Wpisy archiwalne w kategorii
wycieczki
| Dystans całkowity: | 6638.23 km (w terenie 1251.40 km; 18.85%) |
| Czas w ruchu: | 487:22 |
| Średnia prędkość: | 13.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 95120 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 215 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 151 (140 %) |
| Suma kalorii: | 202308 kcal |
| Liczba aktywności: | 216 |
| Średnio na aktywność: | 30.73 km i 2h 15m |
| Więcej statystyk | |
20140219_01
Środa, 19 lutego 2014 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
| Km: | 39.39 | Km teren: | 14.50 | Czas: | 03:48 | km/h: | 10.37 |
| Pr. maks.: | 44.70 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1049kcal | Podjazdy: | 848m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W ferie ogarnęło mnie niespotykane lenistwo. Na rower wyszedłem tylko raz. W palnie było Glinno, ale za Modliszowem plany uległy zmianie. Najpierw oglądałem tutejsze pozostałości po niemieckim cmenatrzu. Smutne. Widać, że szanujemy tylko własnych zmarłych.
Potem były lasy, gdzie się nieco pogubiłem. Trafiłem do Lubachowa. Stamtąd na zaporę. Po zaporze znów w lasy i znów po krzakach trzebab było jeździć. Trochę błota, leśnych ścieżek i wyjechałem z powrotem (prawie) w Lubachowie.
Przez Dziećmorowice do domu.
Pogoda taka sobie. Bez słońca i z temperaturą w okolicy 5-7 stopni.
Endomondo
Potem były lasy, gdzie się nieco pogubiłem. Trafiłem do Lubachowa. Stamtąd na zaporę. Po zaporze znów w lasy i znów po krzakach trzebab było jeździć. Trochę błota, leśnych ścieżek i wyjechałem z powrotem (prawie) w Lubachowie.
Przez Dziećmorowice do domu.
Pogoda taka sobie. Bez słońca i z temperaturą w okolicy 5-7 stopni.
Endomondo
20131226_01
Czwartek, 26 grudnia 2013 Kategoria podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, kilometrów 30 do 40, 1000-2000 k
| Km: | 30.35 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:25 | km/h: | 12.56 |
| Pr. maks.: | 33.80 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1916kcal | Podjazdy: | 538m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bożonarodzeniowo w okolice Chełmca. Na leśnych ścieżkach dużo błota niestety. Ale temperatura taka bardziej wielkanocna - między 6 a 9 stopni.
Rano jeszcze ciemno (szczególnie w lesie). Ale dni już coraz dłuższe. I tak trzymać.
http://www.endomondo.com/workouts/279536430/2430960
Rano jeszcze ciemno (szczególnie w lesie). Ale dni już coraz dłuższe. I tak trzymać.
http://www.endomondo.com/workouts/279536430/2430960
20121202_02
Poniedziałek, 2 grudnia 2013 Kategoria wycieczki, Praca, podjazdy 100 do 500 metrów, 100-500 k, kilometrów 10 do 20
| Km: | 13.97 | Km teren: | 1.50 | Czas: | 00:58 | km/h: | 14.45 |
| Pr. maks.: | 39.20 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 364kcal | Podjazdy: | 196m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Pogoda taka, że nie żal było nadłożyć drogi...
A między Rusinową a Kozicami zastał mnie taki zachód słońca, że aż w komórce zabrakło czerwonego koloru, żeby go opisać. Trzeba było tam być po prostu. Załączone foto nie oddaje nawet w 1/4 tego efektu.
http://www.endomondo.com/workouts/274016609/243096...
![DSC_0179[1]](http://farm3.staticflickr.com/2870/12637666494_92a5296fb5_m.jpg)
A między Rusinową a Kozicami zastał mnie taki zachód słońca, że aż w komórce zabrakło czerwonego koloru, żeby go opisać. Trzeba było tam być po prostu. Załączone foto nie oddaje nawet w 1/4 tego efektu.
http://www.endomondo.com/workouts/274016609/243096...
![DSC_0179[1]](http://farm3.staticflickr.com/2870/12637666494_92a5296fb5_m.jpg)
20131111_01
Poniedziałek, 11 listopada 2013 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, wycieczki
| Km: | 4.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:16 | km/h: | 15.04 |
| Pr. maks.: | 45.80 | Temperatura: | 2.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 101kcal | Podjazdy: | 66m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na stację
20131111_02
Poniedziałek, 11 listopada 2013 Kategoria 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki, kilometrów 20 do 30
| Km: | 33.39 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 13.01 |
| Pr. maks.: | 46.20 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 132( 72%) |
| Kalorie: | 879kcal | Podjazdy: | 545m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Świąteczna wyprawa.
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Dziś kilometrów mniej bo ciągnęło mnie do lasu. W lesie zaś błoto po kostki.
Czerwony szlak z Sędzisławia przyjemny. Wrócę tu wiosną. Potem asfalt z Gostkowa do Cieszowa. Skręt w kierunku zamku Cisy. Błądzienie po Książanskim Parku Krajobrazowym. Struga, Szczawno i do domu.
Odkrycie sezonu - fajna wąska asfaltówka ze Strugi na Podzamcze. Nie miałem o niej pojęcia i pedałowałem zawsze główną drogą na Szczawno. Się człowiek całe życie uczy.
Fotki:
Stacja kolejowa Sędzisław

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Na czerwonym szlaku

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Pola nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Resztki drogi do Gostkowa

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
I sam Gostków

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Gostkowie

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Cortina Fort! Starszy brat mojej popierdułki!

