Wpisy archiwalne w kategorii
Praca
| Dystans całkowity: | 6055.52 km (w terenie 159.70 km; 2.64%) |
| Czas w ruchu: | 403:08 |
| Średnia prędkość: | 15.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 168.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 71978 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 223 (123 %) |
| Maks. tętno średnie: | 156 (86 %) |
| Suma kalorii: | 164480 kcal |
| Liczba aktywności: | 872 |
| Średnio na aktywność: | 6.94 km i 0h 27m |
| Więcej statystyk | |
20110916_01
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.86 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.68 |
| Pr. maks.: | 26.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 54m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bardzo zimny poranek - było max. kilka stopni. Z tego też tytułu pierwszy raz w tym roku założyłem swoją przyciasną czapeczkę pod kask. Uratowało to moje uszy i głowę od poważnego zmarznięcia.
A na starym liczniku rowerowym pokazuje po dzisiejszej jeździe dokładnie 800 kilometrów...
A na starym liczniku rowerowym pokazuje po dzisiejszej jeździe dokładnie 800 kilometrów...
20110916_02
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.83 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 13.80 |
| Pr. maks.: | 40.50 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Bardzo niekorzystny układ świateł na skrzyżowaniach. Sporo czasu potraciłem na czerwonym.
20110914_01
Środa, 14 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | km/h: | 12.10 |
| Pr. maks.: | 28.60 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 51m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy znów wyjechałem kilka minut później i musiałem walczyć z samochodami. Poza tym rano jest już zupełnie ciemno i trzeba jechać wolniej - szczególnie na tej dziurawej jak sito części Burczykowskich, która prowadzi przez las.
20110914_02
Środa, 14 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 10.51 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 00:52 | km/h: | 12.13 |
| Pr. maks.: | 39.60 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 203kcal | Podjazdy: | 131m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczorajszy powrót z pracy dodał mi fantazji i dzisiaj poszedłem na całość. Zamiast najkrótszą trasą wróciłem przez Nowe Miasto i Rusinów. Dwa raz dłuższa trasa i spory kawałek w terenie.
Wymyślając sobie w głowie trasą martwiłem się o podjazdy - do Nowego Miasta i z Rusinowa do Kozic. I owszem - było ciężko. Ale najgorszy był przejazd niby asfaltówką z Kozic na Poniatów. Normalnie nie wiem jak moje semislicki to przeżyły. Pełno ostrych kamieni, resztek asfaltu, dziury i wyboje. Na tych oponach jeździć tędy to szaleństwo.
Aha! I jak panisko przejechałem sobie przez wałbrzyski rynek, który tym się na korzyść różni od wrocławskiego, że zakaz ruchu nie obowiązuje tu rowerów...
Wymyślając sobie w głowie trasą martwiłem się o podjazdy - do Nowego Miasta i z Rusinowa do Kozic. I owszem - było ciężko. Ale najgorszy był przejazd niby asfaltówką z Kozic na Poniatów. Normalnie nie wiem jak moje semislicki to przeżyły. Pełno ostrych kamieni, resztek asfaltu, dziury i wyboje. Na tych oponach jeździć tędy to szaleństwo.
Aha! I jak panisko przejechałem sobie przez wałbrzyski rynek, który tym się na korzyść różni od wrocławskiego, że zakaz ruchu nie obowiązuje tu rowerów...
20110913_02
Wtorek, 13 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 5.95 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:27 | km/h: | 13.22 |
| Pr. maks.: | 35.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 115kcal | Podjazdy: | 63m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W drodze powrotnej Edyta zaplanowała mi zakupy podręczników dla dzieci. W ramach rekompensaty ja zaplanowałem sobie powrót trochę naokoło. Oznacza to 1 kilometr więcej, 1 podjazd więcej i 1 ścieżkę przez las. Jak na takie fanaberie czas całkiem całkiem.
20110913_01
Wtorek, 13 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:25 | km/h: | 11.62 |
| Pr. maks.: | 29.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 50m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poranna przejażdżka w bardzo lajtowym tempie, mimo tego, że wyruszyłem kilka minut później niż zwykle. Do tego okazuje się, że parę minut robi różnicę - na ulicach już więcej samochodów. Normalnie jadę bez zatrzymywania a dzisiaj kilka mobili musiałem przepuszczać.
20110908_01
Czwartek, 8 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.89 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.76 |
| Pr. maks.: | 26.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 95kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wstałem, wyjrzałem przez okno. Było dobrze. Trochę chmur ale i sporo nieba. Ulica sucha. Jadę.
Po 2 kilometrach się rozpadało...zmokłem co się zowie. Szczęśliwie nie było wiatru więc choć mokry to dotarłem do pracy nie zmarznięty.
Po 2 kilometrach się rozpadało...zmokłem co się zowie. Szczęśliwie nie było wiatru więc choć mokry to dotarłem do pracy nie zmarznięty.
20110908_02
Czwartek, 8 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.79 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:20 | km/h: | 14.37 |
| Pr. maks.: | 37.50 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 53m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiejsza przygoda w czasie powrotu do domu z pracy to zjedzona przez zębate koło nogawka spodni. Przy tym nie tylko zniszczyłem sobie spodnie ale i przyblokowałem skrzyżowanie - bo oczywiście materiał spodni wkręcił mi się gdy ruszałem na zielonym spod świateł... dobrze, że nie wywaliłem się jak długi tylko odkuśtykałem na chodnik. Masakra.
20110907_01
Środa, 7 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.89 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.76 |
| Pr. maks.: | 32.18 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W połowie trasy zresetował mi się telefon z GPS-em - i żeby jeszcze na jakichś wybojach - to bym zrozumiał - ale na normalnym chodniku z betonowych płytek. Niedobrze. Szczęśliwie zakładam wciąż licznik rowerowy.
Oprócz przygód technicznych - mocno wiało + piękny, czerwony świt nad głową.
Oprócz przygód technicznych - mocno wiało + piękny, czerwony świt nad głową.
20110907_02
Środa, 7 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.83 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:19 | km/h: | 15.25 |
| Pr. maks.: | 38.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy szczęśliwy. W Wałbrzychu od południa lało jak z cebra, ale 15 minut przed końcem pracy trzask-prask i wyszło słońce.
Stwierdzam, że jazda po chodnikach nie jest wcale łatwiejsza od jazdy po ulicy - przynajmniej jeśli szanuje się pieszych. Strasznie tu ciasno i ludzie, podobnie jak cykliści, nie mają oczu z tyłu głowy...
Stwierdzam, że jazda po chodnikach nie jest wcale łatwiejsza od jazdy po ulicy - przynajmniej jeśli szanuje się pieszych. Strasznie tu ciasno i ludzie, podobnie jak cykliści, nie mają oczu z tyłu głowy...





