Wpisy archiwalne w kategorii
wycieczki
| Dystans całkowity: | 6638.23 km (w terenie 1251.40 km; 18.85%) |
| Czas w ruchu: | 487:22 |
| Średnia prędkość: | 13.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 95120 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 215 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (140 %) |
| Suma kalorii: | 202308 kcal |
| Liczba aktywności: | 216 |
| Średnio na aktywność: | 30.73 km i 2h 15m |
| Więcej statystyk | |
20140621_01
Sobota, 21 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 45.85 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 02:43 | km/h: | 16.88 |
| Pr. maks.: | 52.40 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 157157 ( 86%) | HRavg | 127( 70%) |
| Kalorie: | 834kcal | Podjazdy: | 662m | Sprzęt: Niebieski Decathlon Hani | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy dzień lata wybitnie asfaltowo. Ale taki też był plan. Damka Hani ma oponki jednak wąskie - co najwyżej na szutry się nadające. Podniosłem sobie to zbyt niskie siodełko. I naszła mnie myśl, że niedługo, gdzieś tak za rok, za dwa - jak będę chciał pożyczyć od Hani rower, to siodełko będę musiał opuszczać...
20140620_01
Piątek, 20 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, wycieczki
| Km: | 32.03 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 01:51 | km/h: | 17.31 |
| Pr. maks.: | 45.70 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 837kcal | Podjazdy: | 333m | Sprzęt: Niebieski Decathlon Hani | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczorajszy wypad odciął mnie od własnego roweru. Na trasę wyjechałem więc rowerem Hani. Śliczną niebieską damką z Decathlonu. Nie chciałem przy tym nic zmieniać w ustawieniach, więc siodełko było trochę za nisko. Musiało to fajnie wyglądać - stary facet w obcisłych gatkach na za małej damce.
Ale poza tym jechało się super - wąskie opony mają jednak tę przewagę nad góralem, że toczą się lżej. Bez żadnego wysiłku zrobiłem średnią powyżej 17 km/h. Moje standardowe tempo jest niższe. A nie jechałem samymi asfaltami.
Ale poza tym jechało się super - wąskie opony mają jednak tę przewagę nad góralem, że toczą się lżej. Bez żadnego wysiłku zrobiłem średnią powyżej 17 km/h. Moje standardowe tempo jest niższe. A nie jechałem samymi asfaltami.
20140619_01
Czwartek, 19 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 28.68 | Km teren: | 15.50 | Czas: | 02:15 | km/h: | 12.75 |
| Pr. maks.: | 29.90 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 169169 ( 93%) | HRavg | 126( 69%) |
| Kalorie: | 645kcal | Podjazdy: | 503m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Miała być sympatyczna czterdziestka a wyszło 28 z tego ostatnie trzy z kapciem i częściowo piechotą. Przebita opona zmusiła mnie do zjazdu z trasy i zaparkowania u teściów.
A trasa dziś typowo leśna, takie delikatne cross country. Ponad połowa dystansu po bezdrożach. Pogoda sprzyjała.
A trasa dziś typowo leśna, takie delikatne cross country. Ponad połowa dystansu po bezdrożach. Pogoda sprzyjała.
20140608_01
Niedziela, 8 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 0 do 100 metrów, kilometrów 10 do 20, 100-500 k, wycieczki
| Km: | 16.88 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:46 | km/h: | 22.02 |
| Pr. maks.: | 41.20 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | 115( 63%) | |
| Kalorie: | 220kcal | Podjazdy: | 77m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dojazd do pociągu. Ciepło. 22 chociaż w cieniu przy wodzie "tylko" 19...
20140608_02
Niedziela, 8 czerwca 2014 Kategoria kilometrów 50 do 60, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 53.70 | Km teren: | 9.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 18.41 |
| Pr. maks.: | 38.60 | Temperatura: | 36.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 143( 79%) |
| Kalorie: | 1055kcal | Podjazdy: | 545m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Dzierżoniowa do Bielawy - poznawałem tamtejsze ścieżki rowerowe.
W Bielawie wizyta u mamy.
W drodze powrotnej chciałem poznać odcinek Eurovelo z Bielawy do Pieszyc. Trzy razy się gubiłem i trzy razy wracałem na szlak. Po czwartym razie machnąłem ręką i pojechałem przed siebie. Tak trafiłem z powrotem do Dzierżoniowa.
Potem już tylko szosami, śpiesząc się, żeby być w domu przed obiecaną 13.
Udało się.
PS. Temperatura w czasie jazdy dochodziła do 40 stopni (w cieniu 32). Uffff

W Bielawie wizyta u mamy.
W drodze powrotnej chciałem poznać odcinek Eurovelo z Bielawy do Pieszyc. Trzy razy się gubiłem i trzy razy wracałem na szlak. Po czwartym razie machnąłem ręką i pojechałem przed siebie. Tak trafiłem z powrotem do Dzierżoniowa.
Potem już tylko szosami, śpiesząc się, żeby być w domu przed obiecaną 13.
Udało się.
PS. Temperatura w czasie jazdy dochodziła do 40 stopni (w cieniu 32). Uffff