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Wiatrak nad Gostkowem

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Kościół w Starych Bogaczowicach

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Panorama z Cieszowa (Chemiec w środku)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Krzyż pokutny. Okolice zamku Cisy

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
Tędy nie pojechałem...

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
A jak wyszło słońce... (droga ze Strugi do Wałbrzycha)

20131111 Świąteczny trip by jogypai, on Flickr
20131110_01
Niedziela, 10 listopada 2013 Kategoria kilometrów 10 do 20, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, wycieczki, Zakupy
| Km: | 13.95 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:54 | km/h: | 15.50 |
| Pr. maks.: | 40.60 | Temperatura: | 3.0°C | HRmax: | 156156 ( 86%) | HRavg | 123( 67%) |
| Kalorie: | 250kcal | Podjazdy: | 186m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po bułki. Dziś trasa krótka. Po wczorajszym szaleństwie oraz przed dzisiejszymi urodzinami Edyty.
Zimno. 3 stopnie przy czorajszych 11. Ale za to nic nie padało, a nawet przyświecało słonko. Tylko pamiętać trzeba o chusteczce, bo cieknie z nosa strzasznie
GPS tylko dla przyjaciół
I foty dla wszystkich:
Chełmiec i Trójgarb bladym świtem

20131110 Strefa by jogypai, on Flickr
Świt nad torami

20131110 Strefa by jogypai, on Flickr
Zimno. 3 stopnie przy czorajszych 11. Ale za to nic nie padało, a nawet przyświecało słonko. Tylko pamiętać trzeba o chusteczce, bo cieknie z nosa strzasznie
GPS tylko dla przyjaciół
I foty dla wszystkich:
Chełmiec i Trójgarb bladym świtem

20131110 Strefa by jogypai, on Flickr
Świt nad torami

20131110 Strefa by jogypai, on Flickr
20131109_01
Sobota, 9 listopada 2013 Kategoria kilometrów 10 do 20, 100-500 k, podjazdy 100 do 500 metrów, wycieczki
| Km: | 17.54 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:52 | km/h: | 20.24 |
| Pr. maks.: | 38.30 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | HRavg | 127( 70%) | |
| Kalorie: | 261kcal | Podjazdy: | 128m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dojazd do dworca w Świdnicy. Ciemno, ale lampki się spisały.
20131109_02
Sobota, 9 listopada 2013 Kategoria wycieczki, kilometrów 40 do 50, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów
| Km: | 40.93 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 15.95 |
| Pr. maks.: | 38.20 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 167167 ( 92%) | HRavg | 151( 83%) |
| Kalorie: | 897kcal | Podjazdy: | 523m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tydzień temu miałem plan, który porzuciłem. Dzisiaj miałem plan, którego się trzymałem i chyba nie wyszło mi to na dobre. Jadąc na pociąg do Świdnicy miałem 11 stopni i gwiaździste niebo. Jawor zaś przywitał mnie deszczem. Dobrze, że choć temperatura pozostała bez zmian.
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Liczyłem na to, że szybko wyjadę ze strefy opadów, dlatego przemknąłem przez miasteczko w pośpiechu, ledwie rzucając okiem na zabytkowy rynek. Złudne nadzieje. Dalej było coraz gorzej - padało mocniej i do tego zaczęło wiać. Dopiero przed Strugą, kiedy byłem już dokładnie wyprany, przestało padać.
Z dobrych wieści - elektronika sprawdziła się w teście na wodoodporność :-)
Przy okazji - rekordowe średnie tętno. I rzeczywiście - trasa była ciężka...
GPS dla znajomych z Endo
I kilka deszczowych fotek
Kościół w Roztoce

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Wjazd do Dobromierza - zaczynają się za chwilę górki

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Zbiornik w Dobromierzu

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
Blisko domu - widok na Chełmiec z pól nad Strugą

