20130716_02
Wtorek, 16 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 8.38 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:28 | km/h: | 17.96 |
| Pr. maks.: | 35.50 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 218kcal | Podjazdy: | 50m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Taki troszkę wykręcony.
Na Wrocławskiej wyprzedził mnie koleś na grubych oponach. Miał parę w nogach. Trzymałem go w zasięgu zroku od Starego Zdroju do PSZ-ki. Potem mi przepadł w oddali.
GPS urał mi z 700 metrów
Na Wrocławskiej wyprzedził mnie koleś na grubych oponach. Miał parę w nogach. Trzymałem go w zasięgu zroku od Starego Zdroju do PSZ-ki. Potem mi przepadł w oddali.
GPS urał mi z 700 metrów
20130716_01
Wtorek, 16 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 7.73 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:37 | km/h: | 12.54 |
| Pr. maks.: | 28.50 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 203kcal | Podjazdy: | 189m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy z postojem u mamy. Zimno. Tylko 10 stopni. Teraz siedzę i smarkam przed monitorem ;-)
20130715_01
Poniedziałek, 15 lipca 2013 Kategoria Zakupy
| Km: | 4.87 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 16.23 |
| Pr. maks.: | 35.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 127kcal | Podjazdy: | 57m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do Lidla po zakupy
20130713_01
Sobota, 13 lipca 2013 Kategoria Miasto, wycieczki
| Km: | 16.93 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:58 | km/h: | 17.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 441kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Durny telefon zrestartował się po jednym kilometrze, psując mi dużą część zabawy. Na szczęście jest licznik jeszcze i możliwość rysowania.
Tak czy siak, kto w sobotę rano wstaje, ten ma czas jeździć na rowerze. Takie tam kółko, żeby własny rekord tygodniowy wyśrubować.
Chyba zaczynam zakochiwać się w kończącym podjeździe do domu. Myślę o nim już kilometr wcześniej, zbieram siły, zapamiętuję dziury, które trzeba ominąć. Dziś poszło mi nadzwyczaj dobrze. Aż żal, że się track nie zapisał :-(
13 stopni przez większość trasy. To lubię.
Tak czy siak, kto w sobotę rano wstaje, ten ma czas jeździć na rowerze. Takie tam kółko, żeby własny rekord tygodniowy wyśrubować.
Chyba zaczynam zakochiwać się w kończącym podjeździe do domu. Myślę o nim już kilometr wcześniej, zbieram siły, zapamiętuję dziury, które trzeba ominąć. Dziś poszło mi nadzwyczaj dobrze. Aż żal, że się track nie zapisał :-(
13 stopni przez większość trasy. To lubię.
20130711_02
Czwartek, 11 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 7.56 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:25 | km/h: | 18.14 |
| Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 197kcal | Podjazdy: | 44m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z pracy. Trochę zmoczył deszcz.
I przez to nie pojechałem obwodnicą przez Podgórze.
Może jutro.
Bo jutro będziemy już tylko śrubować rekord, bo oto dzięki dzisiejszym dystansom - ten tydzień jest rekordowy. Czyli zeszły tydzień odchodzi w cień. A ten bieżący będzie pierwszym, w którym pęknie 100 km
I przez to nie pojechałem obwodnicą przez Podgórze.
Może jutro.
Bo jutro będziemy już tylko śrubować rekord, bo oto dzięki dzisiejszym dystansom - ten tydzień jest rekordowy. Czyli zeszły tydzień odchodzi w cień. A ten bieżący będzie pierwszym, w którym pęknie 100 km
20130711_01
Czwartek, 11 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 6.38 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:27 | km/h: | 14.18 |
| Pr. maks.: | 27.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 167kcal | Podjazdy: | 60m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. Batorego, Wyzwolenia, Aptekarska, Rynek. Rynek podoba mi się mniej w tę stronę. Starszne kocie łby. Niby takie same jak w dugą stronę, ale wtedy jadę z góry na dół...
20130710_03
Środa, 10 lipca 2013 Kategoria Miasto
| Km: | 15.52 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:04 | km/h: | 14.55 |
| Pr. maks.: | 48.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 404kcal | Podjazdy: | 192m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Idziemy na rekord kochani. Ten rok już jest lepszy od 2012 :-)
Wyjaździk do cioci Beaty na podlewanie kwaitków - tak dookoła jak tylko się dało.
I ten powrót ulicą Rzeczną. Dawno czaiłem się na ten zakątek. I niestety rozczarowanie. Syf, stare dachówki i meliniarnia pod wiaduktem. Nie warto.
Wyjaździk do cioci Beaty na podlewanie kwaitków - tak dookoła jak tylko się dało.
I ten powrót ulicą Rzeczną. Dawno czaiłem się na ten zakątek. I niestety rozczarowanie. Syf, stare dachówki i meliniarnia pod wiaduktem. Nie warto.
20130710_02
Środa, 10 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 4.70 | Km teren: | 0.50 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.26 |
| Pr. maks.: | 29.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 124kcal | Podjazdy: | 70m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Ucięło mi z 1500 metrów, ale nie będę się teraz dochodził.
Zaliczyłem kilka (dwa) lewoskręty jak pawdziwy, miejski twardziel - na najgorszych wałbrzyskich skrzyżowaniach.
Zaliczyłem kilka (dwa) lewoskręty jak pawdziwy, miejski twardziel - na najgorszych wałbrzyskich skrzyżowaniach.
20130710_01
Środa, 10 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 8.46 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:36 | km/h: | 14.10 |
| Pr. maks.: | 40.10 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 221kcal | Podjazdy: | 107m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. Przez Nowe Miasto (mama) trasą dłuższą (Batorego i Lotników). 14 stopni. Rześko.
20130709_02
Wtorek, 9 lipca 2013 Kategoria Praca
| Km: | 9.18 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:39 | km/h: | 14.12 |
| Pr. maks.: | 44.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 240kcal | Podjazdy: | 165m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Skoro już rano czułem się taki mocny, skoro wczoraj podjechałem pod Modliszów, skoro po pracy miałem chwilę czasu...
Postanowiłem pojechać górkami, które normalnie omijam.
Najpierw pod Nowe Miasto - podjazdem przez Nowowiejską. Tylko raz tędy jechałem i wspomnienia miałem straszne. Dziś poszło całkiem całkiem.
Ale druga górka - tego podjazdu nigdy nie odważyłem się zdobyć - z Listopada w Radomską i na Osiedla Stare (zwane Krakusem). To prawdziwy hardcore. I niestety sił starczyło na 2/3 trasy. Potem musialem dwie minutki odsapnąć, uspokoić oddech. Tak, że górka na dwa razy wzięta. Myślę, że nieźle. Na przełęcz Karkonoską jeszczem za słaby. Ale na Krakus być może jeszcze wrócę...
Postanowiłem pojechać górkami, które normalnie omijam.
Najpierw pod Nowe Miasto - podjazdem przez Nowowiejską. Tylko raz tędy jechałem i wspomnienia miałem straszne. Dziś poszło całkiem całkiem.
Ale druga górka - tego podjazdu nigdy nie odważyłem się zdobyć - z Listopada w Radomską i na Osiedla Stare (zwane Krakusem). To prawdziwy hardcore. I niestety sił starczyło na 2/3 trasy. Potem musialem dwie minutki odsapnąć, uspokoić oddech. Tak, że górka na dwa razy wzięta. Myślę, że nieźle. Na przełęcz Karkonoską jeszczem za słaby. Ale na Krakus być może jeszcze wrócę...





