Odjazdblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jogypai.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczki

Dystans całkowity:6638.23 km (w terenie 1251.40 km; 18.85%)
Czas w ruchu:487:22
Średnia prędkość:13.62 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:95120 m
Maks. tętno maksymalne:215 (118 %)
Maks. tętno średnie:151 (140 %)
Suma kalorii:202308 kcal
Liczba aktywności:216
Średnio na aktywność:30.73 km i 2h 15m
Więcej statystyk

20150904_02

Piątek, 4 września 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, Praca, wycieczki
Km: 25.85 Km teren: 4.00 Czas: 01:36 km/h: 16.16
Pr. maks.: 48.46 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 678kcal Podjazdy: 389m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Powrót z pracy? Tak jakby. Na pewno nie najkrótszą drogą. Przez Przełęcz Szybką i Jedlinę Zdrój. Trochę lasem, trochę szosą, trochę uliczkami. Taka kolejna ćwiartka przed kolacją. Albo bardziej po obiedzie (choć obiadu nie jadłem).

20150831_01

Poniedziałek, 31 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, wycieczki
Km: 23.93 Km teren: 2.00 Czas: 01:09 km/h: 20.81
Pr. maks.: 57.51 Temperatura: 30.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 626kcal Podjazdy: 322m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Nie ma to jak ćwiartka przed kolacją.
Na zakończenie sierpnia chciałem jeszcze dołożyć kilka kilometrów do sumy tego miesiąca. Żeby jednak pobić lipiec, musiałbym przejechać setkę. A nie miałem czterech godzin...Z dobrych wieści - to najlepszy sierpień w historii :-)

20150829_01

Sobota, 29 sierpnia 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 30 do 40, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 35.70 Km teren: 9.00 Czas: 02:53 km/h: 12.38
Pr. maks.: 53.37 Temperatura: 16.0°C HRmax: 188188 (103%) HRavg 138( 76%)
Kalorie: 2227kcal Podjazdy: 800m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Mglisto, wilgotno i stabilne 16 stopni przez cały czas.
Spróbowałem nowego wariantu drogi do Zagórza ze Złotego Lasu. Najpierw niebieskim jak ostatnio a potem w środku lasu na nieznane ścieżki. Widać po śladzie, ile ślepych zaułków odwiedziłem. W końcu, obszczekiwany przez psy, wyjechałem w Lubachowie.

W Lubachowie podjazd do Zagórza od strony zapory zamknięty. Droga jednokierunkowa to jest teraz. Ponoć po to, żeby wymusić przejazd obok nowego welness srelness sirbudu. A był to mój ulubiony podjazd...

Mgliście...

20150823_01

Niedziela, 23 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 20 do 30, 500-1000 k, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 28.75 Km teren: 12.00 Czas: 03:45 km/h: 7.67
Pr. maks.: 34.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 822kcal Podjazdy: 906m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Kapeć. Po prostu kapeć. I to w najgorszym miejscu - na Chełmcu. Tak więc dzisiaj trasa rowerowo - piesza. Bo z Chełmca do domu per pedes :-/

To był trzeci Chełmiec w tym roku.

20150817_01

Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 26.21 Km teren: 7.50 Czas: 02:08 km/h: 12.29
Pr. maks.: 48.30 Temperatura: 19.0°C HRmax: 198198 (109%) HRavg 143( 79%)
Kalorie: 1736kcal Podjazdy: 532m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni dzień długiego weekendu. Już w domu. Ale pojechać gdzieś jeszcze trzeba.
Jakiś czas temu nie udało mi się wjechać od strony Zagórza Śląskiego na Klasztorzysko. Górę taką. Pisałem, że jeszcze spróbuję kiedyś. I dzisiaj nadszedł dobry moment. Spróbowałem od strony Wałbrzycha. Z sukcesem :-)


20150816_01

Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 40.09 Km teren: 28.00 Czas: 03:51 km/h: 10.41
Pr. maks.: 40.90 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1072kcal Podjazdy: 798m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Od kilku dni narzekałem na brak wertepów - więc dziś wybrałem błądzenie po polach, zagajnikach, bagniskach.
Zaczęło się od spotkania z dystyngowanym rogaczem, który z ciekawością patrzył, kto mu przeszkadza bladym świtem. Pomyśleć, że niektórym sprawia radość zabijanie takich okazów.
Z mozołem przebijałem się chaszczami z Długopola Górnego do Poręby. Potem szlakiem na autostradę sudecką. Potem lasami do Spalonej. Już tędy kiedyś jechałem - ale wtedy to były leśne drogi. Teraz autostradowe, asfaltowo-szutrowe, nudne jak cholera hajłeje. U Czechów jak jest asfalt to przynajmniej widać, że ścieżynka jest dla turystów. Tutaj dwa czołgi się miną z zapasem.
Ze Spalonej zielonym szlakiem w dół na Wyszki. W połowie mi się znudziło i pojechałem mniej znanymi ścieżkami. Z Wyszek też polami do Długopola.
Mało mi było kilometrów, więc w Długopolu znów w chaszcze. Pobłądziłem, pobłądziłem i po równo 40 kilometrach się odnalazłem.


20150815_01

Sobota, 15 sierpnia 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 40 do 50, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 40.02 Km teren: 6.00 Czas: 02:55 km/h: 13.72
Pr. maks.: 43.70 Temperatura: 26.0°C HRmax: 177177 ( 97%) HRavg 124( 68%)
Kalorie: 1871kcal Podjazdy: 550m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Jak święto, to trzeba odwiedzić jakieś Sanktuarium. Padło na Marię Śnieżną. Bo wysoko, bo ostatnio zdechła mi komórka. Bo chciałem zrobić zdjęcie tej fortecy niedostępnej i strzeżonej.
Sama trasa light. Podjazd od strony Marianówki świeżutkim asfaltem - polecam tym na chudych oponkach. Zjazd do Międzygórza szlakiem żółtym obok Ogrodu Bajek - bardziej wymagający.


20150814_01

Piątek, 14 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 1000 do 1500 metrów, 3000-4000 k, kilometrów 40 do 50, wycieczki
Km: 46.40 Km teren: 5.00 Czas: 04:21 km/h: 10.67
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 175175 ( 96%) HRavg 134( 74%)
Kalorie: 3185kcal Podjazdy: 1274m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Ci Czesi kochają asfalt. Wjeżdża człowiek na ponad tysiąc metrów a tu w lasach wszystkie ścieżki elegancko wyasfaltowane. Do tego znaki co 10 metrów a drogowskazy na każdym skrzyżowaniu. Nie sposób się zgubić.
Tak więc dzisiejsza górska trasa (ponad 1000 m przewyższenia) odbywała się głównie asfaltami. Przez to łatwa była bardzo. Poznałem Lewin Kłodzki i czeskie miasteczko Olesnice. Obie mają swój urok i pewnie jeszcze je odwiedzę.
Temperatura nie przekroczyła 27 ani razu. A rano startowałem przy 16.

https://goo.gl/photos/8HYA92oFoBYDbocd9

20150809_01

Niedziela, 9 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, wycieczki
Km: 36.92 Km teren: 1.00 Czas: 02:23 km/h: 15.49
Pr. maks.: 40.70 Temperatura: 20.0°C HRmax: 161161 ( 88%) HRavg 123( 67%)
Kalorie: 1514kcal Podjazdy: 495m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszym pustynnym etapie dziś, w ramach odpoczynku, lajtowo - asfaltowo. Same dróżki, żadnych lasów. Temperatura dopisywała - od 18 do 24. Średnia około 20 stopni. Niedziela, więc drogi puste.
Tylko te jesienne liście. Jakbym jeździł w październiku...


Czy to już jesień? Czy tylko susza?


Zjazd do Cieszowa. Po prawej to nie piach. To prześwietlone zboże

20150808_01

Sobota, 8 sierpnia 2015 Kategoria 3000-4000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 55.42 Km teren: 16.50 Czas: 04:17 km/h: 12.94
Pr. maks.: 55.80 Temperatura: 27.0°C HRmax: 176176 ( 97%) HRavg 140( 77%)
Kalorie: 3368kcal Podjazdy: 992m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Na imieniny miesiąca zaplanowałem wjazd na Rogowiec. Poprzedniego dnia wieczorem wszystko sobie dokładnie obejrzałem, na sprytnych serwisach rozrysowałem wszystkie podjazdy, procenty i zakręty. Wyszło mi, że łatwo nie będzie.
Łatwo nie było. Było nawet trudniej niż się spodziewałem. Dużo pchania roweru. I to nie tylko bo kamienie, bo wyrwy albo korzonki. Było, że nie dawałem po prostu rady na ściankach. Czarny z Głuszycy rzeczywiście trudnym szlakiem jest.
Ale za to jak już na ten Rogowiec się wdrapałem to widoki.... palce lizać. Oczywiście, jeśli jeszcze ma się jakąś wilgoć w paszczy. Ja nie miałem.
Bo temperatura jak ruszałem o 5 rano - 26 stopni. Bezwietrznie. W lesie za miastem trochę lepiej, 22-23. Ale już w czasie podjazdu zaczynało rosnąć. Na Rogowcu było 27. W Andrzejówce już 30. Kończyłem przy 37!
Wiele razy mijałem trasę dzisiejszego wyścigu MTB Strefy Sudety. Współczuję Wam chłopaki.
Na Piaskowej Górze pojechałem jeszcze po bułki. Przy okazji dwa razy przejechałem przez wodną bramę wodociągów. Super...


Po lewej proszę Państwa wschód słońca.


Taka autostrada w lesie


Skalna Brama. Tuż pod Rogowcem


Na Rogowcu


Taka tam polanka


Pod Turzyną. 


A oto i sama Turzyna. Prawie 900 m n.p.m. Znalazłem tutaj 5 złotych. Moje szczęście!


Dojazd do Andrzejówki. Ten cycek na wprost to Waligóra. Też tam kiedyś wjadę

kategorie bloga

Moje rowery

Taki niebieski, góral ponoć 23050 km
Sprzęt "Pod Gadającym Kotem" 30 km
Niebieski Decathlon Hani 102 km
Ukraina Chic 150 km
Marysia 156 km

szukaj

archiwum