Odjazdblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jogypai.bikestats.pl

linki

20150809_01

Niedziela, 9 sierpnia 2015 Kategoria podjazdy 100 do 500 metrów, 1000-2000 k, kilometrów 30 do 40, wycieczki
Km: 36.92 Km teren: 1.00 Czas: 02:23 km/h: 15.49
Pr. maks.: 40.70 Temperatura: 20.0°C HRmax: 161161 ( 88%) HRavg 123( 67%)
Kalorie: 1514kcal Podjazdy: 495m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszym pustynnym etapie dziś, w ramach odpoczynku, lajtowo - asfaltowo. Same dróżki, żadnych lasów. Temperatura dopisywała - od 18 do 24. Średnia około 20 stopni. Niedziela, więc drogi puste.
Tylko te jesienne liście. Jakbym jeździł w październiku...


Czy to już jesień? Czy tylko susza?


Zjazd do Cieszowa. Po prawej to nie piach. To prześwietlone zboże

20150808_01

Sobota, 8 sierpnia 2015 Kategoria 3000-4000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 55.42 Km teren: 16.50 Czas: 04:17 km/h: 12.94
Pr. maks.: 55.80 Temperatura: 27.0°C HRmax: 176176 ( 97%) HRavg 140( 77%)
Kalorie: 3368kcal Podjazdy: 992m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Na imieniny miesiąca zaplanowałem wjazd na Rogowiec. Poprzedniego dnia wieczorem wszystko sobie dokładnie obejrzałem, na sprytnych serwisach rozrysowałem wszystkie podjazdy, procenty i zakręty. Wyszło mi, że łatwo nie będzie.
Łatwo nie było. Było nawet trudniej niż się spodziewałem. Dużo pchania roweru. I to nie tylko bo kamienie, bo wyrwy albo korzonki. Było, że nie dawałem po prostu rady na ściankach. Czarny z Głuszycy rzeczywiście trudnym szlakiem jest.
Ale za to jak już na ten Rogowiec się wdrapałem to widoki.... palce lizać. Oczywiście, jeśli jeszcze ma się jakąś wilgoć w paszczy. Ja nie miałem.
Bo temperatura jak ruszałem o 5 rano - 26 stopni. Bezwietrznie. W lesie za miastem trochę lepiej, 22-23. Ale już w czasie podjazdu zaczynało rosnąć. Na Rogowcu było 27. W Andrzejówce już 30. Kończyłem przy 37!
Wiele razy mijałem trasę dzisiejszego wyścigu MTB Strefy Sudety. Współczuję Wam chłopaki.
Na Piaskowej Górze pojechałem jeszcze po bułki. Przy okazji dwa razy przejechałem przez wodną bramę wodociągów. Super...


Po lewej proszę Państwa wschód słońca.


Taka autostrada w lesie


Skalna Brama. Tuż pod Rogowcem


Na Rogowcu


Taka tam polanka


Pod Turzyną. 


A oto i sama Turzyna. Prawie 900 m n.p.m. Znalazłem tutaj 5 złotych. Moje szczęście!


Dojazd do Andrzejówki. Ten cycek na wprost to Waligóra. Też tam kiedyś wjadę

20150807_02

Piątek, 7 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
Km: 6.34 Km teren: 0.00 Czas: 00:24 km/h: 15.85
Pr. maks.: 34.10 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 166kcal Podjazdy: 44m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Z pracy tempem leniwym (żeby się nie rozpłynąć). Co z tego. I tak się rozpłynąłem. Jak ten T-1000 z Terminatora.

20150807_01

Piątek, 7 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
Km: 6.16 Km teren: 0.00 Czas: 00:24 km/h: 15.40
Pr. maks.: 35.90 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 162kcal Podjazdy: 55m Sprzęt: Ukraina Chic Aktywność: Jazda na rowerze
Do pracy przyjemny chłodek. Jak to mówią - miłe złego początki. Dziś ma być piekło.

20150806_02

Czwartek, 6 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
Km: 5.33 Km teren: 0.00 Czas: 00:19 km/h: 16.83
Pr. maks.: 38.60 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 140kcal Podjazdy: 53m Sprzęt: Ukraina Chic Aktywność: Jazda na rowerze
Z pracy. Chyba 40 stopni. Jedziesz jesteś suchy. Zatrzymasz się i spływasz potem. Wniosek prosty. Nie zatrzymywać się.

20150806_01

Czwartek, 6 sierpnia 2015 Kategoria kilometrów 0 do 10, podjazdy 0 do 100 metrów, 100-500 k, Praca
Km: 6.37 Km teren: 0.00 Czas: 00:26 km/h: 14.70
Pr. maks.: 32.60 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 167kcal Podjazdy: 55m Sprzęt: Ukraina Chic Aktywność: Jazda na rowerze
Praca. Dawno nie jechałem rowerem...

