Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 70 do 80
| Dystans całkowity: | 299.23 km (w terenie 26.00 km; 8.69%) |
| Czas w ruchu: | 18:53 |
| Średnia prędkość: | 15.85 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 57.82 km/h |
| Suma podjazdów: | 4446 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 176 (97 %) |
| Maks. tętno średnie: | 135 (140 %) |
| Suma kalorii: | 9848 kcal |
| Liczba aktywności: | 4 |
| Średnio na aktywność: | 74.81 km i 4h 43m |
| Więcej statystyk | |
20160904_01
Niedziela, 4 września 2016 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 70 do 80, wycieczki
| Km: | 75.59 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 04:13 | km/h: | 17.93 |
| Pr. maks.: | 49.55 | Temperatura: | °C | HRmax: | 176176 ( 97%) | HRavg | 129( 71%) |
| Kalorie: | 2395kcal | Podjazdy: | 370m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po 10 dniach z antybiotykami sądziłem, że będę umierał. Wybrałem więc płaską, asfaltową pętlę. Okazało się, że jedzie mi się całkiem, całkiem. I wyszła niezła odległość. Myślę w związku z tym, że niedługo będzie pierwsza pełna setka...Tak więc wróciłem!
20150721_01
Wtorek, 21 lipca 2015 Kategoria podjazdy 1500 do 2000 metrów, kilometrów 70 do 80, wycieczki, 4000-5000 k
| Km: | 76.48 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 05:45 | km/h: | 13.30 |
| Pr. maks.: | 57.82 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 169169 ( 93%) | HRavg | 135( 74%) |
| Kalorie: | 4268kcal | Podjazdy: | 1614m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś zgodnie z planem miała być Wielka Sowa. I była. Ale niekoniecznie najkrótszą drogą. Najpierw więc zboczyłem w okolice Włodarza by mozolnie, przez lasy, przebić się do Przełęczy Sokolej. Stamtąd stromym podjazdem w górę - kto był ten widział jak stromym. W połowie straciłem przyczepność na kamykach i musiałem zsiąść. Kawałek pieszo. Od schroniska znów jakimiś bokami. 500 metrów przed szczytem przyszedł nagle deszcz. Chlusnęło co się zowie. Mokrusienki na szczycie nie posiedziałem długo.
Z powrotem zjechałem do Przełęczy Walimskiej. Tu pogoda już się poprawiła, ale jednocześnie też skoczyła temperatura - dotąd było max. 19 (15 na szczycie) - teraz szybko zrobiło się 30 i już do końca nie chciało być mniej (max 39...).
Z przełęczy w dół przez Glinno i Michałkową. Miało być do Zagórza ale znów skusiły mnie lasy. Wyjechałem z nich w Lutomii. No i jak to - być w Lutomii i nie zahaczyć o Świdnicę. Nie da się. Więc zahaczyłem. Potem przez Witoszów i Pogorzałę prosto do domu. I tak oto mamy rekord pojedynczej trasy. Dotąd najdłuższym śladem był ten z Ząbkowic przez Góry Sowie do Wałbrzycha - 74,46 km. A dziś 76,48. Dwa kiloski więcej. To się nazywa urlop...
Okolice Włodarza

Centralnie Wielka Sowa. Tam będę!

Podjazd na Wielką Sowę. Warto się obejrzeć...

Pusto, mokro. Jakieś samochody...

7days napęczniał, jakby go ktoś napompował.

Wielka Sowa na Wielkiej Sowie. Bardzo oryginalne.

Jeszcze słupek szlakowy i spadam

Widoczki na powrotnej też warte pstryka

I jeszcze raz

Pa, pa Sowo Wielka

Bojanice. Szopka kościelna

Szosa też ma swój urok

Z powrotem zjechałem do Przełęczy Walimskiej. Tu pogoda już się poprawiła, ale jednocześnie też skoczyła temperatura - dotąd było max. 19 (15 na szczycie) - teraz szybko zrobiło się 30 i już do końca nie chciało być mniej (max 39...).
Z przełęczy w dół przez Glinno i Michałkową. Miało być do Zagórza ale znów skusiły mnie lasy. Wyjechałem z nich w Lutomii. No i jak to - być w Lutomii i nie zahaczyć o Świdnicę. Nie da się. Więc zahaczyłem. Potem przez Witoszów i Pogorzałę prosto do domu. I tak oto mamy rekord pojedynczej trasy. Dotąd najdłuższym śladem był ten z Ząbkowic przez Góry Sowie do Wałbrzycha - 74,46 km. A dziś 76,48. Dwa kiloski więcej. To się nazywa urlop...
Okolice Włodarza

Centralnie Wielka Sowa. Tam będę!