20131109 Jawor - Wałbrzych by jogypai, on Flickr
20131102_01
Sobota, 2 listopada 2013 Kategoria wycieczki, Zakupy
| Km: | 23.39 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:36 | km/h: | 14.62 |
| Pr. maks.: | 40.10 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 611kcal | Podjazdy: | 407m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Oj nie było łatwo zmusić się dzisiaj do wstania. Ale jakoś dałem radę...
Dziś oprócz bułek w Lidlu - wizyta na cmentarzu, gdzie podmieniłem wypalone lampki.
Dziś oprócz bułek w Lidlu - wizyta na cmentarzu, gdzie podmieniłem wypalone lampki.
20131027_01
Niedziela, 27 października 2013 Kategoria wycieczki, Zakupy
| Km: | 48.23 | Km teren: | 2.50 | Czas: | 03:11 | km/h: | 15.15 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 165165 ( 91%) | HRavg | 131( 72%) |
| Kalorie: | 1010kcal | Podjazdy: | 1018m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wstałem sobie o szóstej, czyli o piątej. Ale słońce też wstało szybciej o godzinę. To w ogóle pierwszy raz, kiedy zmiana czasu tak bardzo mi podpasowała.
Miałem plan podróży, ale nie przetrwał pierwszych pięciu kilometrów - miał być Walim, była Głuszyca. Miała być przełęcz Walimska, była Anrzejówka. Miało być Zagórze Śląskie było Sokołowsko. Nie ma jak improwizacja...
Podjazd do Andrzejówki z wiatrem w twarz - ledwo dałem radę. Jeszcze mnie pięćdziesiąt metrów przed schroniskiem wyprzedził autobus. Dwunastka. Żebym wiedział, że tu można autobusem... e tam, pewnie i tak bym wybrał rower.
Podjazd z Unisławia Śląskiego do Wałbrzycha to zmierznie się ze starą traumą. Kiedyś na tym podjeździe umierałem za studenckich czasów. A teraz ryk cyk cyk i byłem na Gaju :-)
Wiedziałem też, że jeśli dziś przejadę co najmniej 40 kilometrów - osiągnę założone 2000 kilometrów w tym roku. Licząc łącznie z wędrówkami - udało się...
Mapy dla znajomków z Endo
Świt nad Jedliną

2013 10 27 001 by jogypai, on Flickr
Tyle dróg, a wybrać można tylko jedną. Jak żyć?

2013 10 27 002 by jogypai, on Flickr
Na prawo trawers Rybnickiego Grzbietu. Nie poszedłem tą drogą...

2013 10 27 003 by jogypai, on Flickr
Zamek Rogowiec. Tam. Na górze.

2013 10 27 004 by jogypai, on Flickr
Jak żyć... Rybnica Leśna

2013 10 27 005 by jogypai, on Flickr
Drewniany kościółek w Rybnicy Leśnej

2013 10 27 006 by jogypai, on Flickr
80-letnia Andrzejówka

2013 10 27 007 by jogypai, on Flickr
Rozdroże pod Krzywuchą. Zjazd do Sokołowska

2013 10 27 009 by jogypai, on Flickr
Fajny schron na drodze do Sokołowska

2013 10 27 010 by jogypai, on Flickr
Sokołowsko

2013 10 27 011 by jogypai, on Flickr
Miałem plan podróży, ale nie przetrwał pierwszych pięciu kilometrów - miał być Walim, była Głuszyca. Miała być przełęcz Walimska, była Anrzejówka. Miało być Zagórze Śląskie było Sokołowsko. Nie ma jak improwizacja...
Podjazd do Andrzejówki z wiatrem w twarz - ledwo dałem radę. Jeszcze mnie pięćdziesiąt metrów przed schroniskiem wyprzedził autobus. Dwunastka. Żebym wiedział, że tu można autobusem... e tam, pewnie i tak bym wybrał rower.
Podjazd z Unisławia Śląskiego do Wałbrzycha to zmierznie się ze starą traumą. Kiedyś na tym podjeździe umierałem za studenckich czasów. A teraz ryk cyk cyk i byłem na Gaju :-)
Wiedziałem też, że jeśli dziś przejadę co najmniej 40 kilometrów - osiągnę założone 2000 kilometrów w tym roku. Licząc łącznie z wędrówkami - udało się...
Mapy dla znajomków z Endo
Świt nad Jedliną

2013 10 27 001 by jogypai, on Flickr
Tyle dróg, a wybrać można tylko jedną. Jak żyć?

2013 10 27 002 by jogypai, on Flickr
Na prawo trawers Rybnickiego Grzbietu. Nie poszedłem tą drogą...

2013 10 27 003 by jogypai, on Flickr
Zamek Rogowiec. Tam. Na górze.

2013 10 27 004 by jogypai, on Flickr
Jak żyć... Rybnica Leśna

2013 10 27 005 by jogypai, on Flickr
Drewniany kościółek w Rybnicy Leśnej

2013 10 27 006 by jogypai, on Flickr
80-letnia Andrzejówka

2013 10 27 007 by jogypai, on Flickr
Rozdroże pod Krzywuchą. Zjazd do Sokołowska

2013 10 27 009 by jogypai, on Flickr
Fajny schron na drodze do Sokołowska

2013 10 27 010 by jogypai, on Flickr
Sokołowsko

2013 10 27 011 by jogypai, on Flickr