20150801_01

Sobota, 1 sierpnia 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, wycieczki
Km: 50.00 Km teren: 3.00 Czas: 03:10 km/h: 15.79
Pr. maks.: 46.60 Temperatura: 14.0°C HRmax: 182182 (100%) HRavg 129( 71%)
Kalorie: 2095kcal Podjazdy: m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Nowy miesiąc - stare problemy. Komórka padła przed metą, ale czujnie miałem jeszcze włączonego starego Garmina. Pokazał równo 50 kilometrów. Ale ile w górę - przepadło...
Dziś głównie asfalty i kręcioły po Sokołowsku, gdzie miałem sprawę do załatwienia.
Rano zimno. 7 stopni. Powrót przy 17.

20150726_02

Niedziela, 26 lipca 2015 Kategoria kilometrów 10 do 20, 500-1000 k, wycieczki
Km: 19.50 Km teren: 3.00 Czas: 01:00 km/h: 19.50
Pr. maks.: 56.00 Temperatura: 19.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 511kcal Podjazdy: m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Druga część trasy - wyrysowane palcem po mapie ze względu na awarię telefonu.

Zjazd z Marii Śnieżnej do Marianówki - asfalt i max 56 km/h. Z Marianówki czerwonym szlakiem pieszym do Wilkanowa. Potem już tylko asfalt i drogi od krajowej 33 do gminnych.

Łącznie dzisiaj niby 39,62. Ale licznik rowerowy pokazuje 40,28. Widocznie wyrys niedokładny na moją niekorzyść.

Czas kończyć urlop :-(

20150726_01

Niedziela, 26 lipca 2015 Kategoria 1000-2000 k, kilometrów 20 do 30, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 20.12 Km teren: 3.00 Czas: 01:43 km/h: 11.72
Pr. maks.: 34.40 Temperatura: 15.0°C HRmax: 163163 ( 90%) HRavg 123( 67%)
Kalorie: 1094kcal Podjazdy: 563m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Dwa słowa. Maria Śnieżna. Od zawsze chciałem tutaj dotrzeć rowerem. Najlepiej zanim się tutejsze sanktuarium do końca zmieni w twierdzę. I nie udało się. Teren sobie ksiądz ogrodził - kamery, zakazy, płoty. Wstęp tylko za opłatą. Biznes się kręci. Ale to już nie jest sanktuarium. Na pewno nie maryjne.

Do tego telefon zdechł właśnie tam. Ledwo zdążyłem fotkę pstryknąć...Pewnie ksiądz ma jakieś techniczne nowinki, i jak nie zapłacisz, wysysa energię z aparatów i innej elektroniki.

Zjazd i powrót do Długopola w osobnej trasie, ręcznie rysowanej. niestety.

A tak poważnie - pewnie czas zmienić komórkę...


20150725_01

Sobota, 25 lipca 2015 Kategoria 2000-3000 k, kilometrów 50 do 60, podjazdy 500 do 1000 metrów, wycieczki
Km: 50.01 Km teren: 4.50 Czas: 03:27 km/h: 14.50
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 155155 ( 85%) HRavg 122( 67%)
Kalorie: 2156kcal Podjazdy: 839m Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć Aktywność: Jazda na rowerze
Miał być dzisiaj Trójmorski Wierch. Jedzie człowiek dwie godziny pod górę, jedzie z wizją kolejnego tysięcznika zdobytego, a tu na przełęczy halt. Pan nadleśniczy zakazał wstępu do lasu. Bo trąba. Powietrzna. Była i teraz w lesie grozi wszystkim niebezpieczeństwo.
W pierwszej chwili się człowiek złości. Wjeżdża w las. Co mu będzie jakiś leśniczy zabraniał. I jedzie - do pierwszego wiatrołomu...drzewa połamane jak zapałki robią wrażenie. Na Trójmorski wjadę sobie następnym razem.
Zjechałem do Międzylesia, pokręciłem się po śpiącym miasteczku i przez ulubioną Różankę powróciłem do bazy. W bazie kręciłem się jeszcze w kółko parę minut, bo mi do 50 km brakowało paru metrów...

Świt o świcie


Do lasu nie wolno :-(


Leśniczy zakazał


Wiatrołom


Jedyna w dzisiejszym dniu ścieżka nieasfaltowa


Resztki pomnika z XVI wieku, na które podczas trąby upadło drzewo. Międzylesie


Pod zamkiem w Międzylesiu


Międzyleski ratusz.


Podjazd z Międzylesia do Różanki. Widoczek na górki w które nie wolno chodzić...

kategorie bloga

Moje rowery

Taki niebieski, góral ponoć 23391 km
Sprzęt "Pod Gadającym Kotem" 30 km
Niebieski Decathlon Hani 102 km
Ukraina Chic 150 km
Marysia 156 km

szukaj

archiwum