Wieś - Nepomuk

Odpocznij. Reklama ośrodka w Różance. Widok gór z takim hasłem po 40 kilometrach... Widok ze skrzyżowania Różanka-Długopole Górne-Roztoki-Domaszków

20140621_01
Sobota, 21 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 45.85 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 02:43 | km/h: | 16.88 |
| Pr. maks.: | 52.40 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 157157 ( 86%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 834kcal | Podjazdy: | 662m | Sprzęt: Niebieski Decathlon Hani | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy dzień lata wybitnie asfaltowo. Ale taki też był plan. Damka Hani ma oponki jednak wąskie - co najwyżej na szutry się nadające. Podniosłem sobie to zbyt niskie siodełko. I naszła mnie myśl, że niedługo, gdzieś tak za rok, za dwa - jak będę chciał pożyczyć od Hani rower, to siodełko będę musiał opuszczać...
20140601_02
Niedziela, 1 czerwca 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 47.53 | Km teren: | 9.50 | Czas: | 03:20 | km/h: | 14.26 |
| Pr. maks.: | 47.70 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 168168 ( 92%) | HRavg | 144( 79%) |
| Kalorie: | 1141kcal | Podjazdy: | 991m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Dzierżoniowa do Bielawy do mamy. Potem powrót przez góry.
Przełęcz Jugowska, Sokolec, Rzeczka. Bardzo fajny odcinek między Bielawą a Przełęczą Jugowską - czarny szlak rowerowy. Trochę po ziemi, trochę po szutrach, trochę po zrytym przez czas asfalcie.
Przełęcz Jugowska, Sokolec, Rzeczka. Bardzo fajny odcinek między Bielawą a Przełęczą Jugowską - czarny szlak rowerowy. Trochę po ziemi, trochę po szutrach, trochę po zrytym przez czas asfalcie.
20140501_01
Czwartek, 1 maja 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.40 | Km teren: | 16.00 | Czas: | 03:18 | km/h: | 12.24 |
| Pr. maks.: | 38.80 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 173173 ( 95%) | HRavg | 128( 70%) |
| Kalorie: | 1034kcal | Podjazdy: | 959m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wjeżdżając z domu miałem w głowie Andrzejówkę. Ale potem spojrzałem w prawo i Chełmiec wezwał.
Wjechałem bez zsiadania z roweru i byłe bardzo dumny z siebie, ale zjeżdżając minąłem biegacza, który ewidentnie szybciej wbiegał niż ja wjeżdżałem.
Z Chełmca zjechałem do Gorc czerwonym szlakiem wokół Mniszka. Strasznie zaniedbany - mnóstwo powalonych drzew. Już rozumiem, dlaczego niektórzy miłośnicy kolarstwa górskiego jeżdżą z piłą w plecaku.
W Gorcach sprawdziłem kolejny odcinek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Trasa z Gorc do Szczawna łatwa i dobrze oznakowana.
Wyjazd udany, choć mniej kilometrów, niż sobie zaplanowałem. No ale za to Chełmiec. Zresztą coraz częściej ciągnie mnie do lasu, który jest chyba ciekawszy niż połykanie kilometrów na nudnej szosie.
Chełmiec. Krzyż

Pole rzepaku pod Szczawnem Zdrój.
Wjechałem bez zsiadania z roweru i byłe bardzo dumny z siebie, ale zjeżdżając minąłem biegacza, który ewidentnie szybciej wbiegał niż ja wjeżdżałem.
Z Chełmca zjechałem do Gorc czerwonym szlakiem wokół Mniszka. Strasznie zaniedbany - mnóstwo powalonych drzew. Już rozumiem, dlaczego niektórzy miłośnicy kolarstwa górskiego jeżdżą z piłą w plecaku.
W Gorcach sprawdziłem kolejny odcinek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Trasa z Gorc do Szczawna łatwa i dobrze oznakowana.
Wyjazd udany, choć mniej kilometrów, niż sobie zaplanowałem. No ale za to Chełmiec. Zresztą coraz częściej ciągnie mnie do lasu, który jest chyba ciekawszy niż połykanie kilometrów na nudnej szosie.
Chełmiec. Krzyż

