20110929_01
Czwartek, 29 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.82 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 13.77 |
| Pr. maks.: | 28.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 50m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przejazd do pracy spokojnym tempem, bez przygód. Po miesiącu poznaję już ludzi, których o tej samej porze mijam. Pewnie też są w drodze do pracy. Sami piesi, żadnego kolarza...
20110928_02
Środa, 28 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.79 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:17 | km/h: | 16.91 |
| Pr. maks.: | 38.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 92kcal | Podjazdy: | 30m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przemknąłem przez wszystkie światła. Na Drohobyckiej wykiwałem nawet taksiarzy i zamiast ulicą od razu pojechałem chodnikiem. Wiem, złamałem całe mnóstwo przepisów w ścisłym centrum - pewnie mnie jakiś monitoring zarejestrował. Mam jednak nadzieję, że nikt mnie ścigał nie będzie...
20110928_01
Środa, 28 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.82 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 13.77 |
| Pr. maks.: | 31.50 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 51m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy. Jechało mi się przyjemnie choć po ciemku. Dość ciepło, pusto. Problem sprawił mi tylko GPS, który dość długo nie chciał się zafiksować na satelity i przez to wyjechałem później niż zwykle.
20110926_02
Poniedziałek, 26 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.81 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 16.03 |
| Pr. maks.: | 42.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 30kcal | Podjazdy: | 30m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z pracy. Powiedziałem sobie, że jadę lajtowo, spacerkiem. A tu wyszło 18 minut. Wygląda na to, że jak się człowiek nie napina, wychodzi mu lepiej.
20110926_01
Poniedziałek, 26 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.85 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.65 |
| Pr. maks.: | 24.90 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poranne pedałowanie do pracy. Ponieważ dzień zapowiedzieli ciepły - ubrałem się zbyt lekko. Zmarzzzłem.
20110925_03
Niedziela, 25 września 2011 Kategoria dzieci, dzielnica
| Km: | 8.41 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 6.31 |
| Pr. maks.: | 35.30 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 162kcal | Podjazdy: | 106m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z Hanią do Netto po chleb. A potem gdzie oczy poniosą - w tym po chaszczach, po wysypisku śmieci, po nowej ścieżce rowerowej. Hania padła.
20110923_02
Piątek, 23 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.80 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:19 | km/h: | 15.16 |
| Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 93kcal | Podjazdy: | 30m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Póki co jesień ładniejsza od lata. Może nie jakoś super ciepło ale przynajmniej słonecznie.
Muszę coś wymyślić na te światła przy domu towarowym na Drohobyckiej. Cięgle trafiam tam na czerwone. Na chodnik też nie ma jak wjechać, bo stojący wzdłuż ulicy taksiarze szczelnie blokują dostęp. Pewnie dostaliby zawału, gdybym spróbował przejechać między nimi...
Muszę coś wymyślić na te światła przy domu towarowym na Drohobyckiej. Cięgle trafiam tam na czerwone. Na chodnik też nie ma jak wjechać, bo stojący wzdłuż ulicy taksiarze szczelnie blokują dostęp. Pewnie dostaliby zawału, gdybym spróbował przejechać między nimi...
20110923_01
Piątek, 23 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.86 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | km/h: | 13.25 |
| Pr. maks.: | 29.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 41m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziś jeden z ciekawszych dni w roku - do pracy wyjeżdżam latem a wrócę jesienią. W wymiarze astronomicznym oczywiście.
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...
Jak na ostatnie godziny lata przystało - wykręciłem najlepszy czas we wrześniu. Tym niemniej bywało lepiej. Podejrzewam jakiś spisek - góry się bardziej wypiętrzyły czy co?
Co do wczorajszej wpadki z prądem - dziś, po naładowaniu akumulatorków, świeciłem jak choinka. Dopiero teraz zauważyłem różnicę między tym, jak lampki świeciły kilka dni temu a jak świecić powinny. Mea culpa...
20110922_02
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.78 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 15.93 |
| Pr. maks.: | 40.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 92kcal | Podjazdy: | 33m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót - miał być rekord życiowy, ale nie wyszło. Trochę źle się ułożyły światła, raz piesi zepchnęli mnie na kostkę i jechałem jak po muldach, raz przyblokował kolega rowerzysta. No trudno.
20110922_01
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Praca
| Km: | 4.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | km/h: | 12.63 |
| Pr. maks.: | 30.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 94kcal | Podjazdy: | 42m | Sprzęt: Taki niebieski, góral ponoć | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poważne problemy z energią. Startując zauważyłem, że mi tylne czerwone przygasa. Trudno, trzeba jechać, choć siła światła nie jest zadowalająca. Po kilometrze przednia lampka też mocno przygasła. Przełączyłem na miganie i jakoś się dotoczyłem. Ale powiem szczerze nie czułem się bezpiecznie wśród gasnących akurat latarnii. A jakby tego było mało w połowie drogi skończyły się baterie w mp3. Fatum jakieś czy co. Tak czy siak dziś czeka mnie spotkanie z ładowarką.
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...
Zanim radio się wyłączyło zdążyłem usłyszeć nowinę, że mamy "dzień bez samochodu". To ja się dołączam :-)
PS. Żeby nie było - nie należę do tych co jadąc rowerem nic nie słyszą, bo im słuchawki ryczą w uszach. Słucham cicho - słyszę szum opon na asfalcie. Gdy mija mnie autko nie słyszę muzyki. Policjanta szept też bym zrozumiał...





