Wpisy archiwalne w kategorii
podjazdy 1000 do 1500 metrów
| Dystans całkowity: | 842.47 km (w terenie 169.00 km; 20.06%) |
| Czas w ruchu: | 60:38 |
| Średnia prędkość: | 13.89 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 16973 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 181 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 140 (140 %) |
| Suma kalorii: | 29230 kcal |
| Liczba aktywności: | 15 |
| Średnio na aktywność: | 56.16 km i 4h 02m |
| Więcej statystyk | |
20140727_01
Niedziela, 27 lipca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 70 do 80, wycieczki
| Km: | 76.53 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:33 | km/h: | 16.82 |
| Pr. maks.: | 54.90 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | (140%) |
| Kalorie: | 1750kcal | Podjazdy: | 1377m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
To był ten rodzaj trasy - jakiego nie lubię. Temperatura w porywach dochodziła do 36 stopni i w pewnym momencie się zagotowałem. A zaczęło się od przyjemnych 19 przy starcie. Potem im wyżej tym lepiej - na Przełęczy Walimskiej było 17. Ale już w Pieszycach skoczyło do 26 - i potem było już tylko gorzej. Wypiłem butelkę izotoniku a Endo pokazuje, że powinienem osiem! Chyba bym pękł.
Ustaliłem w końcu przebieg ER-8 z Bielawy do Pieszyc. Za to w samych Pieszycach znów go zgubiłem. Będzie okazja szukać przy następnej wizycie.
Na Przełęczy Walimskiej

Wrak (świeży) na zjeździe do Rościszowa

Zbiornik "Sudety" w Bielawie

Panorama na ER-8 między Bielawą a Pieszycami

ER-8 w Pieszycach, z dala od szosy

Mostek w Bystrzycy Górnej
Ustaliłem w końcu przebieg ER-8 z Bielawy do Pieszyc. Za to w samych Pieszycach znów go zgubiłem. Będzie okazja szukać przy następnej wizycie.
Na Przełęczy Walimskiej

Wrak (świeży) na zjeździe do Rościszowa

Zbiornik "Sudety" w Bielawie

Panorama na ER-8 między Bielawą a Pieszycami

ER-8 w Pieszycach, z dala od szosy

Mostek w Bystrzycy Górnej
20140712_01
Sobota, 12 lipca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, wycieczki, kilometrów 60 do 70
| Km: | 62.78 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 15.70 |
| Pr. maks.: | 57.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1640kcal | Podjazdy: | 1074m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót w rejon sprzed tygodnia. Wtedy musiałem się zwijać z Czech w okolicy Niemojowa, choć miałem ochotę jechać dalej. Dziś do Czech wjechałem więc właśnie tam. Wróciłem zaś przejściem w Kamieńczyku.
Trasa w większości asfaltowa - tylko kawałek od Boboszowa do Pisar szutrem i trochę po błocie. Potem podjazd do Jodłowa z wymagającą końcówką.
Jodłów to dobre miejsce do następnego wypadu...
Zemská brána w Czechach. Po naszemu przełom Dzikiej Orlicy


Nepomuk w miejscowości Čihák

Przejście graniczne Kamieńczyk-Petrovičky



Droga z Boboszowa do Pisar

Widoczek z tejże dróżki na Góry Bystrzyckie i Orlickie

Jodłów - węzeł szlaków przy ośrodku Ostoja

Trasa w większości asfaltowa - tylko kawałek od Boboszowa do Pisar szutrem i trochę po błocie. Potem podjazd do Jodłowa z wymagającą końcówką.
Jodłów to dobre miejsce do następnego wypadu...
Zemská brána w Czechach. Po naszemu przełom Dzikiej Orlicy


Nepomuk w miejscowości Čihák

Przejście graniczne Kamieńczyk-Petrovičky



Droga z Boboszowa do Pisar

Widoczek z tejże dróżki na Góry Bystrzyckie i Orlickie

Jodłów - węzeł szlaków przy ośrodku Ostoja

20140629_01
Niedziela, 29 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, wycieczki, kilometrów 70 do 80
| Km: | 70.63 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 04:22 | km/h: | 16.17 |
| Pr. maks.: | 55.20 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 157157 ( 86%) | HRavg | 135( 74%) |
| Kalorie: | 1435kcal | Podjazdy: | 1085m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa do Bielawy i z powrotem. Wyszła konkretna odległość z tego.
Pogoda dopisała - cały czas między 15 a 20 stopni. Dopiero na sam koniec w Wałbrzychu podskoczyła do 22. Trochę wietrznie - ale do wytrzymania. Poprzednia trasa z Bielawy w skwarze dała mi popalić - a dziś było akurat.
http://www.endomondo.com/workouts/364574646/243096...
Widok na Kalenicę - koniec podjazdu z Glinna do szosy Pieszyce-Walim

Widok na Ślęzę z szosy Pieszyce-Bystrzyca

Zalew w Złotym Lesie. Prace renowacyjne na ukończeniu

Odmalowane znaki na drodze rowerowej z Julianowa na Strefę.