Pole rzepaku pod Szczawnem Zdrój.
20140421_01
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 Kategoria wycieczki, podjazdy 500 do 1000 metrów, kilometrów 40 do 50, 1000-2000 k
| Km: | 42.15 | Km teren: | 14.00 | Czas: | 03:18 | km/h: | 12.77 |
| Pr. maks.: | 48.80 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 168168 ( 92%) | HRavg | 133( 73%) |
| Kalorie: | 1059kcal | Podjazdy: | 987m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zacząć trzeba od tego, że zaspałem. Zamiast o piątej wyjechałem przed szóstą. Nie wpływa to dobrze na plany. A plan był taki: Wielka Sowa.
Jadąc tak bez przekonania na Rusinowie spotkałem...żeby nie było, że mi się pogorszyło... sarnę przewodniczkę. Stała na ulicy w miejscu, w którym miałem skręcić w lewo, w stronę Sowy. Spojrzała na mnie, potem na tę drogę w prawo. No i pojechałem w prawo. Sarnom się nie odmawia.
Zrobiłem spory kawałek czerwonym dookoła Wałbrzycha. Kiedyś przejadę cały na raz.
Szlak zgubiłem w Kuźnicach Świdnickich - odtąd już po asfaltach do domu.
Wyszła całkiem ładna trasa MTB. Do 1000 przewyższenia zabrakło doprawdy niewiele.
Endo
Przełęcz Szybka

Kamieniołom w środku lasu

Przełęcz Kozia

Widoczek z Przełęczy Koziej

Przełęcz pod Borową

Zrywka

Szlak leci w dół

Panorama w kierunku Andrzejówki

Jadąc tak bez przekonania na Rusinowie spotkałem...żeby nie było, że mi się pogorszyło... sarnę przewodniczkę. Stała na ulicy w miejscu, w którym miałem skręcić w lewo, w stronę Sowy. Spojrzała na mnie, potem na tę drogę w prawo. No i pojechałem w prawo. Sarnom się nie odmawia.
Zrobiłem spory kawałek czerwonym dookoła Wałbrzycha. Kiedyś przejadę cały na raz.
Szlak zgubiłem w Kuźnicach Świdnickich - odtąd już po asfaltach do domu.
Wyszła całkiem ładna trasa MTB. Do 1000 przewyższenia zabrakło doprawdy niewiele.
Endo
Przełęcz Szybka

Kamieniołom w środku lasu

Przełęcz Kozia

Widoczek z Przełęczy Koziej

Przełęcz pod Borową

Zrywka

Szlak leci w dół

Panorama w kierunku Andrzejówki

20140412_01
Sobota, 12 kwietnia 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 42.06 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 02:53 | km/h: | 14.59 |
| Pr. maks.: | 46.80 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1099kcal | Podjazdy: | 565m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od wczoraj wiedziałem, że celem będzie Zagórze Śląskie.
Bolące gardło, 2 stopnie, chmury.
A na koniec jeszcze pozamykane drogi - bo rajd samochodowy.
Jakoś mnie to wszystko nie zatrzymało :-)
A potem bardzo ciekawy kościółek św. Anny w Jedlinie - od strony Olszyńca. A może to jeszcze Olszyniec jest? Tak czy siak pamiętajcie, że ulica Zagórska w Jedlinie kończy się w połowie jakimiś mokradłami. Musiałem zawracać...
Na koniec po bułki. Żeby nie było, że jakiś darmozjad na rowerze.
Endo
Bolące gardło, 2 stopnie, chmury.
A na koniec jeszcze pozamykane drogi - bo rajd samochodowy.
Jakoś mnie to wszystko nie zatrzymało :-)
A potem bardzo ciekawy kościółek św. Anny w Jedlinie - od strony Olszyńca. A może to jeszcze Olszyniec jest? Tak czy siak pamiętajcie, że ulica Zagórska w Jedlinie kończy się w połowie jakimiś mokradłami. Musiałem zawracać...
Na koniec po bułki. Żeby nie było, że jakiś darmozjad na rowerze.
Endo
20131109_02
Sobota, 9 listopada 2013 Kategoria wycieczki, kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów
| Km: | 40.93 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 15.95 |
| Pr. maks.: | 38.20 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 151( 83%) |
| Kalorie: | 897kcal | Podjazdy: | 523m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tydzień temu miałem plan, który porzuciłem. Dzisiaj miałem plan, którego się trzymałem i chyba nie wyszło mi to na dobre. Jadąc na pociąg do Świdnicy miałem 11 stopni i gwiaździste niebo. Jawor zaś przywitał mnie deszczem. Dobrze, że choć temperatura pozostała bez zmian.
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr





