Wpisy archiwalne w kategorii
2000-3000 k
| Dystans całkowity: | 593.48 km (w terenie 136.50 km; 23.00%) |
| Czas w ruchu: | 43:08 |
| Średnia prędkość: | 13.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 63.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 8875 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 188 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 142 (78 %) |
| Suma kalorii: | 27799 kcal |
| Liczba aktywności: | 12 |
| Średnio na aktywność: | 49.46 km i 3h 35m |
| Więcej statystyk | |
20160925_01
Niedziela, 25 września 2016 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 61.14 | Km teren: | 11.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 15.29 |
| Pr. maks.: | 48.60 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | 163163 ( 90%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 2189kcal | Podjazdy: | 880m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zamglona Andrzejówka z rana. Potem zaś na czeską stronę. A po czeskiej stronie zimno i mgły dwa razy gęstsze. Góry Suche. Cudo. Trzeba tu częściej wpadać!
Poranna kwintesencja prędkości (gdzieś przed Rybnicą Leśną)

Cudna dolinka na horyzoncie

Czeski asfalcik ledwie wyjedzie się z lasu. Czeski asfalcik zawsze szybszy niż nasz.

Jakiś lokalny park miniatur. Ruprechtice.

Klasyczna dróżka z drzewkiem

Typowe czeskie skrzyżowanie z wiele mówiącym ciągiem cyferek

Stary cmentarz w Ruprechticach. Dawnej Ruppersdorf.

I żegnamy Ruprechtice

A u nas słonko

Strefa MTB Sudety w okolicach Mieroszowa

Poranna kwintesencja prędkości (gdzieś przed Rybnicą Leśną)

Cudna dolinka na horyzoncie

Czeski asfalcik ledwie wyjedzie się z lasu. Czeski asfalcik zawsze szybszy niż nasz.

Jakiś lokalny park miniatur. Ruprechtice.

Klasyczna dróżka z drzewkiem

Typowe czeskie skrzyżowanie z wiele mówiącym ciągiem cyferek

Stary cmentarz w Ruprechticach. Dawnej Ruppersdorf.

I żegnamy Ruprechtice

A u nas słonko

Strefa MTB Sudety w okolicach Mieroszowa

20160904_01
Niedziela, 4 września 2016 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 70 do 80, wycieczki
| Km: | 75.59 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 04:13 | km/h: | 17.93 |
| Pr. maks.: | 49.55 | Temperatura: | °C | HRmax: | 176176 ( 97%) | HRavg | 129( 71%) |
| Kalorie: | 2395kcal | Podjazdy: | 370m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po 10 dniach z antybiotykami sądziłem, że będę umierał. Wybrałem więc płaską, asfaltową pętlę. Okazało się, że jedzie mi się całkiem, całkiem. I wyszła niezła odległość. Myślę w związku z tym, że niedługo będzie pierwsza pełna setka...Tak więc wróciłem!
20160610_01
Piątek, 10 czerwca 2016 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, Praca, wycieczki
| Km: | 64.50 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 04:22 | km/h: | 14.77 |
| Pr. maks.: | 63.40 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 181181 (100%) | HRavg | 137( 75%) |
| Kalorie: | 2755kcal | Podjazdy: | 1190m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót ze szkolenia w Kudowie. Po górach, część po szutrach. Aplikacja pokazuje, że teraz potrzeba ośmiu dni odpoczynku :-)
Polar znów wyzerował odległość. Tym razem po 50 kilometrach. Na szczęście nauczyłem się ją edytować.
Polar znów wyzerował odległość. Tym razem po 50 kilometrach. Na szczęście nauczyłem się ją edytować.
20160527_01
Piątek, 27 maja 2016 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 2000-3000 k, kilometrów 60 do 70, wycieczki
| Km: | 66.90 | Km teren: | 35.00 | Czas: | 04:32 | km/h: | 14.76 |
| Pr. maks.: | 41.28 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2452kcal | Podjazdy: | 1329m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zawsze chciałem to zrobić - czerwony szlak dookoła Wałbrzycha zaliczony na raz. Teraz trzeba jeszcze w drugą stronę...


20150829_01
Sobota, 29 sierpnia 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 35.70 | Km teren: | 9.00 | Czas: | 02:53 | km/h: | 12.38 |
| Pr. maks.: | 53.37 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 188188 (103%) | HRavg | 138( 76%) |
| Kalorie: | 2227kcal | Podjazdy: | 800m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mglisto, wilgotno i stabilne 16 stopni przez cały czas.
Spróbowałem nowego wariantu drogi do Zagórza ze Złotego Lasu. Najpierw niebieskim jak ostatnio a potem w środku lasu na nieznane ścieżki. Widać po śladzie, ile ślepych zaułków odwiedziłem. W końcu, obszczekiwany przez psy, wyjechałem w Lubachowie.
W Lubachowie podjazd do Zagórza od strony zapory zamknięty. Droga jednokierunkowa to jest teraz. Ponoć po to, żeby wymusić przejazd obok nowego welness srelness sirbudu. A był to mój ulubiony podjazd...
Mgliście...
Spróbowałem nowego wariantu drogi do Zagórza ze Złotego Lasu. Najpierw niebieskim jak ostatnio a potem w środku lasu na nieznane ścieżki. Widać po śladzie, ile ślepych zaułków odwiedziłem. W końcu, obszczekiwany przez psy, wyjechałem w Lubachowie.
W Lubachowie podjazd do Zagórza od strony zapory zamknięty. Droga jednokierunkowa to jest teraz. Ponoć po to, żeby wymusić przejazd obok nowego welness srelness sirbudu. A był to mój ulubiony podjazd...
Mgliście...
20150801_01
Sobota, 1 sierpnia 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
| Km: | 50.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 03:10 | km/h: | 15.79 |
| Pr. maks.: | 46.60 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 182182 (100%) | HRavg | 129( 71%) |
| Kalorie: | 2095kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Nowy miesiąc - stare problemy. Komórka padła przed metą, ale czujnie miałem jeszcze włączonego starego Garmina. Pokazał równo 50 kilometrów. Ale ile w górę - przepadło...
Dziś głównie asfalty i kręcioły po Sokołowsku, gdzie miałem sprawę do załatwienia.
Rano zimno. 7 stopni. Powrót przy 17.
Dziś głównie asfalty i kręcioły po Sokołowsku, gdzie miałem sprawę do załatwienia.
Rano zimno. 7 stopni. Powrót przy 17.
20150725_01
Sobota, 25 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 50.01 | Km teren: | 4.50 | Czas: | 03:27 | km/h: | 14.50 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 155155 ( 85%) | HRavg | 122( 67%) |
| Kalorie: | 2156kcal | Podjazdy: | 839m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miał być dzisiaj Trójmorski Wierch. Jedzie człowiek dwie godziny pod górę, jedzie z wizją kolejnego tysięcznika zdobytego, a tu na przełęczy halt. Pan nadleśniczy zakazał wstępu do lasu. Bo trąba. Powietrzna. Była i teraz w lesie grozi wszystkim niebezpieczeństwo.
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...
Świt o świcie

