Wpisy archiwalne w kategorii
kilometrów 60 do 70
| Dystans całkowity: | 394.92 km (w terenie 90.50 km; 22.92%) |
| Czas w ruchu: | 27:44 |
| Średnia prędkość: | 14.24 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 63.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 7047 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 181 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 141 (77 %) |
| Suma kalorii: | 13304 kcal |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 65.82 km i 4h 37m |
| Więcej statystyk | |
20160925_01
Niedziela, 25 września 2016 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 61.14 | Km teren: | 11.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 15.29 |
| Pr. maks.: | 48.60 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | 163163 ( 90%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 2189kcal | Podjazdy: | 880m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zamglona Andrzejówka z rana. Potem zaś na czeską stronę. A po czeskiej stronie zimno i mgły dwa razy gęstsze. Góry Suche. Cudo. Trzeba tu częściej wpadać!
Poranna kwintesencja prędkości (gdzieś przed Rybnicą Leśną)

Cudna dolinka na horyzoncie

Czeski asfalcik ledwie wyjedzie się z lasu. Czeski asfalcik zawsze szybszy niż nasz.

Jakiś lokalny park miniatur. Ruprechtice.

Klasyczna dróżka z drzewkiem

Typowe czeskie skrzyżowanie z wiele mówiącym ciągiem cyferek

Stary cmentarz w Ruprechticach. Dawnej Ruppersdorf.

I żegnamy Ruprechtice

A u nas słonko

Strefa MTB Sudety w okolicach Mieroszowa

Poranna kwintesencja prędkości (gdzieś przed Rybnicą Leśną)

Cudna dolinka na horyzoncie

Czeski asfalcik ledwie wyjedzie się z lasu. Czeski asfalcik zawsze szybszy niż nasz.

Jakiś lokalny park miniatur. Ruprechtice.

Klasyczna dróżka z drzewkiem

Typowe czeskie skrzyżowanie z wiele mówiącym ciągiem cyferek

Stary cmentarz w Ruprechticach. Dawnej Ruppersdorf.

I żegnamy Ruprechtice

A u nas słonko

Strefa MTB Sudety w okolicach Mieroszowa

20160815_01
Poniedziałek, 15 sierpnia 2016 Kategoria wycieczki, kilometrów 60 do 70, 1000-2000 k, podjazdy 100 do 500 metrów
| Km: | 65.14 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 03:31 | km/h: | 18.52 |
| Pr. maks.: | 40.21 | Temperatura: | °C | HRmax: | 175175 ( 96%) | HRavg | 125( 69%) |
| Kalorie: | 1890kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po wczorajszym braku celu, dziś cel został precyzyjnie zaplanowany. Górę wzięły moje turystyczne ciągoty i pojechałem szlakiem R-9 z Kątów Wrocławskich do Świdnicy. Trochę płasko i wyłącznie asfaltem. Trochę nie teges jak na mojego górala.
Jechałem spokojnie, ale Polar i tak twierdzi, że teraz mam 3 i pół dnia odpoczywać. Chyba raczej nie posłucham...
Jechałem spokojnie, ale Polar i tak twierdzi, że teraz mam 3 i pół dnia odpoczywać. Chyba raczej nie posłucham...
20160610_01
Piątek, 10 czerwca 2016 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, Praca, wycieczki
| Km: | 64.50 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 04:22 | km/h: | 14.77 |
| Pr. maks.: | 63.40 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 181181 (100%) | HRavg | 137( 75%) |
| Kalorie: | 2755kcal | Podjazdy: | 1190m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót ze szkolenia w Kudowie. Po górach, część po szutrach. Aplikacja pokazuje, że teraz potrzeba ośmiu dni odpoczynku :-)
Polar znów wyzerował odległość. Tym razem po 50 kilometrach. Na szczęście nauczyłem się ją edytować.
Polar znów wyzerował odległość. Tym razem po 50 kilometrach. Na szczęście nauczyłem się ją edytować.
20160527_01
Piątek, 27 maja 2016 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, wycieczki
| Km: | 66.90 | Km teren: | 35.00 | Czas: | 04:32 | km/h: | 14.76 |
| Pr. maks.: | 41.28 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2452kcal | Podjazdy: | 1329m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zawsze chciałem to zrobić - czerwony szlak dookoła Wałbrzycha zaliczony na raz. Teraz trzeba jeszcze w drugą stronę...


20140712_01
Sobota, 12 lipca 2014 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 1000-2000 k, wycieczki, kilometrów 60 do 70
| Km: | 62.78 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 15.70 |
| Pr. maks.: | 57.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1640kcal | Podjazdy: | 1074m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót w rejon sprzed tygodnia. Wtedy musiałem się zwijać z Czech w okolicy Niemojowa, choć miałem ochotę jechać dalej. Dziś do Czech wjechałem więc właśnie tam. Wróciłem zaś przejściem w Kamieńczyku.
Trasa w większości asfaltowa - tylko kawałek od Boboszowa do Pisar szutrem i trochę po błocie. Potem podjazd do Jodłowa z wymagającą końcówką.
Jodłów to dobre miejsce do następnego wypadu...
Zemská brána w Czechach. Po naszemu przełom Dzikiej Orlicy


Nepomuk w miejscowości Čihák

Przejście graniczne Kamieńczyk-Petrovičky



Droga z Boboszowa do Pisar

Widoczek z tejże dróżki na Góry Bystrzyckie i Orlickie

Jodłów - węzeł szlaków przy ośrodku Ostoja

Trasa w większości asfaltowa - tylko kawałek od Boboszowa do Pisar szutrem i trochę po błocie. Potem podjazd do Jodłowa z wymagającą końcówką.
Jodłów to dobre miejsce do następnego wypadu...
Zemská brána w Czechach. Po naszemu przełom Dzikiej Orlicy


Nepomuk w miejscowości Čihák

Przejście graniczne Kamieńczyk-Petrovičky



Droga z Boboszowa do Pisar

Widoczek z tejże dróżki na Góry Bystrzyckie i Orlickie

Jodłów - węzeł szlaków przy ośrodku Ostoja

20130913_02
Piątek, 13 września 2013 Kategoria 5000-6000k, kilometrów 60 do 70, Trening
| Km: | 74.46 | Km teren: | 30.00 | Czas: | 07:19 | km/h: | 10.18 |
| Pr. maks.: | 47.90 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 172172 ( 95%) | HRavg | 141( 77%) |
| Kalorie: | 2378kcal | Podjazdy: | 2154m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Korzystając z wolnego dnia (i nie bacząc, że to piątek trzynastego) zaplanowałem trasę, która miała być wyzwaniem. Z Ząbkowic Śląskich do Wałbrzycha przez Srebrną Górę i Góry Sowie. Część MTB, część szosami.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Odcinek z Ząbkowic do Srebrnej łatwy. Znana ścieżka trasą dawnej kolei pnie się lekko do góry, prosto jak strzała. Dopiero podjazd na Przełęcz Srebrną dał mi popalić. A od tej pory było już tylko gorzej.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Od Srebrnej Góry niebieskim szlakiem rowerowym jechałem przez las. To co leśnicy potrafią zrobić z leśnymi dróżkami jest przerażające. Momentami było nieprzejezdnie. Lepiej było od Przełęczy Woliborskiej - ładna szeroka szutrówka - ale tu z kolei jadąc szybko, szybko zjechałem ze szlaku i wylądowałem w Jugowie.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Ratując plan - chociaż z marzeń o wjeździe na Wielką Sowę trzeba było zrezygnować - wybrałem czarny szlak rowerowy przez Zdrojowisko. Ciekawa dróżka - betonowe płyty w środku lasu, położone pewnie przez fortyfikujących góry Niemców. Ciekawa ale i męcząca - ciągłe zjazdy i podjazdy wyczerpały mnie mocno. Dlatego też w okolicy Sokolca porzuciłem szlaki i dalej już jechałem szosami. Podjazd na Przełęcz Sokolą, Rzeczka, Walim, podjazd do Wałbrzycha.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Wracałem na ostatnich nogach. W Wałbrzychu spotkałem dwóch pierwszych rowerzystów na całej trasie. Obaj wyprzedzili mnie bez trudu.
Na jakiś czas mam dość tras MTB...

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Odcinek z Ząbkowic do Srebrnej łatwy. Znana ścieżka trasą dawnej kolei pnie się lekko do góry, prosto jak strzała. Dopiero podjazd na Przełęcz Srebrną dał mi popalić. A od tej pory było już tylko gorzej.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Od Srebrnej Góry niebieskim szlakiem rowerowym jechałem przez las. To co leśnicy potrafią zrobić z leśnymi dróżkami jest przerażające. Momentami było nieprzejezdnie. Lepiej było od Przełęczy Woliborskiej - ładna szeroka szutrówka - ale tu z kolei jadąc szybko, szybko zjechałem ze szlaku i wylądowałem w Jugowie.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Ratując plan - chociaż z marzeń o wjeździe na Wielką Sowę trzeba było zrezygnować - wybrałem czarny szlak rowerowy przez Zdrojowisko. Ciekawa dróżka - betonowe płyty w środku lasu, położone pewnie przez fortyfikujących góry Niemców. Ciekawa ale i męcząca - ciągłe zjazdy i podjazdy wyczerpały mnie mocno. Dlatego też w okolicy Sokolca porzuciłem szlaki i dalej już jechałem szosami. Podjazd na Przełęcz Sokolą, Rzeczka, Walim, podjazd do Wałbrzycha.

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr

Ząbkowice-Walbrzych 13 IX 2013 by jogypai, on Flickr
Wracałem na ostatnich nogach. W Wałbrzychu spotkałem dwóch pierwszych rowerzystów na całej trasie. Obaj wyprzedzili mnie bez trudu.
Na jakiś czas mam dość tras MTB...