20140601_01
Niedziela, 1 czerwca 2014 Kategoria podjazdy 0 do 100 metrów, kilometrów 10 do 20, 100-500 k, wycieczki
| Km: | 16.87 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:46 | km/h: | 22.00 |
| Pr. maks.: | 38.90 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | HRavg | 134( 74%) | |
| Kalorie: | 447kcal | Podjazdy: | 75m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dojazd do stacji w Świdnicy.
20140601_02
Niedziela, 1 czerwca 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 47.53 | Km teren: | 9.50 | Czas: | 03:20 | km/h: | 14.26 |
| Pr. maks.: | 47.70 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 168168 ( 92%) | HRavg | 144( 79%) |
| Kalorie: | 1141kcal | Podjazdy: | 991m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Dzierżoniowa do Bielawy do mamy. Potem powrót przez góry.
Przełęcz Jugowska, Sokolec, Rzeczka. Bardzo fajny odcinek między Bielawą a Przełęczą Jugowską - czarny szlak rowerowy. Trochę po ziemi, trochę po szutrach, trochę po zrytym przez czas asfalcie.
Przełęcz Jugowska, Sokolec, Rzeczka. Bardzo fajny odcinek między Bielawą a Przełęczą Jugowską - czarny szlak rowerowy. Trochę po ziemi, trochę po szutrach, trochę po zrytym przez czas asfalcie.
20140531_01
Sobota, 31 maja 2014 Kategoria kilometrów 30 do 40, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 31.01 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 02:01 | km/h: | 15.38 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 162162 ( 89%) | HRavg | 133( 73%) |
| Kalorie: | 576kcal | Podjazdy: | 511m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Udane pożegnanie nieudanego maja.
Pierwszy raz jechałem rowerem drogą z Dziećmorowic do Zagórza Śląskiego - i to będzie chyba moja ulubiona trasa. Bardzo fajny podjazd. A potem zjazd. I jeszcze sporo szutrówek po bokach kusi...
Oczywiście w drodze powrotnej piekarnia i bułki na śniadanie.
Oczywiście w drodze powrotnej piekarnia i bułki na śniadanie.
20140506_03
Wtorek, 6 maja 2014 Kategoria kilometrów 0 do 10, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, wycieczki
| Km: | 9.54 | Km teren: | 5.50 | Czas: | 00:54 | km/h: | 10.60 |
| Pr. maks.: | 37.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 254kcal | Podjazdy: | 301m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trzeci raz dzisiaj na rowerze. Wybrałem powtórkę niebieskiego wokół Ptasiej Kopy. Między 5 a 6 kilometrem znów musiałem zsiadać. Choć wydaje mi się, że kilka metrów dalej niż ostatnio. Jest kolejne wyzwanie...choć tym razem nie tyle kondycyjne co dotyczące techniki jazdy.
Od jutra pauza związana z wyjazdem służbowym.
Od jutra pauza związana z wyjazdem służbowym.
20140501_01
Czwartek, 1 maja 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 40.40 | Km teren: | 16.00 | Czas: | 03:18 | km/h: | 12.24 |
| Pr. maks.: | 38.80 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 173173 ( 95%) | HRavg | 128( 70%) |
| Kalorie: | 1034kcal | Podjazdy: | 959m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wjeżdżając z domu miałem w głowie Andrzejówkę. Ale potem spojrzałem w prawo i Chełmiec wezwał.
Wjechałem bez zsiadania z roweru i byłe bardzo dumny z siebie, ale zjeżdżając minąłem biegacza, który ewidentnie szybciej wbiegał niż ja wjeżdżałem.
Z Chełmca zjechałem do Gorc czerwonym szlakiem wokół Mniszka. Strasznie zaniedbany - mnóstwo powalonych drzew. Już rozumiem, dlaczego niektórzy miłośnicy kolarstwa górskiego jeżdżą z piłą w plecaku.
W Gorcach sprawdziłem kolejny odcinek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Trasa z Gorc do Szczawna łatwa i dobrze oznakowana.
Wyjazd udany, choć mniej kilometrów, niż sobie zaplanowałem. No ale za to Chełmiec. Zresztą coraz częściej ciągnie mnie do lasu, który jest chyba ciekawszy niż połykanie kilometrów na nudnej szosie.
Chełmiec. Krzyż

Pole rzepaku pod Szczawnem Zdrój.
Wjechałem bez zsiadania z roweru i byłe bardzo dumny z siebie, ale zjeżdżając minąłem biegacza, który ewidentnie szybciej wbiegał niż ja wjeżdżałem.
Z Chełmca zjechałem do Gorc czerwonym szlakiem wokół Mniszka. Strasznie zaniedbany - mnóstwo powalonych drzew. Już rozumiem, dlaczego niektórzy miłośnicy kolarstwa górskiego jeżdżą z piłą w plecaku.
W Gorcach sprawdziłem kolejny odcinek czerwonego szlaku dookoła Wałbrzycha. Trasa z Gorc do Szczawna łatwa i dobrze oznakowana.
Wyjazd udany, choć mniej kilometrów, niż sobie zaplanowałem. No ale za to Chełmiec. Zresztą coraz częściej ciągnie mnie do lasu, który jest chyba ciekawszy niż połykanie kilometrów na nudnej szosie.
Chełmiec. Krzyż

Pole rzepaku pod Szczawnem Zdrój.