Podjazd na Wielką Sowę. Warto się obejrzeć...

Pusto, mokro. Jakieś samochody...

7days napęczniał, jakby go ktoś napompował.

Wielka Sowa na Wielkiej Sowie. Bardzo oryginalne.

Jeszcze słupek szlakowy i spadam

Widoczki na powrotnej też warte pstryka

I jeszcze raz

Pa, pa Sowo Wielka

Bojanice. Szopka kościelna

Szosa też ma swój urok

20140727_01
Niedziela, 27 lipca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 70 do 80, wycieczki
| Km: | 76.53 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:33 | km/h: | 16.82 |
| Pr. maks.: | 54.90 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | (140%) |
| Kalorie: | 1750kcal | Podjazdy: | 1377m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
To był ten rodzaj trasy - jakiego nie lubię. Temperatura w porywach dochodziła do 36 stopni i w pewnym momencie się zagotowałem. A zaczęło się od przyjemnych 19 przy starcie. Potem im wyżej tym lepiej - na Przełęczy Walimskiej było 17. Ale już w Pieszycach skoczyło do 26 - i potem było już tylko gorzej. Wypiłem butelkę izotoniku a Endo pokazuje, że powinienem osiem! Chyba bym pękł.
Ustaliłem w końcu przebieg ER-8 z Bielawy do Pieszyc. Za to w samych Pieszycach znów go zgubiłem. Będzie okazja szukać przy następnej wizycie.
Na Przełęczy Walimskiej

Wrak (świeży) na zjeździe do Rościszowa

Zbiornik "Sudety" w Bielawie

Panorama na ER-8 między Bielawą a Pieszycami

ER-8 w Pieszycach, z dala od szosy

Mostek w Bystrzycy Górnej
Ustaliłem w końcu przebieg ER-8 z Bielawy do Pieszyc. Za to w samych Pieszycach znów go zgubiłem. Będzie okazja szukać przy następnej wizycie.
Na Przełęczy Walimskiej

Wrak (świeży) na zjeździe do Rościszowa

Zbiornik "Sudety" w Bielawie

Panorama na ER-8 między Bielawą a Pieszycami

ER-8 w Pieszycach, z dala od szosy

Mostek w Bystrzycy Górnej
20140629_01
Niedziela, 29 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, wycieczki, kilometrów 70 do 80
| Km: | 70.63 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 04:22 | km/h: | 16.17 |
| Pr. maks.: | 55.20 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 157157 ( 86%) | HRavg | 135( 74%) |
| Kalorie: | 1435kcal | Podjazdy: | 1085m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa do Bielawy i z powrotem. Wyszła konkretna odległość z tego.
Pogoda dopisała - cały czas między 15 a 20 stopni. Dopiero na sam koniec w Wałbrzychu podskoczyła do 22. Trochę wietrznie - ale do wytrzymania. Poprzednia trasa z Bielawy w skwarze dała mi popalić - a dziś było akurat.
http://www.endomondo.com/workouts/364574646/243096...
Widok na Kalenicę - koniec podjazdu z Glinna do szosy Pieszyce-Walim

Widok na Ślęzę z szosy Pieszyce-Bystrzyca

Zalew w Złotym Lesie. Prace renowacyjne na ukończeniu

Odmalowane znaki na drodze rowerowej z Julianowa na Strefę.

Pogoda dopisała - cały czas między 15 a 20 stopni. Dopiero na sam koniec w Wałbrzychu podskoczyła do 22. Trochę wietrznie - ale do wytrzymania. Poprzednia trasa z Bielawy w skwarze dała mi popalić - a dziś było akurat.
http://www.endomondo.com/workouts/364574646/243096...
Widok na Kalenicę - koniec podjazdu z Glinna do szosy Pieszyce-Walim

Widok na Ślęzę z szosy Pieszyce-Bystrzyca

Zalew w Złotym Lesie. Prace renowacyjne na ukończeniu

Odmalowane znaki na drodze rowerowej z Julianowa na Strefę.