Do lasu nie wolno :-(

Leśniczy zakazał

Wiatrołom

Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa

Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie

Pod zamkiem w Międzylesiu

Międzyleski ratusz.

Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...
Świt o świcie

Do lasu nie wolno :-(

Leśniczy zakazał

Wiatrołom

Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa

Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie

Pod zamkiem w Międzylesiu

Międzyleski ratusz.

Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...
20150711_01
Sobota, 11 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 47.68 | Km teren: | 7.50 | Czas: | 03:41 | km/h: | 12.94 |
| Pr. maks.: | 47.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 130( 71%) |
| Kalorie: | 2571kcal | Podjazdy: | 936m | Sprzęt: Marysia | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mówię Wam zakochałem się. Góry Suche. Niby blisko a rowerem jakoś najdalej dojeżdżałem do Andrzejówki. A dzisiaj spróbowałem trochę dalej. I nie żałuję. Podobało mi się - to chyba widać po liczbie załączonych fotek. Potem zjechałem ze szlaku i zamiast dotrzeć do Głuszycy wyjechałem w Sokołowsku :-D. Jednego żałuję, że nie spróbowałem wjechania na Waligórę. Rowerem Marysi bez amorka jednak się trochę bałem.
Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

Jak nic będę tu wracał częściej.
Andrzejówka o świcie

Duży wybór...

Polanka. Tu można wybrać ścieżkę na Waligórę, której nie wybralem

Takie trawersy dla mnie stworzone

Jeden z widoczków w których się zakochałem

Zdjęcie nie oddaje...

W tle Ruprechticky Spiczak. Kiedyś tam pojadę

Góry po horyzont

Cerkiew(ka) w Sokołowsku

20150705_01
Niedziela, 5 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 34.19 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 03:02 | km/h: | 11.27 |
| Pr. maks.: | 38.40 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 161161 ( 88%) | HRavg | 126( 69%) |
| Kalorie: | 2009kcal | Podjazdy: | 728m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zaczynałem przy osiemnastu stopniach. Wracałem przy 30...
Na Chełmcu jacyś traperzy spali w śpiworach - chyba ich rozbudziłem ...
Z Chełmca przez krzaki do Lubomina. Cud, że żadnego kleszcza nie złapałem...
PS. Endo mówi, że właśnie zaliczyłem najlepszy tydzień w tym roku.
W prawo? W lewo? Prosto w drzewo?

Hard Way

Na Chełmcu jacyś traperzy spali w śpiworach - chyba ich rozbudziłem ...
Z Chełmca przez krzaki do Lubomina. Cud, że żadnego kleszcza nie złapałem...
PS. Endo mówi, że właśnie zaliczyłem najlepszy tydzień w tym roku.
W prawo? W lewo? Prosto w drzewo?

Hard Way

20150703_01
Piątek, 3 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 37.21 | Km teren: | 8.50 | Czas: | 02:42 | km/h: | 13.78 |
| Pr. maks.: | 50.27 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 176176 ( 97%) | HRavg | 142( 78%) |
| Kalorie: | 2178kcal | Podjazdy: | 633m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Popołudniowa trasa do Zagórza i z powrotem. Dużo lasem. Kto jeździ ten wie, że jadąc z Modliszowa w dół do Złotego Lasu, docieramy do skrzyżowania. Można jechać w prawo lub w lewo. Chyba, że jedzie się rowerem. Wtedy można też pojechać prosto. Fajna traska przez las (zielony szlak pieszy) prowadzi nas wprost do Zagórza Śląskiego. Polecam każdemu.
W Zagórzu wjechałem pod zamek.Niestety rycerze zamykają o 18:00. Zdjęcie zamyślonej pani zrobiłem zaś na terenie tutejszego kościółka.
Podjazd z Olszyńca do Rusinowa - nudny. A pamiętam czasy, gdy był dla mnie zabójczy :-D
Zjazd łąkami do Zagórza

Panorama przed Zagórzem. Zamek w tle

Zamyślona pani
W Zagórzu wjechałem pod zamek.Niestety rycerze zamykają o 18:00. Zdjęcie zamyślonej pani zrobiłem zaś na terenie tutejszego kościółka.
Podjazd z Olszyńca do Rusinowa - nudny. A pamiętam czasy, gdy był dla mnie zabójczy :-D
Zjazd łąkami do Zagórza

Panorama przed Zagórzem. Zamek w tle

Zamyślona pani