Pogoda dopisała - cały czas między 15 a 20 stopni. Dopiero na sam koniec w Wałbrzychu podskoczyła do 22. Trochę wietrznie - ale do wytrzymania. Poprzednia trasa z Bielawy w skwarze dała mi popalić - a dziś było akurat.
http://www.endomondo.com/workouts/364574646/243096...
Widok na Kalenicę - koniec podjazdu z Glinna do szosy Pieszyce-Walim

Widok na Ślęzę z szosy Pieszyce-Bystrzyca

Zalew w Złotym Lesie. Prace renowacyjne na ukończeniu

Odmalowane znaki na drodze rowerowej z Julianowa na Strefę.

20140422_01
Wtorek, 22 kwietnia 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60
| Km: | 58.58 | Km teren: | 12.00 | Czas: | 04:33 | km/h: | 12.87 |
| Pr. maks.: | 46.30 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 164164 ( 90%) | HRavg | 136( 75%) |
| Kalorie: | 1489kcal | Podjazdy: | 1289m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
No i jak się odgrażałem, tak i zrobiłem. Wjechałem na tę Wielką Sowę. nawet poszło. Bez zsiadania - od Przełęczy Walimskiej to 45 minut szlakiem - najpierw zielonym a na sam szczyt czerwonym.
Dużo gorze zjeżdża się potem do Koziego Siodła. Wyboje za duże jak na mój amatorski sprzęt. No i uszkodziłem koło. Jechałem przez cały Walim, Olszyniec i Wałbrzych z ocierającą o ramę oponą, bez hamulców. Ledwo dotoczyłem się do sklepu rowerowego na Listopada. Przy okazji zostawiłem rower do przeglądu a spod sklepu zabrała mnie Edyta samochodem.
Do tego, jak tylko walnęło mi koło to z nieba zaczęło lać. Jechałem w strugach deszczu.
Zmęczony. Ale ponoć takie wyjazdy wspomina się potem najlepiej.
Endo
Droga na Sowę

Taki tam sobie widoczek z drogi

Wyrwikółka na Sowie

Sowa Main Station

Tutejszy sierściuch

Przełęcz Kozie Siodło. Za chwilę stracę tylne koło na zjeździe

Dużo gorze zjeżdża się potem do Koziego Siodła. Wyboje za duże jak na mój amatorski sprzęt. No i uszkodziłem koło. Jechałem przez cały Walim, Olszyniec i Wałbrzych z ocierającą o ramę oponą, bez hamulców. Ledwo dotoczyłem się do sklepu rowerowego na Listopada. Przy okazji zostawiłem rower do przeglądu a spod sklepu zabrała mnie Edyta samochodem.
Do tego, jak tylko walnęło mi koło to z nieba zaczęło lać. Jechałem w strugach deszczu.
Zmęczony. Ale ponoć takie wyjazdy wspomina się potem najlepiej.
Endo
Droga na Sowę

Taki tam sobie widoczek z drogi

Wyrwikółka na Sowie

Sowa Main Station

Tutejszy sierściuch

Przełęcz Kozie Siodło. Za chwilę stracę tylne koło na zjeździe

20140419_01
Sobota, 19 kwietnia 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki, podjazdy 1000 do 1500 metrów
| Km: | 58.98 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 03:53 | km/h: | 15.19 |
| Pr. maks.: | 43.10 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | 162162 ( 89%) | HRavg | 137( 75%) |
| Kalorie: | 1298kcal | Podjazdy: | 1035m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od dawna spoglądałem w stronę Przełęczy Walimskiej. W końcu udało się tam wybrać. Podjazd przez Michałkową i Glinno. Urocze miejscowości. W Glinnie spotkałem jedną z najładniejszych kapliczek - zdjęcie załączam.
Pierwszego rowerzystę spotkałem na zjeździe z Walimskiej. Potem jeszcze trzech w Walimiu - ale ci mieli akurat pauzę.
Pogoda bezsłoneczna - cały czas 6 stopni - na przełęczy 5. Potem od Walimia od 7 do 9.
Zabrakło niewiele do 6 km, ale i tak jest tegoroczny rekord. I w podjazdach pierwszy raz w tym roku przekroczyłem kilometr.
Następnym razem wjadę na Wielką Sowę. Amen.
Endo
Kościół w Michałkowej

Spóźniłem się na autobus?

Kapliczka w Glinnie

Przełęcz Walimska

Droga od Przełęczy Walimskiej w kierunku Dzierżoniowa

Pierwszego rowerzystę spotkałem na zjeździe z Walimskiej. Potem jeszcze trzech w Walimiu - ale ci mieli akurat pauzę.
Pogoda bezsłoneczna - cały czas 6 stopni - na przełęczy 5. Potem od Walimia od 7 do 9.
Zabrakło niewiele do 6 km, ale i tak jest tegoroczny rekord. I w podjazdach pierwszy raz w tym roku przekroczyłem kilometr.
Następnym razem wjadę na Wielką Sowę. Amen.
Endo
Kościół w Michałkowej

Spóźniłem się na autobus?

Kapliczka w Glinnie

Przełęcz Walimska

Droga od Przełęczy Walimskiej w kierunku Dzierżoniowa






